Reklama

Zdobywali szczyt Kaszub i zbierali środki dla Izy! Wyjątkowa akcja strażaków

Po raz kolejny udowodnili, że na ich pomoc można liczyć nie tylko podczas akcji ratowniczo-gaśniczych. Strażacy z gminy Stężyca zorganizowali wyjątkową akcję charytatywną z okazji 30. urodzin Izy Tomaczkowskiej - mieszkanki Stężycy zmagającej się z licznymi chorobami. Frekwencja podczas marszu, którego celem było zdobycie najwyższego szczytu Kaszub - Wieżycy - przerosła ich najśmielsze oczekiwania. Wspólnie zebrali też ponad 14 tys. zł na leczenie i rehabilitację Izy!

Te urodziny Iza Tomaczkowsja zapamięta na bardzo długo. Strażacy z gminy Stężyca zorganizowali jej niespodziankę, o której nawet nie marzyła. Wspólnie z jednostkami OSP z Gostomia, Kaplicy i Kameli, a także kołami gospodyń wiejskiej z terenu gminy Stężyca, przy wsparciu lokalnych przedsiębiorstw i organizacji zorganizowali specjalną wyjątkową akcję - marsz, którego celem było zdobycie najwyższego szczytu Kaszub - Wieżycy oraz wsparcie leczenia i rehabilitacji Izy! I udało się, a frekwencja uczestników przerosła ich najśmielsze oczekiwania! 

- Zebraliśmy ponad 14.500 zł! Dziękujemy wszystkim za przybycie i wszystkim zaangażowanym w przygotowania  bez wyjątku. Każdy kto był dołożył swoją cegiełkę. Było bardzo dużo osób o dobrym sercu. Inicjatywa wzięła się z chęci pomocy dla drugiego człowieka. Chcieliśmy dać siłę Izie i jej rodzinie w dalszej walce z ciągłą rehabilitacją, jakiej wymaga. Dla nas osobiście jest to osoba, która mimo przeciwności losu walczy z chorobą. Tego dnia Iza miała 30 lat i zrobiliśmy jej wszyscy niespodziankę - przyznaje dh Artur Piechowski, naczelnik OSP Stężyca. 

Reklama
Artur PiechowskiArtur Piechowski

W marszu wzięli udział m.in. bryg. Paweł Gil - Komendant Powiatowy PSP w Kartuzach, ks. proboszcz parafii w Szymbarku, czy wikariusz parafii z Tczewa ks. Krzysztof Górny. To było więc wielkie święto pomagania! 

Jak na urodziny przystało był też tort przygotowany przez Kiełpinianki oraz wspólne odśpiewane "sto lat".

Iza Tomaczkowska ma 30 lat mieszka w Danachowie, niewielkiej wsi w gminie Stężyca. Od 25 lat walczy z chorobą - cierpi na neuropatię ruchowo-czuciową i niewydolność oddechową. W wieku pięciu lat zachorowała na grypę i zapalenie płuc. W wyniku komplikacji przestała samodzielnie oddychać. Za Izę oddycha respirator. Porusza się na specjalistycznym wózku inwalidzkim.

Reklama
 -  Spędziłam cztery długie lata w szpitalach... W międzyczasie zachorowałam na zapalenie otrzewnej. Po inwazyjnym zabiegu na moim żołądku – przebiciu go sondą – straciłam przytomność. Przestałam mówić, zamknęłam się w sobie. Nie pamiętam tamtego zdarzenia i chyba nie chcę go pamiętać. Przez tę traumę, dopiero po 2 miesiącach zaczęłam mówić.  Im byłam starsza, tym więcej sprawności traciłam. Niedowład czterokończynowy, zaniki mięśni całego ciała. Wózek był tylko kwestią czasu. A przecież jeszcze nie tak dawno chodziłam sama... - przyznaje Iza. 
Izabela TomaczkowskaIzabela Tomaczkowska

Aby choroba nie postępowała i nie wyrządzała Izie jeszcze większych krzywd, konieczna jest ciągła rehabilitacja. Najlepiej jedna godzina dziennie. Aby choroba nie postępowała i nie wyrządzała Izie jeszcze większych krzywd, konieczna jest ciągła rehabilitacja.

Reklama
- Jestem osobą całkowicie niesamodzielną, zdaną na pomoc mojej mamy. To ona dźwiga na swoich barkach codzienność związaną z opieką nade mną. Ja, niestety, chociaż bardzo bym chciała, nie mogę nawet kiwnąć przysłowiowym palcem. Oddycham za pomocą respiratora, komputer obsługuję głową, którą nieznacznie mogę ruszać, ale to wystarcza, żebym mogła poczuć chociaż odrobinę wolności i nawiązać kontakt z ludźmi.  To moje jedyne szczęście. 23 lutego skończę 30 lat, 24  z nich to respirator, PEG, wózek, szpitale i wieczna walka, żeby utrzymać się na powierzchni. Dzieciństwa nie pamiętam. Nie chcę pamiętać. Życie odebrało mi zbyt wiele i podarowało zbyt dużo traum. Był czas, że się załamałam, przestałam jeść, mówić, kontaktować ze światem… Myślę, że była to moja niezgoda na życie, w którym nikt nie dał mi wyboru - opowiada Iza. 

Do tego nie może jechać tam sama, bo potrzebuje całodobowej opieki mamy, a jej pobyt też kosztuje. 

Reklama
- Nie jesteśmy w stanie odłożyć takich pieniędzy, ponieważ codzienność pochłania nasz domowy budżet. Pozostaje mi więc po raz kolejny liczyć na pomoc dobrych ludzi… Chcę Was, kolejny raz prosić o pomoc w zebraniu funduszy, które przeznaczę właśnie na ten cel.  Korzystam z wózka, ile tylko się da i kiedy tylko mogę! Jest wygodny, przestałam cierpieć na bóle pleców i nóg, ponieważ jest on dostosowany do moich schorzeń i dysfunkcji. Dziękuję i jednocześnie proszę o pomoc. Będę wdzięczna za każdą, nawet najdrobniejszą kwotę, za każdy życzliwy gest. Pozostanę Wam wdzięczna na zawsze za to, co już dla mnie zrobiliście i co dalej robicie - apeluje Iza. 

Wesprzeć Izę można wpłacając środki za pośrednictwem platformy siepomaga.pl. Link dostępny poniżej:

Reklama

Iza Tomaczkowska - zbiórka na dwa turnusy rehabilitacyjne 

fot. Arkadiusz Kasprzykowski

Czy warto pomagać?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/02/2024 12:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości