Wrzesień to miesiąc wykopywania ziemniaków. Deszczowa aura nie sprzyja rolnikom - ziemia jest mokra, redliny są pełne wody. Utrudnia to prace polowe i przyczynia się do gnicia bulw. Klienci mogą oczekiwać, że niższy plon przełoży się na cenę ziemniaków, która z pewnością sporo się podniesie.
Plony ziemniaków byłyby dobre, może nawet lepsze niż w zeszłym roku, gdyby nie fatalna pogoda podczas zbiorów. W tym roku wykopki są szczególnie pechowe.
- Nieustanne deszcze sprawiły, że ziemia jest mokra, a w redlinach jest dużo wody. Rolnicy narzekają, że bardzo utrudnia to wykopanie bulw. Ponadto w takich warunkach ziemniaki bardzo szybko gniją. A te, które nie zgniją, mogą zostać porażone przez różne choroby - tłumaczy Regina Klejna, kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Kartuzach.
W tym roku wydajność ziemniaków jest spora. Wydawało się, że plon zmaleje, ponieważ pogoda nie była korzystna, tymczasem stało się zupełnie odwrotnie.
- Ziemniaki wzeszły bardzo późno i mało zawiązały pod krzakiem. Ilościowo jest ich mniej niż w zeszłym roku. Nadrobiły jednak pod względem wielkości. Niestety, jak już wspominałam, spora ich część zgnije. Jest jeszcze nadzieja, że słońce osuszy ziemię i rolnicy będą mogli bez problemów dokończyć wykopki - mówi szefowa kartuskiego ośrodka rolniczego.
Dodaje, że w powiecie kartuskim zdecydowanie przeważa jednak uprawa zbóż.
- Zboża to około siedemdziesiąt procent wszystkich upraw, podczas gdy ziemniaki stanowią jedynie dziesięć procent. Prawdopodobnie jest tak dlatego, że plony ziemniaków nie są u nas tak wielkie jak w niektórych rejonach. Kaszubscy rolnicy zbierają około siedemnaście - osiemnaście ton ziemniaków z jednego hektara - informuje Regina Klejna.
W tym roku powinno być podobnie, a wpłynie na to nie ilość, ale raczej wielkość bulw. Mimo tego siedemnaście ton z hektara to niedużo, zważywszy na to, że w Holandii z jednego hektara zbiera się około pięćdziesięciu ton
- Należy jednak pamiętać, że nasze gospodarstwa prowadzone są konwencjonalnie, a uprawy nawozi się maksymalnie trzy razy do roku. Tymczasem w Holandii pola nawozi się siedem, osiem razy rocznie - stwierdza kierownik PZDR-u.
Jakie gatunki ziemniaków lubią Kaszubi? Zdaniem Reginy Klejny w naszym rejonie szczególnie preferowana jest żółta odmiana, czyli takie gatunki jak wiktoria, dropa czy satina. Zawsze bardzo popularna była bryza, wyjątkowo smaczna, ale powoli znikająca z rynku. Handlowo jest gorsza, ponieważ jest niekształtna i ma głębokie oczka, tymczasem klienci szukają odmian równych i gładkich.
Niestety, można spodziewać się, że ziemniaki podrożeją. Już teraz podrożały niemal dwukrotnie w porównaniu z rokiem ubiegłym, a niski plon tylko dodatkowo podbije cenę.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze