Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
...a innym i sobie zaszkodziła:P
Pani Neuman Bardzo Mi Pomogła. Widocznie Są Też Ludzie Którzy Chcą Zrujnować Komuś Karierę Ale To Się Nie Uda, Ponieważ Potrzeba U Nas Takich Terapeutek Które Potrafią Pomóc I Są Nimi Z Powołania :)
Całe zamieszanie z Panią Neuman oraz Panią Byczkowską są co najmniej śmieszne!!! Jakie kwalifikacje posiada Pani Byczkowska? O czym my tu wo gule rozmawiamy! "Pani mgr Józefa Byczkowska jest specjalistą w trakcie certyfikacji w Krajowym Biurze ds. Przeciwdziałania Narkomanii w Warszawie i uzyskała zgodę konsultanta na prowadzenie terapii uzależnień pod nadzorem specjalisty" Pod jakiego specjalisty prowadzi terapię. Znam leczenie uzależnień ponieważ w mojej rodzinie również istnieje problem uzależnienia. Znam wielu terapeutów i instruktorów osobiście i nigdy nie słyszałem, aby w trakcie dokształcania prowadzić samodzielnie terapię dla osób uzależnionych!!! mamy jakiś ewenement w Kartuzach. Dowiadywałem się na własną rękę w Wojewódzkim Ośrodku Uzależnień i Współuzależnienia od Alkoholu w Gdańsku przy ul. Zakopiańskiej. Tam owszem przyszły terapeuta może prowadzić terapię, ale obok siedzi Certyfikowany Specjalista z odpowiednimi szkoleniami, czy też z dyplomem ukończenia, który wisi w ramce na ścianie u niego w gabinecie. Czym może pochwalić się P.Byczkowska w dorobku terapeuty? Czy jeśli ja zapiszę się na uczelnię będąc w pierwszej klasie mogę się mianować tytułem mgr czy też inż.? A przykrywanie się przepisami NFZ itp jest po prostu żenujące jeśli do poważnej choroby zatrudnia się "uczni". Na temat Pani Neuman co najmniej dziwne jest to, iż P.Neumann jako osoba uzależniona, w trakcie gdy piła, nadal prowadziła terapię w kartuskim ośrodku zdrowia. W Sierakowicach została natychmiast wyrzucona z pracy gdzie również prowadziła terapię dla osób uzależnionych. W Kartuzach nadal pijąc mogła pracować z uzależnionymi osobami. Pan Kloczkowski, doskonale o tym wiedział, lecz wpływy i znajomości robią swoje. Gdy sprawa ucichła P.Neumann wróciła z "chorobowego" i nadal do dnia dzisiejszego prowadzi terapię. W WOTUiWoA na Zakopiańskiej i innych tego typu ośrodkach, osoba uzależniona może pracować jako terapeuta dopiero gdy będzie mieć co najmniej 5 lat trzeźwości i skończy STU PRO lub tym podobne. W Kartuzach możliwe jest bez problemu prowadzenie terapii praktycznie po skończeniu picia. Dziwne prawda? Co do wykształcenia to uważam podobnie jak Epson. Niech obie Panie ujawnią swoje rzekome certyfikaty lub inne tytuły, które widnieją na drzwiach gabinetu. Wstyd i hańba, że takie rzeczy się dzieją w Kartuzach, a czekanie aż sprawa się przyciszy jest po prostu śmieszne! Ktosia napisała "Co do mojej skromnej osoby - owszem, osobiście obie panie znam i dlatego pozwoliłam sobie umieścić komentarz." Ja jedną z tych Pań również znam bardzo dobrze, drugą niewiele mniej i naprawdę się dziwię Twoim komentarzom. Dlaczego nie piszesz nic na temat uzależnienia Pani Neumann i jej pracy w Sierakowicach? Zapytam w takim razie Ciebie "Ktosia" , jeśli piszesz "heh - przykro mi - ktosia jest również certyfikowanym terapeutą (mam praktykę również;)" Po jakim czasie abstynencji można wrócić na stanowisko terapeuty, będąc uzależnionym? Jak ma się czuć osoba mająca problem z alkoholem, gdy jej terapeuta też pije lub skończył niedawno? Przecież to nic innego jak mydlenie oczu. Pójdę do księdza się spowiadać z kradzieży, a on sam będzie oficjalnie kraść? Jeden wielki Paradoks! Ja osobiście nie poszedłbym do żadnej z tych Pań, a dla szukających fachowej pomocy to mogę polecić znacznie szybciej i z czystym sumienie "klub Abstynenta, przy ul. Jeziornej" lub Wojewódzki Ośrodek Uzależnienia i Współuzależnienia od Alkoholu w Gdańsku przy ul. Zakopiańskiej.
:d:d:d:d:d:d:d:d
Gdyby "ktosia" była certyfikowanym terapeutą to nie wypisywała by takich bzdur. I wiedziała by, że nie można wykonywać pracy terapeuty bez certyfikatu, tym bardziej nazywać sie instruktorem terapii uzależnień. I, że terapeuta alkoholik wracajacy do picia-bez certyfikatu, to przeczy wogóle tej profesji. Jak ktoś jest w pierwszej klasie szkoły podstawowej nie może powiedzieć że jest absolwentem, itd. To, że ktoś jest dobrym człowiekiem nie upoważnia go do mianowania sie instruktorem terapii uzależnień. Z tego co w tej Poradni sie dzieje jeżeli chodzi o uzależnienia to wogóle przechodzi wszelkie oczekiwania. Napewno tak tego nie pozostawię. Prosta sprawa-wystarczy by te panie "Terapeutki" przedstawiły swoje certyfikaty upoważniające je do prowadzenia terapii uzależnień. A Pani Neuman niech jeszcze powie ile ma abstynencji? Kiedy zrobiła PRO i STU? To bardzo proste.
heh - przykro mi - ktosia jest również certyfikowanym terapeutą (mam praktykę również;)-dla wiadomości szanownego pana...i dlatego wiem o czym pisze, dlatego też - m.in. -zabrałam głos, jeśli ma pan jeszcze jakieś pytania, to proszę na priv
I po co "ktosia" zabiera głos jak nie ma pojęcia o uzależnieniach i terapii?
@epson: odp:- tam już sprawdzono - panie posiadające mgr mają również stosowne certyfikaty, to tu - niżej są mąciciele mający wątłe wiadomości i roszczący sobie prawa do "wzywania" pań. Co do mojej skromnej osoby - owszem, osobiście obie panie znam i dlatego pozwoliłam sobie umieścić komentarz. Mało tego - wiem o czym piszę. Nie zawaham się w razie potrzeby ujawnić moich danych, a pan?...myślę, że nie;) na tym kończę polemikę, wszak należy wiedzieć kiedy, co i do kogo mówić Dodane śro 09 cze 2010 13:59:30 CEST : @Sparrow: znam opinie pacjentów - dlatego też ośmielam się zabrać głoś w w/w sprawie...
Myślę, ze należałoby zapytać pacjentów korzystających z poradni czy oferowana terapia odnosi jakikolwiek skutek. A jak wygląda sytuacja z psychologami? Macie jakieś informacje?
Wzywam więc Panie "terapeutki" do przedstawienia swoich certyfikatów -jak piszą na wywieszkach - instruktor terapii uzależnień. Mgr to nie wszystko. A Ob. "ktosia" to widać osobiście to dotyka. Trzeba ruszyc wyzej w tej sprawie i i zobaczyc jakie sa faktyczne uprawnienia tych Pan.
panie/pani epson -widać pan/i nie potrafi czytać ze zrozumieniem...Kierownictwo Przychodni jasno wypowiedziało się na temat kwalifikacji terapeutek. Narodowy Fundusz Zdrowia zatwierdził kwalifikacje pań terapeutek, czyli to oznacza, że spełniają WSZELKIE niezbędne wymogi. Nie kierownictwo kartuskiego NZOZ-u dyktuje warunki, na których są zatrudniani specjaliści w danych dziedzinach. Ludzi przedstawiających bezpodstawne zarzuty jest wszędzie pełno-widzę, że do takich i pan/i się zalicza. Plotkami - na szczęście - nie zajmują się ludzie poważni. Nie wiem czym pan/i się kieruje (może chorą zazdrością?), ale należy na forum publicznym sprawdzone wiadomości ujawniać, a nie plotki i oszczerstwa - to jest karalne. Jest pan/i na tyle odważny/a, by rzucać oszczerstwami na forum, to proponuję zrobienie kroku do przodu - ujawnić swoje dane i we właściwy sposób, z honorem porozmawiać? Z tego, co pan/i pisze jasno wynika, że nie ma pan/i wiedzy na temat choby alkoholowej - proponuję zgłosić się do poradni, tam panie specjalistki udzielą fachowej porady, podzielą się wiedzą o tej chorobie. Panie terapeutki nie są zatrudnione w NZOZ w Kartuzach od dziś, dlatego są doświadczonymi pracownikami. Pyta pan/i gdzie te panie przeszły szkolenie, niech wykażą się certyfikatami - proponuję osobiście zgłosić się do pań i o stosowne dokumenty poprosić - jeśli aż tak panu/i na tym zależy (wnioskuję stąd, że ma pan/i problem i planuje leczenie własne lub bliskiej osoby, więc chce sprawdzić kwalifikacje terapeutek?). Dla mnie jest wystarczające to, iż kwalifikacje tych pań sprawdził NFZ - pozdrawiam
Widać wiedza na temat uzależnień wśród kierownictwa Przychodni jest żadna. Pani Neuman jak tłumaczy kierownik od 10 lat dokształca sie w tym zakresie ale certyfikatu nie ma-z tego co mi wiadomo 2 lata temu pożegnały sie z nią Sierakowice bo wróciła do picia alkoholu. Jest alkoholiczka więc sama powinna wiedzieć, że alkoholik wracający do picia wymaga sam pomocy. W ten sposób utrwala pijących alkoholików w tym, że jak terapeuta pije to oni też mogą. Pani Byczkowska robi jakiś tam certyfikat z narkomanii, pod czyim nadzorem prowadzi ona terapię w Kartuzach? Kto tu jest psychologiem lub psychoterapeutą z certyfikatem? To, że była peunomocnikiem Burmistrza do spraw uzależnień nie daje jej żadnego certyfikatu. Gdzie przeszły te Panie szkolenie-w jakiej Poradni w Gdańsku czy Gdyni? W Woj. Poradni w Gdańsku nie więc pytam gdzie-niech sie wykażą swymi certyfikatami. Pytałem w Gdańsku czy jest możliwe by mogli prowadzić terapię terapeuci bez certyfikatów w Poradni czy przychodni-w głowie im sie to nie mieści. Każdy kto na podstawie wiedzy książkowej tylko chce pomagać osobom uzależnionym robi im wielka krzywdę, źle prowadzona terapia wiemy że prowadzi jedynie do krzywdzenia a nie pomocy. Włos się na głowie jeży jak sie widzi i słyszy kogo to kierownictwo na zasadzie znanej nie tylko sobie wyprawia z tak ciężką choroba jak uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Już w ościennym Żukowie maja większe pojęcie jeżeli chodzi o uzależnienia i przyjęli do pracy terapeutów z Poradni Uzależnień z Gdańska.
Papiery terapeutów zapewne są w porządku, ale na tym terapia się nie kończy tylko zaczyna. Leczenie narkomanów wymaga nieprzeciętnych umiejętności i psychicznej odpornosci. Niejeden terapeuta pracujący w tym zawodzie przypłacił swoja pracę utrata zdrowia, dobrego imienia i przychodów. Nie rzucałbym przedwcześnie kamieniami na personel. Tych zapaleńców trzeba wspierać a nie niszczyć, bo zajmują się najtrudniejsza kategoria społeczną: trędowatymi, niedotykalnymi, pariasami współczesnego, "nowoczesnego" spoleczenstwa.
...a innym i sobie zaszkodziła:P
Pani Neuman Bardzo Mi Pomogła. Widocznie Są Też Ludzie Którzy Chcą Zrujnować Komuś Karierę Ale To Się Nie Uda, Ponieważ Potrzeba U Nas Takich Terapeutek Które Potrafią Pomóc I Są Nimi Z Powołania :)
Całe zamieszanie z Panią Neuman oraz Panią Byczkowską są co najmniej śmieszne!!! Jakie kwalifikacje posiada Pani Byczkowska? O czym my tu wo gule rozmawiamy! "Pani mgr Józefa Byczkowska jest specjalistą w trakcie certyfikacji w Krajowym Biurze ds. Przeciwdziałania Narkomanii w Warszawie i uzyskała zgodę konsultanta na prowadzenie terapii uzależnień pod nadzorem specjalisty" Pod jakiego specjalisty prowadzi terapię. Znam leczenie uzależnień ponieważ w mojej rodzinie również istnieje problem uzależnienia. Znam wielu terapeutów i instruktorów osobiście i nigdy nie słyszałem, aby w trakcie dokształcania prowadzić samodzielnie terapię dla osób uzależnionych!!! mamy jakiś ewenement w Kartuzach. Dowiadywałem się na własną rękę w Wojewódzkim Ośrodku Uzależnień i Współuzależnienia od Alkoholu w Gdańsku przy ul. Zakopiańskiej. Tam owszem przyszły terapeuta może prowadzić terapię, ale obok siedzi Certyfikowany Specjalista z odpowiednimi szkoleniami, czy też z dyplomem ukończenia, który wisi w ramce na ścianie u niego w gabinecie. Czym może pochwalić się P.Byczkowska w dorobku terapeuty? Czy jeśli ja zapiszę się na uczelnię będąc w pierwszej klasie mogę się mianować tytułem mgr czy też inż.? A przykrywanie się przepisami NFZ itp jest po prostu żenujące jeśli do poważnej choroby zatrudnia się "uczni". Na temat Pani Neuman co najmniej dziwne jest to, iż P.Neumann jako osoba uzależniona, w trakcie gdy piła, nadal prowadziła terapię w kartuskim ośrodku zdrowia. W Sierakowicach została natychmiast wyrzucona z pracy gdzie również prowadziła terapię dla osób uzależnionych. W Kartuzach nadal pijąc mogła pracować z uzależnionymi osobami. Pan Kloczkowski, doskonale o tym wiedział, lecz wpływy i znajomości robią swoje. Gdy sprawa ucichła P.Neumann wróciła z "chorobowego" i nadal do dnia dzisiejszego prowadzi terapię. W WOTUiWoA na Zakopiańskiej i innych tego typu ośrodkach, osoba uzależniona może pracować jako terapeuta dopiero gdy będzie mieć co najmniej 5 lat trzeźwości i skończy STU PRO lub tym podobne. W Kartuzach możliwe jest bez problemu prowadzenie terapii praktycznie po skończeniu picia. Dziwne prawda? Co do wykształcenia to uważam podobnie jak Epson. Niech obie Panie ujawnią swoje rzekome certyfikaty lub inne tytuły, które widnieją na drzwiach gabinetu. Wstyd i hańba, że takie rzeczy się dzieją w Kartuzach, a czekanie aż sprawa się przyciszy jest po prostu śmieszne! Ktosia napisała "Co do mojej skromnej osoby - owszem, osobiście obie panie znam i dlatego pozwoliłam sobie umieścić komentarz." Ja jedną z tych Pań również znam bardzo dobrze, drugą niewiele mniej i naprawdę się dziwię Twoim komentarzom. Dlaczego nie piszesz nic na temat uzależnienia Pani Neumann i jej pracy w Sierakowicach? Zapytam w takim razie Ciebie "Ktosia" , jeśli piszesz "heh - przykro mi - ktosia jest również certyfikowanym terapeutą (mam praktykę również;)" Po jakim czasie abstynencji można wrócić na stanowisko terapeuty, będąc uzależnionym? Jak ma się czuć osoba mająca problem z alkoholem, gdy jej terapeuta też pije lub skończył niedawno? Przecież to nic innego jak mydlenie oczu. Pójdę do księdza się spowiadać z kradzieży, a on sam będzie oficjalnie kraść? Jeden wielki Paradoks! Ja osobiście nie poszedłbym do żadnej z tych Pań, a dla szukających fachowej pomocy to mogę polecić znacznie szybciej i z czystym sumienie "klub Abstynenta, przy ul. Jeziornej" lub Wojewódzki Ośrodek Uzależnienia i Współuzależnienia od Alkoholu w Gdańsku przy ul. Zakopiańskiej.