Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Do wszystkich insynuujących, że sytuacja miała inny przebieg niż to opisano: kierowca matiza wyjechał wprost pod koła golfa, golf był zaledwie kilka metrów od skrzyżowania i poruszał się zdecydowanie dozwoloną prędkością, zresztą był spory ruch i w obie strony jechało wiele aut, co nie pozwalało na szybszą jazdę. Starszy Pan musiał albo nie spojrzeć albo zupełnie nie zauważyć ze wjeżdża wprost pod samochód. Byliśmy w pierwszym aucie nadjeżdzającym z drugiej strony i widzieliśmy to jak na zwolnionym filmie. Mody kierowca był w szoku, widać było po nim duże emocje. Pomagałem Obojgu poszkodowanym jadącym w Matizie. To bardzo smutne, że Pan nie przeżył :(
Gdyby zamienic auta miejscami golf mialby ryse na drzwiach a o matizie az strach myslec...
Teren zabudowany to trzeba golfikem popier.... ile miał ten golf na liczniku ? Gdyby jechał 50 to zdążałby wyhamować a tak człowieka nie ma :-(
87 lat to trochę za duzo zeby siadac za kierownica (niech spoczywa w pokoju )
Daewoo Matiz i wszystko jasne... Podstawowa wersja nie ma nawet 1 poduszki powietrznej. Koleś z vw mógł sobie jechac nawet 40 km/h, a uderzenie i tak by zabiło kierowcę Matiza. Takie fakty.
Ciekawe jaką prędkością jechał kierowca volkswagena że, nie wyhamował.. wydaje mi się że, jest to teren zabudowany tam...
adącemu prawidłowo volkswagenowi, którym kierował 21-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego .....dziadek wg narracji autora był już całkiem tępy, natomiast 21 latek w golfie zapewne z tych rejonów jechał około 20 km/h .... moi państwo wina tego 87 latka nie jest tak oczywista jak to dziennikarzyna sugeruje .. zwłaszcza w tamtych sierakowskich rejonach
Do wszystkich insynuujących, że sytuacja miała inny przebieg niż to opisano: kierowca matiza wyjechał wprost pod koła golfa, golf był zaledwie kilka metrów od skrzyżowania i poruszał się zdecydowanie dozwoloną prędkością, zresztą był spory ruch i w obie strony jechało wiele aut, co nie pozwalało na szybszą jazdę. Starszy Pan musiał albo nie spojrzeć albo zupełnie nie zauważyć ze wjeżdża wprost pod samochód. Byliśmy w pierwszym aucie nadjeżdzającym z drugiej strony i widzieliśmy to jak na zwolnionym filmie. Mody kierowca był w szoku, widać było po nim duże emocje. Pomagałem Obojgu poszkodowanym jadącym w Matizie. To bardzo smutne, że Pan nie przeżył :(
Gdyby zamienic auta miejscami golf mialby ryse na drzwiach a o matizie az strach myslec...
Teren zabudowany to trzeba golfikem popier.... ile miał ten golf na liczniku ? Gdyby jechał 50 to zdążałby wyhamować a tak człowieka nie ma :-(