Reklama

Z trzema promilami na kradzionym ciągniku i z zakazem

42-letni mieszkaniec gminy Stężyca doprowadził do kolizji w Gołubiu. Okazało się, że poruszał się skradzionym ciągnikiem, miał zakaz prowadzenia pojazdów i trzy promile alkoholu w organizmie. Z relacji świadków wynika, że jechał do sklepu po piwo. Został zatrzymany dzięki reakcji innego kierowcy. Grozi mu kara nawet pięciu lat pozbawienia wolności. Sąd zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godz. 16. Oficer dyżurny kartuskiej komendy odebrał zgłoszenie, że pijany kierowca ciągnika uderzył w samochód na drodze w Gołubiu. Mężczyzna próbował uciekać, ale zatrzymał go kierujący samochodem osobowym. Na miejsce dyżurny skierował policjantów z kartuskiej drogówki, którzy pracowali w pobliskiej Stężycy. Mundurowi szybko pojechali na miejsce i zatrzymali kierowcę ursusa.

- Jak wynika ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu, kierujący ciągnikiem ursus 42-letni mieszkaniec gminy Stężyca wyjeżdżając z ul. Przy Lesie na ul. Sambora w Gołubiu zjechał na lewy pas i uderzył w kierującego seatem, następnie zatrzymał się i cofając ciągnikiem po raz kolejny uderzył w osobówkę - informuje asp. sztab. Artur Socha, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Zgodnie z ustaleniami policjantów, 42-latek po zderzeniu z samochodem wypadł z niego, a następnie próbował uciekać, ale został ujęty przez innego kierującego samochodem. Z relacji świadków wynika, że jechał do sklepu po piwo.

Mężczyzna został przebadany policyjnym alkomatem. Okazało się, że jest pijany, urządzenie wykazało ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Ponadto, po sprawdzeniu 42-latka w policyjnej bazie danych okazało się, że posiada 10-letni sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Pojazd, którym kierował został tego samego dnia zgłoszony jako skradziony.

Kierowca ciągnika został zatrzymany i noc spędził w policyjnym areszcie. Mężczyzna po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty prokuratorskie. Teraz jego dalszym losem zajmie się sąd.

Za jazdę w stanie nietrzeźwości i złamanie zakazu sądowego może mu grozić kara nawet 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za krótkotrwałe użycie obcego pojazdu mechanicznego.

Policjanci przypominają, pijani kierowcy stanowią poważne zagrożenie. Nieprzestrzeganie przepisów, nadmierna prędkość i alkohol to główne czynniki mające wpływ na liczbę wypadków oraz ich skutki.

- Bardzo istotne jest to, że mamy kolejną sytuację, gdy zareagował inny kierowca i zatrzymał pijanego kierującego. Ważne, że świadomość innych na to, jak niebezpieczni mogą być pijani za kierownicą rośnie. Apelujemy, by zwracać uwagę na pojazdy, które dziwnie się zachowują na drodze i powiadamiać natychmiast policję - dodaje asp. sztab. Socha.

Na wniosek prokuratury, sąd wobec mężczyzny zastosował trzymiesięczny areszt.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    antekl bosy - niezalogowany 2019-08-12 06:35:58

    całe swoje życie przesiedział w pace. Zdemoralizowany przestępca który wraca do paki po raz ósmy. od 18 siedzi w pace. Co wyjdzie 2-3 miesiące i siedzi dalej. Tylko przy tym coś musi zbroić. i tak w kółko zamknąć powinni go na stałe.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kierowca - niezalogowany 2019-08-07 20:52:21

    To co grozi niema nic wspólnego z wyrokiem , za chwile będzie dalej ludzi straszył ,okradał ,podpalał taki człowiek powinien być leczony wszyscy wiemy gdzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Natalia - niezalogowany 2019-08-07 19:37:36

    Dobrze, że nie miał jeszcze narkotyków przy sobie a w chacie 100 litrów alkoholu bez akcyzy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości