Dzisiejsza Wyborcza pisze o kłopotach Roberta Gembala, mieszkającego w Chmielnie nauczyciela aikido. Dyrektorka miejscowego przedszkola, której zaproponował darmowe zajęcia dla dzieci z zerówki, oskarżyła go, że prowadzi sektę. Podobnie uważa dziekan dekanatu kartuskiego i proboszcz chmieleńskiej parafii. Wójt dystansuje się od tych wypowiedzi.
Szkoła sztuki walki aikido, którą prowadzi Robert Gembal, działa m.in. w Trójmieście, Kościerzynie i Kartuzach, ale także na Białorusi. Trener zdziwił się, gdy usłyszał od dyrektorki przedszkola w Chmielnie, że to nie sport ale sekta. Dlatego też nie bedzie żadnych zajęć ruchowych w przedszkolu, które on chciał prowadzić dla zerówkowiczów - za darmo.
Anna Adamczyk, dyrektorka placówki finansowanej przez samorząd, swoje przekonanie oparła na książce wydanej przez wydawnictwo Fronda. Potem odesłała do... księdza, czyli Andrzeja Miszewskiego, proboszcza parafii i dziekana dekanatu kartuskiego.
Według gazety ksiądz potwierdził, że słyszał o Robercie Gembalu, jako "związanym z sektą medytacji zen".
Gazeta przytacza opinię ojca Grzegorz Kluza, dyrektora Dominikańskiego Ośrodka Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Gdańsku. Mówi on, że "gdy aikido sprowadza się do samych ćwiczeń fizycznych, to nie ma żadnego zagrożenia manipulacją". Dalej jednak dodaje, że "to nie jest to samo co judo czy karate, w aikido walka polega na kontakcie z bóstwem, następuje tam spotkanie z demonami."
Jerzy Pomianowski, prezydent Polskiej Federacji Aikido, były ambasador Polski w Japonii apeluje o zdrowy rozsądek, tłumacząc, że nie powinno się mylić religii z egzotycznymi dla europejczyków elementami kultury wschodu, które obecne są w sportach walki.
Od całej historii dystansuje się wójt Chmielna Zbigniew Roszkowski. Zapewnia, że porozmawia z dyrektorką przedszkola. Co do zajęć ruchowych w placówce - uważa, że decyzję powinni podjąć rodzice maluchów.
Zajęcia aikido prowadzone przez Roberta Gembala to jedna z kilku sztuk walki, które można ćwiczyć w Kartuzach. Do niedawna działała tu grupa taekwondo. Od paru miesięcy również sekcja karate. Zapasy, z których słyną Kartuzy, wywodzą się z pankrationu, systemu walki rozwiniętego w pogańskiej Grecji.
80 proc. czytelników Wyborczej wypowiadających się w ankiecie stwierdziło, że uprawianie sztuk walki pozwala harmonijnie rozwijać ciało i umysł. Tylko 7 proc. uznało, że skutki takich ćwiczeń mogą być groźne dla psychiki i adeptów.
Źródło Gazeta.pl
j
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, istnieje taka możliwość, ale mnie krew zalewa gdy ktoś się loguje tu tylko po to aby sie na jeden temat wypowiedzieć i to na taki, na który ta osoba ma z góry wyrobione zdanie...
Gdyby "ida" była miastem, to w tym temacie próbowano ją zrównać z ziemią za to, co napisała. Tą wypowiedź potraktowano jako "zamiatanie pod dywan". To w takim razie teraz już ludzie muszą się porozumiewać poprzez gazety? Tą wypowiedź całkowicie pominęliście, bo nie zgadzała się z ogólnym nurtem myślenia... Wypowiedzi tych, którzy wystąpili tutaj po raz pierwszy, skomentowaliście w sposób następujący: I jeszcze bezpośrednio do społecznika: Ależ oczywiście spojrzenie na Roberta Gembala jest moją subiektywną oceną, zaś zastosowany cytat był całkowicie przypadkowy. Chyba po prostu miałem szczęście, że nawet nie musiałem szukać. Społeczniku Drogi, jestem prostym chłopem po Polibudzie, ale znam pewne zaklęcie i staram się o nim pamiętać, a brzmi ono tak: słowotwórstwo. Pamiętaj, że nie ma gatek na temat. Gatki można mieć co najwyżej na d*** ;) Jeśli zaś chodzi o to, "kto wyjechał z wyborczymi przepychankami Gembala", to pragnę zauważyć, że tylko wspomniałem, iż jego pojawienie się na forum miało miejsce w czasie (po)wyborczym. W sumie nawet nie sprawdzałem wcześniej dokładnej daty. A Wy mi wyjeżdżacie z jakimiś zaszłościami wyborczymi. Czego ja mam Robertowi Gembalowi zazdrościć? Tego galimatiasu w PO? :mrgreen: I tu się mylisz. A już myślałem, że piszesz o czymś, o czym wiesz... Robert Gembal zarejestrował się dopiero po wyborach. Wtedy to próbował tłumaczyć dziwne losy PO, popierając powiatowy odłam tej partii, a zarazem ganiąc gminny. wydaje mi się, że Robert Gembal jest osobą inteligentną i można się od niego sporo nauczyć, ale (według mojej subiektywnej opinii) próbuje on narzucić swój sposób myślenia innym. Właśnie dlatego wydaje mi się, że "ida" i "kaz" ocenili sprawą odpowiednio, czyli powściągliwie. Zawsze przecież istnieje podejrzenie, że Robert Gembal liczył na to, że w Chmielnie przyjmą go z otwartymi rękami, a że tak się nie stało, to nie próbował załatwić tego na miejscu, lecz poszedł do gazet, aby zrobić sobie reklamę. A dziennikarze właśnie żyją z rozdmuchiwania wszystkiego, co się napatoczy. Czy taka "gazeta wybiórcza" starała się sprawę wyjaśnić dogłębnie? Wydaje mi się, że nie mogli tego zrobić, bo by nie mieli tematu na artykuł. Pozdrawiam, Japco [ Dodano: Pon 19 Mar, 2007 23:03 ] I jeszcze jedno: No właśnie i tu jest problem, zalogowały się pierwszy raz tylko po to żeby wyrazić zdanie w tym jednym temacie, czy to nie dziwne :idea:[/quote] Zawsze istnieje możliwość, że krew ich zalewała, gdy widzieli jednostronność sądów. Potem się okazało, że dyskusji nie może być, bo "źle myślących" próbowano obrazić, przekrzyczeć i wyśmiać. Przemyśl to.
Ale czy to nie dziwne że tym razem Pan Gembal nie wykłada kawy na ławe? Społeczniku-wybory był i mineły-a ty wciąż nimi żyjesz...
No właśnie i tu jest problem, zalogowały się pierwszy raz tylko po to żeby wyrazić zdanie w tym jednym temacie, czy to nie dziwne :idea:
Alez Japco Drogi wkurza Cie to że ktos kwestoinuje twoje zdanie? czy to że się z nim nie zgadza? Wiesz tak jakos się pogubiłem.... Póki co z tego co wiem wkurzam grupke osóbe preferującą pewna opcje polityczna - stanowiącą setny ułamek społeczności tego forum. A co do gatki na temat , to kto wyjechal z wyborczymy przepychankiami Gembala... ? I profilem psychologicznym widzianym okiem Japca? Czarodziejka? Społecznik? Nie zgadzam sie z Tobą bo uważam że po tej przepychance słownej z Gembalem wyciagneles tylko te słowa i argumnety które przychylnie pasuja do twojej subiektywnej oceny G.
Cieszę się, że dałem Wam do myślenia :P. Czemu napisałem w ten sposób? Chyba po prostu dostosowałem się do poziomu wypowiedzi panującego w tym temacie. Zauważ, czarodziejko, że do tej pory "w obronie dyrektorki" stawały osoby, które pierwszy raz napisały na tym forum, a niektórzy z Was naskoczyli na nie, wyzywając przy okazji od słuchaczy Radio Maryja, których rozumowanie przypomina to ze średniowiecza. Napisałem w ten sposób, mimo że moja opinia nie jest zgodna z opinią kilku znajomych. Według mnie oni dali się wkręcić i mnie to rozbawiło :P Obecnej sprawy i mojej wypowiedzi na jej temat proszę nie łączyć z wyborami. Nie rozumiem, jaki ona ma związek... Mnie interesuje, jakie jest prawdziwe podłoże tej sprawy, a po wcześniejszych wypowiedziach RG mogłem się spodziewać, że zamiast jakichś wyjaśnień będziemy mieli próbę rozmydlania tematu w stylu: "Nałóż czapkę skinie, skinie nałóż czapkę... bo ci resztki mózgu wiaterek wywieje". Dlatego zaznaczyłem, że jeśli będzie jakaś głupia odpowiedź ze strony RG, to mi się nie będzie chciało z nim gadać. Bo niby o czym miałbym gadać, gdybym zobaczył tekst podobny do tego, który zacytowałem? Czarodziejko, ależ masz rację. Wypowiadaliście się w sprawie sekty, ale przy okazji obrywało się dyrektorce i proboszczowi. O tym drugim wcale nie mam dobrego zdania, ale ta konkretna sprawa dla mnie jest tylko próbą robienia szumu medialnego. Artykuły dzielą się na dwie zasadnicze grupy: 1) wychwalające coś/kogoś (udało się zrobić coś (np. dofinansowanie na utylizację azbestu), ktoś coś osiągnął (np. zapasy),...), 2) ganiące coś/kogoś (np. MGG prezentowany w Expressie). Zauważcie, że artykuły są zazwyczaj tendencyjne. Rzadko się zdarza, aby były napisane obiektywnie. W jednym się chwali wysupłanie 150 tys. zł z 50-60 mln budżetu Gminy, w innym jakieś osiągnięcia sportowe, przy których trzeba ukryć rzeczywisty obraz zawodów. Coś wiem na ten temat, bo sam miałem beczkę z tendencyjności artykułów, gdy coś o mnie było zamieszczane. Zdarzało się, że sam pisałem (podkolorowany) artykuł, a ukazywało się coś, co już trąciło czasem całkowitym niezrozumieniem tematu i przeinaczaniem faktów. Na tą sprawę uczulił mnie w późniejszym czasie jeszcze bardziej Ryszard Wenta, tutaj z lekka niepopularny (ale to już inna sprawa). I tutaj mamy artykuł o aikido w Chmielnie. Teza artykułu: zacofanie kaszubkich wsi. I właśnie tą tezę próbuje się udowadniać. Sprawa jest śmiesznie prosta. Starczyło się zapytać, czemu aikido nie ma wejść do przedszkola w Chmielnie. Jako wytłumaczenie tej decyzji użyto debilnych argumentów i już można sobie pojeździć po tępocie wieśniaków... A czy dyrektorka mogła powiedzieć, że po prostu Robert Gembal jest persona non grata? Wydaje mi się, że to by było też nie na miejscu, ale patrząc na "sekciarskie wytłumaczenie" każde inne byłoby lepsze. Pamiętajcie, że gazety kreują rzeczywistość. Wy nie chcieliście dopuścić do głosu osób, które inaczej patrzą na całą sprawę, dlatego tak ostra reakcja z mojej strony. Tzn. aż tak ostra ona nie była, co chciałem zaznaczyć, żartując sobie z tego Waszego zacietrzewienia, na końcu pisząc: Pozdrawiam ciemnogród z Kartuz i okolic :razz: :mrgreen: ;) , Japco P.S. Te minki na końcu są także istotne :P P.P.S. Jak chcecie gadać, to piszcie na temat. Może ktoś ma jakieś informacje z Chmielna, które nie pochodzą od robiącego szum RG? Możecie pisać, że mam urażoną dumę lub coś, ale nie wydaje mi się, że to ma związek z tematem :P. Rozumiem, że od "tępych radiomaryjnych katolów" mnie nie możecie wyzwać, bo nikt by w taki Wasz tekst nie uwierzył :mrgreen: Czy ja mam teraz pisać o tym, że społecznik po kolei każdego na tym forum wkurza? :P Nie, bo to nie jest na temat :P P.P.P.S. Mam nadzieję, że każdy w Was podchodzi do sprawy z takim dystansem, że się nie obraził na mnie za poprzedniego posta (lub tego) :rolleyes:
Hmm nie wiem co jest powodem zaistnienia takiej sytuacji, czy może jakieś powódki polityczne czy zacofanie kulturowe dyrektorki i księdza... może nie długo stosy rozpali i będzie nawracał jak w średniowieczu... tylko dlatego, że to zaznaczam kultura a nie religia dalekiego wschodu... w każdym bądź razie pewne jest to, że cierpią na tym dzieci... bo nie wątpliwe wszelkie zajęcia ruchowe wpływają na ich rozwój.
i tu sie zgodzę , z tego co pamietam to Gembal wspieral kampanie PO ktora skonczyla sie jej nie malym sukcesem, a Gembal byl posrednio konkurentem Japca... jesli wypowiedzi forumowiczow cedzic i wybierac te najpiekniejsze i najmilsze to spolecznik wykrowany zostanie na najwiekszego bluzgarza tego forum z ktorym nie idzie dyskutowac. Forum to forum a zycie to zycie
Pewne jest to ,że Pan Gembal pisał a w tak waznym temacie o sobie udziału nie bierze . Wypowiedzi Japca jednak z wyborami bym nie łączyła ,nie wydaje mi się,żeby to miało wiele wspólnego o ile wogle ma .Mnie interesuje również ,dlaczego Pan Gembal się nie wypowiada bo szum medialny z tego ktoś zrobił-nawet w "Przekroju" jest wzmianka o zdarzeniu...........
myślę japco, że to ty masz urażoną dumę. wnioskuję to po twoich wypowiedziach po wyborach. to że rg ma swój interes to jest jasne nawet dla ciemnogrodu jakim są kartuzy. tu wszyscy mają jakieś swoje interesy.
Dobrze Japco że Ty nikogo nie obraziłeś (nawet sowich znajomych) słowami np: Oj coś mi się zdaje, że Ty niby "nieomylny" możesz mieć gorszy charakterek od niego :???: . A tak poza tym, to jak na podstawie paru postów możesz stwierdzić jakim on jest człowiekiem? A nawet jeżeli jest tak jak piszesz to przecież My wypowiadaliśmy się tylko w temacie artykułu (czyli "sekty") a nie pialismy charakterystyki Pana Gembala (bo go nie znamy). A to, że to było celowe i zamierzone -przedstawić wieś kaszubską jako zacofaną w myśl jego interesów to juz trzeci wątek. Więc może nikt tu tego bezkrytycznie nie łyknął Japco!!!! Teraz to zabrzmiało jakby p. Gempal miał Ci się tłumaczyć a Ty ewentualnie z wielką łaską wdasz się w dyskusje ale tylko na swoich warunkach (byle by Ciebie nie atakował - biedaczek!!!) :razz:
Japco:) Normalnie jestem Twoja fanka:) Znam RG osobiscie i zgadzam sie z Twoja opinia w 100%. Znam takze sprawe sporna RG vs. Pani Dyrektor. Rzeczywistosc znacznie rozni sie od artykulow z gazet. Robert Gembal jest poprostu osoba z urazona duma "Jak ktos mogl nie zechcic jego darmowych zajec!!" za ktore mial placic UG.
Żeby nie było, że jesteśmy towarzystwem wzajemnej adoracji, wetknę kij w mrowisko :P Przyglądam się tej sprawie z zaciekawieniem. Okazuje się, że tylko ludzie totalnie głupi mogą bronić dyrektorki... Dziwię się, że jesteście tak ślepi. I to niemal bez wyjątku. Czy nie wiecie, że docierają do Was strzępy informacji, które po odpowiedniej obróbce kształtują Wasze spojrzenie na sprawę? Zacznijmy od początku: Robert Gembal - gdybyście nie wiedzieli, to w okresie (po)wyborczym pojawiła się osoba o takim nicku na naszym forum. Poszukajcie sobie posty tego użytkownika. Znajdziecie tam m.in. (cytaty z pierwszego postu, na który trafiłem ... resztę olewam, bo to starczy): Według mnie Robert Gembal jest bardzo kłótliwą osobą. W swoich postach obraził niemal każdego dyskutanta, który mial od niego inne zdanie. W dodatku tekst wygrubiony w ostatnim cytacie powinien Wam dawać do myślenia... Wydaje mi się, że ludzie po prostu nie chcieli mieć do czynienia z agresją tego człowieka, a "sekta aikido" była tylko pretekstem, aby się Roberta Gembala pozbyć. Podejrzewam także, że ze strony RG nie było dalszych prób wyjaśniania kwestii sekty. Najprawdopodobniej poszedł on od razu do "wszystkich świętych", którzy chcieli mieć materiał o tym, jaka to głupota panuje na wsiach. A Wy (prawie) wszyscy to bezkrytycznie łyknęliście... Moje kondolencje... Liczę na jakąś odpowiedź poprzez to forum ze strony Roberta Gembala, który był przez jakiś czas bardzo aktywny tutaj, a teraz się nie odzywa, bo nie musi, gdyż piszecie zgodnie z jego wolą... Od razu zaznaczam, że mi się nie będzie chciało odpowiadać na posty RG, jeśli on będzie w nich atakował moją osobę, a nie będzie zainteresowany wyjaśnieniem sprawy. Pozdrawiam ciemnogród z Kartuz i okolic :P :mrgreen: ;) , Japco
racja, dzisiaj telewizja nawiedziła Chmielno :shock:
Doszły do mnie wiadomości ,że za 20 min czyli o 17.10 na TVN 24 ukaże sie materiał na poruszany temat :razz:
Profesor Śliwiński wydał ostatnio publikacje na temat średniowiecza . Żywot św głosił ,iż pewnego młodego mnicha wspólbracia ogłosili świętym . Znajomość anatomii była mała a seksualność była czarna magią . Cóż więc cudownego uczynił ów mnich-wydoił ...byka....krowe o jednym wymieniu ;) .I popłynęlo nie mleko a...woda... :lol: Dzis KK odrzuca wiele żywotów ,świętych wyklucza ze świętego grona ,weryfikuje świętości...
Dal jasności kim jest Tekieli ponieżej jego życiorys ze strony katolickiej www.bosko.pl/klopotnik Dodam że książka na podstawie której zostało ocenione aikido ukazała się jako tom serii: cz. I"Homeopatia" Robert Tekieli - Fronda 2004 cz. II "Techno, aikido, amulety" Robert Tekieli - Fronda 2004 cz. III "Harry Potter, da Silva, Tai Chi" Robert Tekieli - Fronda 2004 Dobrze że pani dyrektor nie dostała się do biblioteki DK w Chmielnie bo na Kaczym Rynku nad Jeziorem Białym płonął by stos "okultystycznych i ezoterycznych" książek pt z serii Harry Potter. To nie jest śmieszne bo mamy do czynienia z odurzonym w latach 80 narkotykami środowiskiem o którym dobrego zdania nie ma nawet Jarosław Kaczyński: otóż Jacek Łęcki (dziennikarz GW, wiad. telewizyjnych, Życia W-wy) wspomina jak za szefowania Walendziaka i jego gorliwej trzódki nawet Jarosław Kaczyński zmęczony żarliwością ideową "młodzieży z Woronicza" (pampersy, Fronda itp), wychodząc ze studia westchnął kiedyś pytając: "Czy wy chłopcy tacy głupi jesteście, czy dla kogoś pracujecie?" a rys autora z Gość Niedzielny, nr 18/2003, s.30 Marcin Jakimowicz Bóg odciął mnie ze stryczka Redagował kultowe pismo młodych-zdolnych, porównywane z "Chimerą" i "Wiadomościami Literackimi". Pisano o pokoleniu "bruLionu", jak wcześniej o Skamandrytach albo pokoleniu68. Książki skupionych wokół niego autorów (Świetlicki, Stasiuk, Podsiadło, Gretkowska, Filipiak) dziś zapełniają półki z księgarskimi bestsellerami. Nowe numery pisma zaskakują ortodoksyjnym przekazem i konfesyjną wprost otwartością. -------------------------------------------------------------------------------- Robert Tekieli nie bał się skandali. Tworzył niezależną kulturę, a zafascynowany duchowymi poszukiwaniami, kierowany własną pychą pogrążył się po uszy w okultyzmie. Zaszedł za daleko. Wszedł na poziom, nad którym nie panował... "Żyłem w ciężkich grzechach, myśląc, że jestem wspaniałym człowiekiem. To było nieuchronne spadanie w dół" - wyznaje dzisiaj. Fascynowała go intensywność, bez względu na koszty. Stąd był już tylko krok do New Age. "Nie wiedziałem, że to okultyzm, bo wszystko było ubrane w płaszcz sformułowań paranaukowych... Doszedłem do tego, że moja władza nad ludźmi, którzy byli otwarci na mój autorytet albo mieli rozbitą naturalną osłonę chroniącą człowieka przed światem niewidzialnym, była bardzo duża. Słyszałem myśli innych ludzi, czułem, co ich boli. Na podstawie różnych sygnałów, które nieświadomie nadawali, byłem w stanie odczytać różne historie. Koncentrując się i wysyłając "energię" na odległość, powodowałem, że facetowi trzydzieści metrów ode mnie włosy na kręgosłupie stawały dęba i był przerażony. Przychodziły do mnie chore zwierzęta, korzystały z tego mojego otwarcia. Znałem wyniki meczów przed ich zakończeniem. Kompletnie nad tym nie panowałem, ale to niesamowicie budowało moją pychę" - opowiada dziś redaktor warszawskiego Radia Józef i producent telewizyjnego programu "Czarno-biały". Uczestniczył z żoną Olgą w zawiązywaniu stowarzyszenia Gnosis, skupiającego osoby parające się magią i gnozą. "Kiedy weszliśmy na salę i zobaczyliśmy tych wszystkich ludzi, poczuliśmy skoncentrowane zło. Koncentracja zła na sali była tak potężna, że się po prostu przestraszyliśmy. Przestraszyliśmy się tych psychotroników, bioenergoterapeutów, magów-kahunów, adeptów Silvy, Reiki, badaczy Tarota". Na następnym spotkaniu podano im deklaracje członkowskie, ale stanowczo je odrzucili. "Było tam stoisko z różnymi amuletami, talizmanami. Postanowiliśmy w strachu, że też musimy mieć swoje talizmany. I żona kupiła mi w sklepie z biżuterią... srebrny krzyżyk. Solidna, duża forma z blachy. Zawiesiłem go na szyi. Po pierwszej nocy pokrył się czernią - w miejscach, gdzie stykał się z ciałem stał się czarny. Poszliśmy do znajomej, która zajmuje się srebrem, ale ona przekonywała, że srebro tak się nie zachowuje. Drugiego dnia, gdy się zbudziłem, krzyżyk był pogięty. Widać było, że działała na niego jakaś bardzo duża siła. Niezwykle trudno jest taką wypukłą formę zagiąć do środka... Jest to niemożliwe, kości są zbyt miękkie. Znajomy ateista śmiał się: »Trzeciego dnia obudzisz się, a krzyżyk będzie wisiał do góry nogami«...". Robert postanowił poświęcić swój "amulet" - pojechał do znajomego księdza w rodzinnej miejscowości. Ten poświęcił krzyżyk i... następnego dnia czarny osad zniknął. "Do dziś noszę ten pogięty krzyżyk" - Robert wyciąga spod koszuli krucyfiks. Pan Bóg przyciągał ich do siebie. Powoli wracali do Kościoła. Trafili do ojca Jacka Salija i w dominikańskim kościele świętego Jacka wzięli ślub oraz ochrzcili dziecko. "Był to czas potężnych amplitud, gwałtownych wzlotów ku Panu Bogu. Pamiętam czuwania na Długiej. Od 20.00 do czwartej na ranem. Potem rekolekcje ignacjańskie, na których przeżyłem najzupełniej dla mnie realne spotkanie z Jezusem. Nieodparta wizja: długowłosy mężczyzna przytulił mnie do serca. Oglądałem tę scenę z góry, odrobinę z prawej strony. Nie widziałem jego twarzy, poczułem tylko ponadludzkie ciepło, Miłość. Później przyszła świadomość całego mojego grzechu" - opowiadał na łamach "Życia Duchowego". "Dotarło do mnie, że popełniłem wszystkie grzechy ciężkie, a Bóg mimo to wyciągnął do mnie rękę i odciął mnie ze stryczka. Teraz trwa droga uzdrawiania". Wraz z żoną przylgnęli do Matki Bożej, a Różaniec nieraz ratował ich z opresji. Przeżywał trudny czas, gdy przez dwa lata nie zarobił ani złotówki. "To był trudny, ale błogosławiony okres - wspomina dziś - zrozumiałem, że wszystko zawdzięczam Bogu, a nie własnemu geniuszowi". Kiedy zaczął pracować w Radiu Plus okazało się, że jego audycja "Pocieszenie i strapienie" jest jednym z najchętniej słuchanych programów stacji. Przez pewien czas był przewodniczącym Rady Programowej TVP. Chciał, by telewizja była "dobra". Nic dziwnego, że po gmachu na Woronicza zaczął krążyć okólnik, by "unikać wszelkich kontaktów z panem Robertem Tekielim". Dziś odpowiedzialny jest za program warszawskiego Radia Józef. O swoim ezoterycznym doświadczeniu opowiada: "Trzeba, nie tracąc niczego z Objawienia, zaakceptować istnienie tego, co wnosi tradycja nieobjawiona. Niektórzy mówią: tego świata nie ma. Jest! Doświadczyłem tego! Nie ma to wpływu na Objawienie, ale nie można tego odrzucać. Szczególnie teraz, gdy nawet kolorowe pisma dla kobiet przynoszą całą masę wiedzy okultystycznej. Mówienie, że tego świata nie ma w czasach, gdy ludzie opierają się na doświadczeniu, sprawia, że stają się zupełnie bezbronni tak jak np. Gustaw Herling-Grudziński - ateista, który nagle zauważył jakieś przejawy działania mocy naturalnej i... wpadł w to jak w przepaść, robiąc potworny wstyd polskim intelektualistom. Bo jeśli człowiek nie jest przygotowany, że takie rzeczy mogą się dziać, przepada, gdy zdarzy mu się coś ťniefizjologicznegoŤ. Katolik, który wie o przejawach niższego świata duchowego, o przestrzeni mistyki naturalnej, i potrafi je nazwać, może zachowywać się spokojnie". Podobne wyznania znajdziemy w najnowszych numerach "bruLionu". Czytelnicy, biorąc je do ręki, przecierają oczy ze zdumienia. Zamiast skandalizujących tekstów znajdują szczere, poruszające świadectwa, które czyta się jak współczesne żywoty świętych. "Pytasz mnie o pierwotną miłość? - zamyśla się. - O pierwsze i drugie nawrócenie... Nie wiem, czy jestem po drugim nawróceniu. Nie wiem, czy nie uciekłbym spod krzyża. W tej chwili najistotniejszym problemem jest dla mnie codzienność. Bo okazało się, że ja jestem naprawdę radykalny, ale we wszystkich dziedzinach prócz duchowej" - Robert Tekieli zwiesza głowę. [ Dodano: Czw 15 Mar, 2007 11:54 ] Obecnie Jacek Łęcki jest dziennikarzem Pulsu TV
Bo właśnie to jest smutne : Jak masz miękkie serce musisz mieć twardy tyłek!!! :(
Myśl to potęga , a jeszcze jak się zmaterializuje to się realizuje!!!!!!!!! [ Dodano: Sro 14 Mar, 2007 20:51 ] Niejednemu dorabiano życiorysy może napisano mój, zobaczymy ,kto to wie?????? tzw.Cuda Niewidy.........
Bardzo trafne te Pani "złote myśli" Pani Henryko!! :!:
Pani Karolciu wielka szkoda ,że nie zapisała się Pani na aikido zawsze jeszcze można Ja się zpisałam i nigdy nie żałowałam nawet ćwiczyłam na macie z własnym synem. W trakcie tego kursu miałam przyjemność poznać wielu ciekawych i sznowanych obywateli naszego Miasta , ćwiczyli urzędnicy,policjanci, żony, dzieci nie pozostaje nam nic innego jak siedzibę sekty przenieść do Kartuz i zaczniemy się rozmnażać. Nigdy bym nie pomyślała ,że ktoś na siłę włączy mnie do sekty...? Boga się nie boją ,za wysoko stoją. Można robić pranie mozgów, ale nie rozumu.!!!!!!!!! Są tacy,którzy dziury nie zrobią ale krew wypiją ,sam nie zeżre a drugiemu nie da samemu nic nie robiąc, energie pasożytów są mierne i mizerne,czyżby niektórzy umieli tylko zbierać Chrust???????? [ Dodano: Sro 14 Mar, 2007 12:50 ] Całe szczęsście ,że Kościół Katolicki w Polsce nie ma jeszcze gęby proboszcza. Gembal go nie zadawala,ale go nie zniewala! [ Dodano: Sro 14 Mar, 2007 15:30 ] Rabi pyta Co z tą Polską? Myślę ,że jak dobrze pomyślimy to Ojczyzny nie stracimy.,chrustu nie palimy, sterty papierów dymią...... [ Dodano: Sro 14 Mar, 2007 16:02 ] Kończę złote myśli boję się rozdawać je za darmo,znamy takiego jednego rozdawającego chleb za darmo i pod gilotynę fiskusa trafił.......... ciekawe co z tą sprawą dalej ,swoją drogą jak masz miękkie serce musisz mieć twardy tył..
Ja bym się cieszyła gdyby ktoś chciał mnie "nauczyć" aikido :)sama chciałam się na to zapisać i nawet byłam skłonna za to płacić ale jakoś mi nie wyszło :???: a gdyby tak kiedyś w szkołach na w-fach były takie zajęcia to może teraz miałabym lepszą kondycję ;) myślę, że to o wiele lepsza forma podniesienia sprawności fizycznej u młodych ludzi niż takie bieganie za piłką(z czego więcej niż połowa tylko patrzy) :grin: nie mam nic przeciwko bieganiu ale żeby tak wszyscy biegali a nie tylko przedstawiciele :!: a panu "aikidowcu" :grin: proponuję niech spróbuje w innym przedszkolu lub w szkole :grin: a kiedy następne zapisy :?: :?: :?: :?:
Droga "Rodzic", polski to tródna język, ale nie pszejmój się ...darz sobie rade...wykrztałcisz sfoje dzieci...będom porządnymi polakami... :lol: :lol: :lol:...niech moc będzie z Tobą ! :grin: :grin:
drodzy oświeceni rodzice i lajolajny ubierzcie siebie i swoje dzieci w siermięgi, odróbcie pańszczyznę u księdza popieram was całym sercem. chmielno skansen
Ah joo...
Ubierz rodzicu swoją pocieche w komże i dawaj po uliczkach. Dziewczynki przodem kwiatki posypią, chłopcy z biczami niech sie biczuja. Tylko nagłosnij żeby wszyscy wiedzieli jakie posłuszne masz dziecie. Gdy wyrosnie za kilka lat z komży, nierozładowana i nieukierunkowana energia za młodu, zasili okoliczne krzaki i chaszcze. Potem będziesz sie zastanawiać gdzie ci bandyci się chowali. Jestem pełen podziwu dla pana Gembala. Syn od czasu rozpoczecia zajeć uspokoił się wewnętrznie, widać zmianę w zachowaniu. Ciemnogród zawsze był i będzie. Klapki na oczach trudno odrzucić. Jak nie wiedzą co zrobić to zawsze sie rodziny czepiają, dziury na siłę szukaja - dewoty.
Droga Matko! :mrgreen: radze Pani,by zamiast wchodzenia z buciorami w czyjeś prywatne sprawy, zajęła sie Pani swoją wiedzą na temat poprawnej polszczyzny...bo prosze mi wierzyc, pozostawia ona wiele do życzenia... :mad:
zawsze było wiadomo, że ksiądz Miszewski prowadziswoją działalność za pomocą donosicieli ale żeby aż ustawionych na kierowniczych stanowiskach ? w ogóle dajcie dobrodziejowi spokój jest tak bardzo zajęty ukrywaniem finansów związanych z budową kaplicy, że nie ma głowy do innych spraw
Znam pana Gebala i uwazam robi sobie na tej aferze niezla reklame!jestem mama dziecka i nie zgadzam sie zeby moje dziecko uczylo sie takiego czegos.Pam gebal to psychopata.Pani Ania zrobila bardzo dobrze ze sie nie zgodzila na jego propozycje!!!Niech szanowny pan Gebal upozadkuje najpierw swoja sytuacje w rodzinie a potem wtraca sie do spraw gminy i przeczkola!Pani Aniu nie ustapimy takiemu....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
uwielbiam "sodomię i gomorię" by WK :razz: hehe cudne :mrgreen:
slyszalem ,ze w chmielnie jest jeszcze inna sekta :razz: lepia rozne garnki i takie tam popielniczki a znamy wszak przyslowie "nie swieci garnki lepia" no a skoro nie swieci to znaczy ze maja cos na sumieniu.proponuje zbadac tajemne wzory na tych garnuszkach .niech no pani dyrektor aby tam dzieci nie prowadzi bo sodomia i gomoria jaka :razz:
Kurcze..... Jeśli Ty, Droga "lajoanna" masz naprawde na imie Joasia,to mi wstyd :mrgreen: Ja jestem Joasia,ale nie z ciemnogrodu:) ps. skoro jest tak jak mówisz,że ludzie z Chmilena nie lubią P.Gembala,no to cos niegra.... czyżby odezwała się przez Was zawiść,że komuś sie coś w życiu udało osiągnąć????? Ludzie,nie dajmy się zwariować,bo to robi się żałosne.... :mad: [ Dodano: Wto 13 Mar, 2007 15:18 ] i jeszcze to Kaszubi góra.... :lol:
O ile jesteś kaszubką to bardzo ciemną i zacofaną...
Tu problem nie tkwi w samym Aikido, problem tkwi w osobie pana Gembali, którego nie lubią mieszkańcy Chmielna i mu nie ufają. I słusznie. On potrafi manipulowaćludżmi i sprowadzać na złą drogę. Wiem co mówię, znam ludzi,którzy zmienili się będąc pod jego wpływem. Księże proboszczu i Pani dyrektor, mam nadzieję, że nie wpuścicie go na teren przedszkola ze swoim Aikido. Trzymam za Was kciuki. Nie dajcie się mu. Kaszubi górą.
To nie Kartuzy są ciemnogrodem, to nie całe Chmielno jest takie, ale niestety mamy do czynienia z ludźmi, którym duch Marka Jurka, Romka Giertycha, Jacka Kurskiego i Rydzyka dodają skrzydeł. Poprostu odlot pani dyrektor i wsparcie "duchowe" miejscowego proboszcza w tej kwestii jest przyczyną wstydu, który sie rozpętał.
a ubieranie choinki ,a zając wielkanocny...same sekty ;)...normalnie atak sekt;)
wstrząsnęło to mną. mówiłem, że kartuzy to ciemnogród, ale to już przekracza nawet to określenie. kilka lat uczęszczałem na zajęcia aikido i nie stwierdziłem u siebie zmian na psychice. powrót inkwizycji ? ludzie nie dajcie się zwariować, kto komu mózg pierze. za kilka miesięcy będzie noc św jana, czy inaczej kupały uważajcie, bo będziecie posądzeni o czary.
proponuje zeby pan Gembal cisnal na ziemie kims tam zeby zobaczyli na czym ta sekta polega. wstyd normalnie wstyd zal slow
Gdyby u mnie w ramach zajęć wf-u było aikido no to byłabym w siódmym niebie. I to jeszcze za darmo. Dyrektorka powinna dać na mszę za to, że ktoś kto zna się na rzeczy, chce się swoimi umiejętnościami podzielić. Dziwne..
poprostu wstyd że w 21 wieku można jeszcze w ten sposób traktować ludzi i idee krzewienia sportu, jestem wręcz załamany że kościół katolicki widzi wszędzie konkurencję dla siebie, wkrótce pewnie na indeksie znajdzie się reenactment np z czasów pierwszych słowian bo osoby które to robią i traktują jako pasję uzane zostaną za sektę pogańska itd itd.
wstyd na całą Polskę co za nieuki wychowują w Chmielnie dzieci (ksiądz, dyrektorka i nie wiadomo kto jeszcze) gdyby mój dzieciak chodził do tego przedszkola, to z miejsca bym go przeniósł do innego) ciemnogród jakich mało
Ja tam się z Idą zgadzam, sekty to bardzo trudny temat i nauczycielka wykazała się troska o swoich podopiecznych. Wszystkie sekty kryją się pod płaszczem organizacji o innych nazwach, oczywiście to absolutnie nie jest sugestia , że pan Gembal przewodzi jakiejś sekcie. Powinien on spokojnie wyjaśnić wszystkie wątpliwości, a nie szukać rozgłosu w mediach. Watpliwości to rzecz ludzka i związana z rozumem a nie jej brakiem.
Ja w tym wypadku akurat myśle że ktoś wykazał daleko idące braki w wykształceniu conajmniej.Tej sprawy nikt nie powinien roztrząsać-ani w małym ani w dużym gronie-bo nie powinna się była zdarzyc...To materiał do skeczu-komu by go podesłac...Może Mumio? :mrgreen:
A ja wcale nie twierdzę ze powinno się załatwić po cichu cała sprawę ... nie popadajmy ze skrajności w skrajność. P0winno się cała sprawę załatwić w gronie osób najbardziej tym zainteresowanych (jak pisałam wcześniej powinni zadecydować rodzice dzieci) - czyli mieszkańców i władz Chmielna - przynajmniej spróbować. A nie dążyć do stuacji, w której zwyczajnie się ich obraża, polecam analizę tego tematu np. na forum trójmiasto, bo sprawa jest rownież tam szeroko komentowana. To, że ktoś ma inne zdanie na dany temat nie znaczy, że jest zacofany czy ciemny.
niech zyje "IVRP" - jak widac kraj UB-ków, SB-ków, Tajnych W-ów, no i teraz sekciarzy... :lol: Powiedzcie mi... Co z tą Polską ... ??? PS moze powinniśmy juz stosy rozpalac ??
Trudno zgodzić się z Idą, która przekonuje, że całą sprawę powinno się załatwić po cichu, czyli zamieść pod dywan. O podobnych przejawach ksenofobii trzeba mówić głośno, żeby przez dyskusję rozjaśnić w głowach tym, którzy nie pojęli w szkole, że w świecie obecnych jest wiele religii, kultur i rozgłośni radiowych. Jeżeli zamiast dyskusji wybierzemy milczenie, obudzimy się w kraju, w którym w najlepsze będą się palić stosy. Jak widać, gdzieniegdzie już je mamy.
Sześciolatki trenują także judo a to też sztuka walki. Nie wiadomo czy śmiać się :mrgreen: czy płakać :cry: z całej tej sytuacji. Trochę wstyd, że taki ciemnogród wśród (wydawało by się) wykształconych ludzi[/quote] Tu nie chodzi o to czy sześciolatki też trenują inne sztuki walki - nie o to chodzi, bo one też ... bawią się lalkami czy samochodzikami, kłamią, lubią miedzy sobą lub nie, obrażają się wzajemnie a ich ulubionym wyrażeniem (gdy nie potrafią znaleść innych argumentów) są słowa ... głupia/głupi jesteś... A stwierdzenie kształtowanie ducha może każdego zaniepokoić. Moim zdaniem przynajmnie powinno. Dorośli ludzie, jakimi są niewątpliwie Pan Gembal, Pani Adamczyk oraz wójt Pan Roszkowski powinni wspólnie usiąść do stołu i porozmawiać ze sobą, a nie fundować sobie artykuł na pół strony nr 3 dodatku Trojmiasto GW i zdawać na opinnie forumowiczów z całego województwa. Bo tym sposobem ani Pan Gembal ani pozostałe osoby nie zrobią nic dobrego. A tak na marginesie myślę, że Pan wójt zrobi to co uważa wiekszość (bo to wiekszczość go wybrała - Czyż nie?) :grin:
Tu nie chodzi o to żeby te maluchy uczyły się sztuki samoobrony, chodzi o ich sprawność fizyczną. Po za tym ten rodzaj gimnastyki pozwala im rozwinąć sie również intelektualnie, więc uważam, że jest jak najbardziej pozytywną formą rozwoju młodych organizmów. I to za darmo !!! Naprawdę przykro, że takie rzeczy mają miejsce. I bądź tu człowieku dobry dla innych. Aż dziw bierze, że to właśnie katolicy odrzucają dobry uczynek. :?: :?: :?: A to się pan Gembal musiał zdziwić. hih hih hih :mrgreen:
Tydzień mnie nie było a tu takie "jajeczka" :!: :!: Sześciolatki trenują także judo a to też sztuka walki. Nie wiadomo czy śmiać się :mrgreen: czy płakać :cry: z całej tej sytuacji. Trochę wstyd, że taki ciemnogród wśród (wydawało by się) wykształconych ludzi
ten ksiądz to niech sie chowa... jak by mało ludzie o nim gadali...
POTWIERDZAM TE SMUTNE INFORMACJE CO DO PROBOSZCZA.
....ciemno wszędzie...tępo wszędzie...co to będzie ..?...co to będzie ?... Gdyby ta pani dyrektor naprawdę się najpierw zastanowiła...to może nie wydałaby takiej decyzji. Nie wydaje mi się , że ktokolwiek tym artykułem próbuje ośmieszać polską wieś...jeśli już, to postawę konkretnych osób.
na wioskach przódy bywało - posłuch ksiundz i uczyciel mieli...pozostało....
Cała sprawa conajmniej komiczna-zważywszy na nazwisko proboszcza Andrzeja Miszewskiego:) ufający w ploteczki proboszcz, pokrzykujący na swoich parafian;P Kiedyś bedąc tam na mszy św, wuydarł się prpbosz na parafian za to że ci do" komuni sw" troszkę się ociagnęli, ten podenerwoiwany podszedł do ambony by rozkazyjącym pytaniem zapytac się czy ma ich prosić, i może cała sprawa była by śmieszna gdyby nie to że przy ogłoszeniach nie raczył ów ksiadz wspomniec o sytuacji, oraz o tym że nie będzię tego komentował:) Najgorsze jest jednak to że dla mnie to była nowośc, dowiedziałęm się jednak że to rutyna jest...... A pani dyrektor , to prowadzi katolickie przedszkole? Szkoda tylko że poza publikacją przeczytana nie napisała pisma do o.Rydzyka politkiera i specjalisty morlano-etycznego. A może pani dyrektor całkowicie wierzy prawicowo-chrześcijańskim wydawnictwom? Bolo masz racje ! problem ma dyrektorka... i takie myślenie dyryktorki przykładem prownicjonalnej natury;P Pani dyrektor i ksiadz proboszcz powinni poznac charakterystyke polskiej polityki wyznaniowej , która reguluja instrumenty panstwowe, wedle których w Polsce rejestrowanie zwiazków wyznaniowych nie jest takie łatwe, a wielu przypadkach dla sekt jest to nie mozliwe ( np Scjentolodzy) A opieranie pogladow na podstawie publikacji prawicowych wydawnict ( podano tylko jeden tytuł) i opinni subiektynego doradzcy jest rzecza wysoko niekompetentna. Kisadz katolik i prawicowa publikacja będzie mowiła w tym samym tonie...
cytat: "80 proc. czytelników Wyborczej wypowiadających się w ankiecie stwierdziło, że uprawianie sztuk walki pozwala harmonijnie rozwijać ciało i umysł. Tylko 7 proc. uznało, że skutki takich ćwiczeń mogą być groźne dla psychiki i adeptów. " A kto powiedział, że wiekszość ma rację? :cool: Można się przekonać (w wielu dziedzinach naszego życia), że właściwie jest odwrotnie. Trochę dziwnie, że tak bardzo nagłaśnia się całą sytuację. Pani przedszkolanka ma opiekować sie dziećmi i chronić je przed jakimikolwiek wpływami, ktore uważa za szkodliwe. Jeżeli tak uznała to znaczy, że jednak zatanawia się nad tym co robi - a czy podjęła słuszną czy też niesłuszną decyzję to zupełnie inna sprawa. Myślę, iż w tej sytuacji decyzje powinni podjąć rodzice dzieci. Sekty czasem potrafią w bardzo podstępny sposób działać - nie mnie osądzać czy to sekta czy działnie zbliżone do sekty i czy wpłynie na postępowanie tych dzieci w przyszłości - i czy to będzie dobrze czy źle? Ja nie jestem specjalistą od sekt. :???: Więc w tej kwesti powinni wypowiedzieć się specjaliści, a nie ludzie którzy kiedyś tam coś ćwiczyli a o ideologi ćwiczeń dowiadywali się od innych osób, które nauczały je. Czy też z materiałów podsuwanych przez te osoby. Ale zastanawiam się po co 6-latkom nauka samoobrony. :rolleyes: Poza tym tak jakoś wydaje mi się, że ktoś próbuje dowartościować się kosztem osób ze wsi Chmielno i pokazać jaka to Polska wieś jest zacofana. :cool: i jest przekonany, że znalażl łatwy cel - bo niby po co taka wiela nagonka w prasie i w portalach internetowych :?: Ludzie szanujcie trochę poglądy i postawę innych a i Was będą szanować :!: :!: :!:
...i chodzili prawie nago-kapłanki to już wogle ;)
Smutno, że dochodzi do podobnych sytuacji. A co będzie jak do Chmielna, wioski turystycznej przyjedzie grupa np. z Indii. Czy pani z przedszkola będzie biegać po ulicy z kropidłem? Naprawdę przeraża fakt, że ks. dziekan, który ma pod sobą 13 parafii, wykazuje ignorancję w dziedzinie religioznastwa. Zen to nie żadna sekta, tylko gałąź buddyzmu wywodząca się z mahajany, czyli wielkiego wozu. Ciekawe, dlaczego Jan Paweł II modlił się w Asyżu m.in. z Yakuso Kwong Roshim, jednym z nauczycieli zen? Chyba nie dlatego że uważał ten system za sektę. O. Jan Bereza, przełożony klasztoru benedyktynów w Lubiniu, od wielu lat prowadzi w ramach dialogu międzyreligijnego medytację zen w katolickim klasztorze. Najwyraźniej dokumenty Vaticanum II nie dotarły jeszcze na Kaszuby, może ich nikt nie przetłumaczył?
Ta pani dyr i ten śmieszny ksiądz to chyba uczyli się w XVI wieku, taki przynajmniej jest ich tok myślenia. To może zaprzestać nauki o starożytnej Grecji czy Rzymie, a nie pozwalać uczniom czytać wiersze z tamtych czasów. Przecież część z nich wychwala Zeusa itp :evil:
Uważam, że tutaj nie ma problemu Gemala. Prawdziwy problem leży w proboszczu Chmieleńskiej parafii. Co jak co, ale gdyby kościół miał postać proponowanę przez księdza z Chmielna, to ja bym się pierwszy przepisał do jakiejś innej sekcji. W Chmielnie kościół rzymskokatolicki to zupełnie inny swiat.
...zapytajcie tego księdza czy np wie czym jest haiku(skąd się wywodzi ;)) i że o tym się w szkole uczy(podstawowkach i liceach) np taki: ... Niech młode liście z oczu posągu zdejmą kroplę, co świat zasłania za:http://art.mahajana.net/haiku/index.php
Skorzystam z okazji i będę siedział cicho nie komentując tego artukułu.
"bo KrK to nie jest sekta.... odezwali sie ci,którzy sa biali jak lilie" :grin: hehe, z jednej strony to jest śmieszne,że panują tego typu poglądy,z drugiej strony,to naprawde staje sie coraz bardziej niebezpieczne.... dokąd zmierzamy? wole nie wiedziec :mrgreen: i nie utożsamiąc sie z tego typu ludźmi jak Pani Dyrektor i Ksiądz i im podobni...
Tak, istnieje taka możliwość, ale mnie krew zalewa gdy ktoś się loguje tu tylko po to aby sie na jeden temat wypowiedzieć i to na taki, na który ta osoba ma z góry wyrobione zdanie...
Gdyby "ida" była miastem, to w tym temacie próbowano ją zrównać z ziemią za to, co napisała. Tą wypowiedź potraktowano jako "zamiatanie pod dywan". To w takim razie teraz już ludzie muszą się porozumiewać poprzez gazety? Tą wypowiedź całkowicie pominęliście, bo nie zgadzała się z ogólnym nurtem myślenia... Wypowiedzi tych, którzy wystąpili tutaj po raz pierwszy, skomentowaliście w sposób następujący: I jeszcze bezpośrednio do społecznika: Ależ oczywiście spojrzenie na Roberta Gembala jest moją subiektywną oceną, zaś zastosowany cytat był całkowicie przypadkowy. Chyba po prostu miałem szczęście, że nawet nie musiałem szukać. Społeczniku Drogi, jestem prostym chłopem po Polibudzie, ale znam pewne zaklęcie i staram się o nim pamiętać, a brzmi ono tak: słowotwórstwo. Pamiętaj, że nie ma gatek na temat. Gatki można mieć co najwyżej na d*** ;) Jeśli zaś chodzi o to, "kto wyjechał z wyborczymi przepychankami Gembala", to pragnę zauważyć, że tylko wspomniałem, iż jego pojawienie się na forum miało miejsce w czasie (po)wyborczym. W sumie nawet nie sprawdzałem wcześniej dokładnej daty. A Wy mi wyjeżdżacie z jakimiś zaszłościami wyborczymi. Czego ja mam Robertowi Gembalowi zazdrościć? Tego galimatiasu w PO? :mrgreen: I tu się mylisz. A już myślałem, że piszesz o czymś, o czym wiesz... Robert Gembal zarejestrował się dopiero po wyborach. Wtedy to próbował tłumaczyć dziwne losy PO, popierając powiatowy odłam tej partii, a zarazem ganiąc gminny. wydaje mi się, że Robert Gembal jest osobą inteligentną i można się od niego sporo nauczyć, ale (według mojej subiektywnej opinii) próbuje on narzucić swój sposób myślenia innym. Właśnie dlatego wydaje mi się, że "ida" i "kaz" ocenili sprawą odpowiednio, czyli powściągliwie. Zawsze przecież istnieje podejrzenie, że Robert Gembal liczył na to, że w Chmielnie przyjmą go z otwartymi rękami, a że tak się nie stało, to nie próbował załatwić tego na miejscu, lecz poszedł do gazet, aby zrobić sobie reklamę. A dziennikarze właśnie żyją z rozdmuchiwania wszystkiego, co się napatoczy. Czy taka "gazeta wybiórcza" starała się sprawę wyjaśnić dogłębnie? Wydaje mi się, że nie mogli tego zrobić, bo by nie mieli tematu na artykuł. Pozdrawiam, Japco [ Dodano: Pon 19 Mar, 2007 23:03 ] I jeszcze jedno: No właśnie i tu jest problem, zalogowały się pierwszy raz tylko po to żeby wyrazić zdanie w tym jednym temacie, czy to nie dziwne :idea:[/quote] Zawsze istnieje możliwość, że krew ich zalewała, gdy widzieli jednostronność sądów. Potem się okazało, że dyskusji nie może być, bo "źle myślących" próbowano obrazić, przekrzyczeć i wyśmiać. Przemyśl to.
Ale czy to nie dziwne że tym razem Pan Gembal nie wykłada kawy na ławe? Społeczniku-wybory był i mineły-a ty wciąż nimi żyjesz...