W ubiegłym tygodniu podczas prac rekultywacyjnych na Jeziorze Karczemnym wydobyto z jego wód granat pochodzący z czasów II wojny światowej. Został on odpowiednio zabezpieczony i zabrany przez patrol saperski.
Jezioro Karczemne już kilkukrotnie zaskoczyło znaleziskami z jego dna. Wydobyto już z niego różne żelazne przedmioty, garnki, krzesła, butelki. Istniały nawet podejrzenia, że może tam znajdować się również samochód. Dno badał wykonawca przedsięwzięcia oraz nurkowie i członkowie Klubu Sportowego Magnes Neodymowy. Wówczas jednak nie natrafiono na niewybuchy. Tymczasem w ubiegłym tygodniu podczas prac wydobyto granat.
- Na granat natrafiła głowica refulera podczas pracy i zatrzymał się on w jego koszu. Pracownicy wyciągnęli go. Podejrzewali, że może być to granat i poinformowali nas.Natychmiast powiadomiliśmy policję, wezwano patrol saperski, który zabezpieczył ładunek i wywiózł - powiedziała wiceburmistrz Sylwia Biankowska.
- Przed przystąpieniem do refulacji wykonawca przeprowadził badania ferromagnetyczne, jednak nic nie wykryły. Możliwe, że granat był zbyt mały lub tkwił zbyt głęboko w mule. Nurkowie, którzy przeczesywali dno również nie znaleźli ładunku - wyjaśnia.
Przypomnijmy, że refuler działa na zasadzie odkurzacza, wysysając z dna osady. Jezioro podzielono na kilkanaście sektorów, oddzielonych kurtynami, by osad wytrącony z jednej części nie rozpływał się na pozostałe części akwenu. Osad jest wydobywany na głębokości od 60 cm do 90 cm. Obecnie kończy się oczyszczenie pierwszego sektora.
- Pompowanie przebiegało bez przeszkód, nie było żadnej nieszczelności, problemów z zatykaniem się rurociągu. Osady płynnie są przepompowywane do oczyszczalni. Tam też są na bieżąco przerabiane na cele rolnicze i wywożone - informuje wiceburmistrz.
Teraz naukowcy z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego sprawdzą, jak został wykonany pierwszy etap oczyszczania. Na wyniki trzeba będzie poczekać około dwóch trzech tygodni.
Zdjęcie: ze zbiorów UM Kartuzy/ Rafał Byczkowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mieszkańcy Kartuz czekają aż ktoś z usunie z urzędu dwa niewypały
Tak jest , młodzika i tą drugą głośną
Najmłodszego radnego? Jestem za ! Pytanie kto na nich głosuje ?
Mieszkancy zacofanych Kartuzkich solectw tez na to czekaja. Niech ich usuna razem z dlugami ktore narobili, okolo 90mln.
Zaskoczeniem mógłby być niewybuch z okresu ostatnich 30 lat. Chociaż w zasadzie mamy tam na dnie bombę.. ekologiczną, nad którą od ponad 40 lat sumiennie pracowali mieszkańcy i to nie tylko Ci co mieszkają przy jeziorze jak niektórzy sugerują, oczyszczalnia ruszyła pełną para pod koniec lat 90 ubiegłego wieku, prace budowlane oczyszczalni rozpoczęto w połowie lat 70. do tego czasu, wszystko co nie dało rady się "przerobić" trafiało przelewem do Karczemnego i Klasztornego, ale znawcy tematu twierdzą, że to tylko wyłącznie wina tych co mieszkają przy jeziorze, ha ha. To ciekawe jakim cudem niedawno, gdy sprawdzano szczelnośc instalacji sanitarnej na osiedlu wybickiego ich zielony barwnik (ponoć nieszkodliwy) trafił do j. Karczemnego
No ta! Nie możemy się doczekać kiedy w Kartuzach będzie plaża.... ????
Mieszkańcy Kartuz czekają aż ktoś z usunie z urzędu dwa niewypały
Tak jest , młodzika i tą drugą głośną
Najmłodszego radnego? Jestem za ! Pytanie kto na nich głosuje ?