Reklama

Wybierzemy te same nazwiska. Déjà vu - po kartusku

30/09/2006 14:08
Wśród kandydatów na wójtów i burmistrzów brakuje nowych twarzy. Wszystkie znane do tej pory osoby, które zamierzają ubiegać się o fotele, pełniły już funkcje w samorządach. Szefowie ugrupowań przyznają nieoficjalnie, że ludzie młodzi od polityki wolą się trzymać z daleka.

Znamy już nazwy wszystkich komitetów z naszego powiatu, które zarejestrowały się w Państwowej Komisji Wyborczej. Nazwiska kandydatów na szefów urzędów należy ogłosić najpóźniej do 18 października. Jednak już teraz wiadomo, że będą to osoby, które pamiętamy z dotychczasowej działalności w samorządach.

Kartuzy

W Kartuzach o fotel burmistrza gminy będzie walczyło przynajmniej pięć osób. Jako pierwsza, decyzję o kandydowaniu ogłosiła Mirosława Lehman, była radna gminy Kartuzy, obecny członek Zarządu Powiatu. W poprzednich wyborach otrzymała trzecią w kolejności liczbę głosów. Mirosława Lehman reprezentuje stowarzyszenie Inicjatywa Rozwoju Powiatu Kartuskiego.

Drugim, znanym już kandydatem,jest Grzegorz Gołuński, obecny burmistrz, w poprzednich kadencjach pełniący kilka razy funkcję zastępcy włodarza miasta. Gołuński startuje z komitetu Zrzeszeni dla Kaszub.

W czwartek mieszkańców na spotkanie rozpoczynające walkę o fotel burmistrza zaprosił Edmund Dunst ze Zrzeszenia Samorządowego "Checz". Dunst był radnym pierwszej kadencji samorządu, w ostatniej - najpierw przewodniczącym, a póżniej zastępcą przewodniczącego rady.

Nie znamy jeszcze kandydata z opozycyjnego do obecnej władzy Porozumienia Samorządowego dla Kaszub.

Wiadomo natomiast, że z zamiarem kandydowania z listy krajowej Platformy Obywatelskiej nosi się Juliusz Zielonka radny powiatowy i przewodniczący powiatowego zarządu PO. Zielonka, choć nie ogłosił oficjalnie swojej decyzji, poinformował, iż 7 października organizuje wyjazd z Kartuz na "Błękitny Marsz" obywatelski do stolicy, "aby opowiedzieć się po stronie prawdy, przyzwoitości i odpowiedzialności w polityce".

Janusz Szczepański zapowiadający wcześniej swój start jako kandydat UPR, zrezygnował z ubiegania się o stanowisko szefa miasta. W to miejsce przedstawił się parę dni temu, jako pełnomocnik i szef kampanii wyborczej KWW „Unia dla Kaszub”, które w najbliższy czwartek zaprezentuje kobietę-superkandydata, stanowiącego "prezent dla Kartuz".

Żukowo

W Żukowie dojdzie do powtórki starcia sprzed czterech lat, gdy o fotel walczyli Albin Bychowski i Bogdan Łapa. Obecny burmistrz Bychowski startujący z Kaszubskiego Zrzeszenia Wyborczego będzie rywalizował o głosy z włodarzem z poprzedniej kadencji. Bogdan Łapa reprezentuje Stowarzyszenie "Samorządne Żukowo".

Oprócz tych dwóch nazwisk na ulotkach wyborczych zobaczymy też zdjęcia Piotra Fikusa, obecnego radnego w Żukowie kandydującego z listy Stowarzyszenia "Samorządność" i Zdzisława Szczęsnego z KW "Jedność", byłego zastępcy burmistrza Żukowa.

Niespodzianek nie będzie

O ile w miastach naszego powiatu karty w grze o fotel burmistrza zostały już właściwie rozdane, z gmin wiejskich docierają na razie niepełne informacje.

Wiadomo, że wszyscy obecni wójtowie ubiegać się będą o reelekcję, startując ze współnej listy Komitetu Wyborczego Wyborców Samorządne Kaszuby. Komitet popierany jest przez ochotnicze straże pożarne działające w gminach.

Wyniki poprzednich wyborów samorządowych pokazują, że taki strażacko-samorządowy związek przynosi sporą korzyść osobom pełniącym urząd wójtów i jednocześnie organizatorów struktury pożarniczej, w którą zaangażowanych jest większość mężczyzn mieszkających w małych wioskach.

Być może świadomość małych szans na pokonanie konkurentów, wyposażonych w strażackie zaplecze sprawia, że do tej pory nie dotarły do nas informacje o kontrkandydatach na wójtów.

Jedynym wyjątkiem jest Tadeusz Makowski, znany regionalista z Chmielna, który zarejestrował Komitet Inicjatywa Kulturalna Powiatu Kartuskiego i oprócz zamiaru kandydowania do rady powiatu, oficjalnie rozważa walkę ze Zbigniewem Roszkowskim o fotel wójta gminy Chmielno.

Dodatkową "ciekawostką" jest fakt, że szefowie wszystkich samorządów bez żadnego skrępowania sięgają po wypróbowane i, wydawałoby się, dawno skompromitowane metody autopromocji za publiczne pieniądze. Mimo że takie postępowanie zostało już kilkakrotnie napiętnowane w niezależnych mediach przez autorytety od walki z korupcją, znów możemy oglądać wkładki i reklamy w gazetach, które prezentując rzekome dokonania obecnych włodarzy samorządów, opłacone są nie za ich pieniądze, lecz z kasy publicznej. (szerzej już w następnym artykule).

Z pewnością niewystarczająca reakcja mediów na podobne działania oraz niezmiennie niski standard życia publicznego decydują o słabym zainteresowaniu młodych i wykształconych ludzi uczestnictwem w komitetach wyborczych.

Złapani w siatkę

Dochodzi do tego świadomość, że obecna władza kontroluje wszystkie dziedziny życia. Wielu samorządowców wykonuje jednocześnie kilka funkcji publicznych i nie dość, że pobiera dzięki temu dodatkowe wynagrodzenie, posiada wiele okazji do prezentowania własnej osoby przy rozmaitych okazjach w mediach.

Przykładem może być Edmund Kwidziński, komendant Powiatowej Straży Pożarnej w Kartuzach i jednocześnie przewodniczący Rady Powiatu, albo Jozefa Byczkowska - radna gminy Kartuzy, która będąc wyjątkowo pasywnym uczestnikiem sesji, z zastanawiającą częstotliwością wypowiada się od wielu lat na łamach prasy, jako powiatowy rzecznik praw konsumentów.

Dla kontrastu można podać przykład Julii Pitery, która po tym jak została posłanką z ramienia PO, zrezygnowała z funkcji prezesa organizacji Transparency International Polska.

W gminach wiejskich naszego powiatu do wyborów samorządowych przygotowuje się siedemnaście komitetów, które do rad będą chciały wprowadzić swoich kandydatów. W rozmowach z pełnomocnikami tych komitetów pojawia się identyczny problem, z tym, który zgłaszają ugrupowania działające w mieście - bardzo trudno namówić nowe osoby do aktywności publicznej i startowanie z list.

- Wydawałoby się, że zwłaszcza ludzie po studiach będą chcieli coś zmienić, ale okazuje się, że teraz mamy prawdziwy problem - mówi nieoficjalnie szef jednego z komitetów. - Wiele osób, które porzychylnie odnosiło się do naszych planów, teraz odpowiada, że woli mieć święty spokój "z tymi rzeczami" i nie chce pchać się na afisz.

Termin rejestrowania kandydatów na radnych upływa 12 października.

Janusz Świątkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    King Of Snake - niezalogowany 2006-10-25 08:46:04

    Nigdy w życiu. Staram się nie zabierać za coś, na czym się kompletnie nie znam. Jak ja bym się miał ludziom tłumaczyć, że rozwaliłem to miasto? Może jak dorosnę, politycznie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2006-10-22 16:48:32

    Ja uważam, że nie jest istotne czy młody czy stary, ważne aby był dobry. Regan był stary a był dobry.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    cygano - niezalogowany 2006-10-19 23:27:39

    Odnosnie tematu, że nie ma nowych twarzy otóż są chodzi o KWW ,,Młodzi Siła Gminy" w Gminie somonino są to młodzi ludzie chący zmienic oblicze rady, po to by zasiadały tam osoby nie reprezentujące interes swojej firmy lecz interes lokalnej spoleczności. Są to ludzie młodzi, ambitni, kreatywni i spoza układu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości