Reklama

Wypadki od kuchni: policjant

To już kolejny z cyklu artykułów, w którym wybrane służby opowiadają o tym, jak wygląda wypadek drogowy "od kuchni", czyli oczyma osób, które w nim uczestniczyły. O czynnościach prowadzonych przez policję opowiedział Michał Wejer z KPP Kartuzy.

Czynności na miejscu wypadku

- Po otrzymaniu zgłoszenia o wypadku drogowym, dyżurny dysponuje na miejsce odpowiednią ilość funkcjonariuszy policyjnych - mówi Michał Wejer kierujący sekcją ruchu drogowego KPP Kartuzy. - Do większości przypadków kierowani są policjanci pionu kryminalnego - technicy kryminalistyczni, którzy wyposażeni są w sprzęt niezbędny do zabezpieczania śladów i przeprowadzania oględzin. Jeżeli w służbie są policjanci ruchu drogowego, to również kierowani są na miejsce.

Podstawowym obowiązkiem policjanta, który przybywa w miejsce wypadku jest udzielenie niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwanie pogotowia ratunkowego, a następnie powiadomienie dyżurnego jednostki policji.

Kolejną czynnością jest niedopuszczenie do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa. Głównym celem zabezpieczenia miejsca wypadku jest zachowanie go w stanie możliwie niezmienionym do czasu przybycia na miejsce grupy mającej dokonać oględzin.

W szczególności do obowiązków policjanta należy odnalezienia śladów wypadku (śladów kół na jezdni, wleczenia, śladów krwi i innych płynów oraz cząstek szkła, lakieru, odzieży), które obrysowuje się i przykrywa, zwłaszcza przy złych warunkach atmosferycznych. Należy również sprawdzić ciepłotę silnika i chłodnicy pojazdu, gdyż często pozwala to ustalić czas pojazdu.

Policja zabezpiecza miejsce zdarzenia za pomocą oznakowania. Niezwłocznie przystępuje też do zbierania informacji o sprawcy i uczestnikach oraz ustalenia świadków zdarzenia, danych personalnych właściciela lub posiadacza pojazdu oraz danych dotyczących ubezpieczyciela. Musi przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu na miejscu wypadku.

Spośród osób znajdujących się na miejscu trzeba ustalić jego bezpośrednich świadków, co w późniejszym czasie przysłuży ustaleniu przyczyny oficjalnego zdarzenia, powstałych skutków oraz strat materialnych.

Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć człowieka, bądź ciężki uszczerbek na zdrowiu, wówczas pojazdy, które uczestniczyły w wypadku, muszą pozostać na tych samych miejscach, co w chwili zdarzenia, chyba że zmiana okazuje się konieczna w związku z niesieniem pomocy. Jednak wówczas przed przeniesieniem należy oznaczyć miejsca, w których stał pojazd i leżała ofiara.

Oględzin zwłok ujawnionych na miejscu zdarzenia dokonuje lekarz sądowy w obecności prokuratora i protokołującego policjanta . To typowa medyczna czynność, trzeba sprawdzić uzębienie, kości, mostek, twardość brzucha. W wypadkach śmiertelnych to prokurator nadzoruje wszystkie czynności procesowe.

Policjant na miejscu zdarzenia nie może działać chaotycznie. Powinien wykonać obowiązki w określonej kolejności, zachowywać się ze spokojem i pewnością i nie wydawać sprzecznych poleceń. Najważniejsza rzecz to zdrowe myślenie, aby trzeźwo ocenić sytuację. Ważna jest też współpraca z innymi służbami ratowniczymi, zwłaszcza strażą pożarną, ponieważ to dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej przewodniczy całej akcji.

Czynności po zakończeniu na miejscu

- Praca funkcjonariusza nie kończy się na obsłużeniu zdarzenia - stwierdza Michał Wejer. - Jeśli nie uda się ustalić sprawcy zdarzenia, rozpoczyna się żmudne postępowanie, które trwa nawet kilka miesięcy. Łatwiej jest uporać się z nim osobie, która była na miejscu wypadku i uczestniczyła w czynnościach.

Często korzysta się z pomocy biegłych z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, którzy oceniają, kto w jakim stopniu przyczynił się do zaistnienia zdarzenia i na podstawie skutków stwierdzają, z jaką prędkością mógł się poruszać pojazd, oraz w jakim stanie pojazd znajdował się przed wypadkiem. Niekiedy korzysta się z opinii pracowników wydziału dróg, by wypowiedzieli się o stanie dróg przed wypadkiem.

Jeśli w krótkim okresie na danym odcinku dochodzi do wielu zdarzeń drogowych, policja wnioskuje w sprawie zmiany organizacji ruchu i zmiany oznakowania w celu poprawy bezpieczeństwa kierowców. Nie jest to tylko praca kończąca się na ustalaniu skutków i przyczyn, ale również na przeciwdziałaniu kolejnym wypadkom.

Przypadki

- W Komendzie Powiatowej Policji w Kartuzach pracuję już trzynaście lat - mówi Michał Wejer. - Rozpoczynałem w wydziale prewencji, a po pół roku trafiłem do wydziału ruchu drogowego. W tym czasie miałem okazję uczestniczyć w wielu wydarzeniach. Najbardziej zapadł mi w pamięć karambol samochodowy w Starkowej Hucie w roku 2002. Brało w nim udział siedemnaście pojazdów, z czego dwanaście ciężarowych. Było to jedno z większych zdarzeń, przy którym pracowałem.

Jednak pierwszy wypadek drogowy, w którym uczestniczyłem jako funkcjonariusz, miał miejsce jeszcze w szkole policyjnej w Olsztynie. Było to podczas praktyk w terenie. Na miejscu śmierć poniosła jedna osoba. Miałem szczęście, że pełniłem służbę z doświadczonym policjantem, który udzielił mi wiele cennych wskazówek, dotyczących zarówno praktycznego, jak i emocjonalnego podejścia do zdarzenia. Jego porady stosuję do dziś.

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2011-04-29 06:17:15

    pani redaktor, w RP jest nadal MO - to tak tytułem dopowiedzenia, ale tematyka ciekawa, przypiera do fotela :rolleyes::rolleyes::rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości