Reklama

"Żeby domy się otworzyły" - aktywne kobiety zaprosiły do swoich światów ULKI

Grażyna Brzeska, Teresa Kożyczkowska i Magdalena Lidzbarska zgłosiły się do projektu "ULKA - Uniwersytet Ludowy dla Kobiet Aktywnych", a później stworzyły własny projekt "Żeby domy się otworzyły". Do udziału w nim zaprosiły trzy aktywne działaczki, kobiety, mieszkanki powiatu kartuskiego. Każda z nich otworzyła drzwi swojego domu i zaprosiła ich do swojego świata uczestniczki projektu. We wtorek podczas wspólnego wieczoru śpiewów powróciły do wspomnień ze spotkań i podsumowały projekt.

Wszystko zaczęło się przed rokiem. To wówczas Kaszubski Uniwersytet Ludowy w Wieżycy ogłosił nabór do projektu "ULKA - Uniwersytet Ludowy dla Kobiet Aktywnych".

- Szukano kobiet, które chciałyby coś zrobić wspólnie w swoim najbliższym sąsiedztwie - przyznaje Grażyna Brzeska z Sierakowic, która jako jedna z trzech mieszkanek powiatu kartuskiego dostała się do projektu i stworzyła mikroprojekt "Żeby domy się otworzyły".

Poza nią mikropojekt tworzyły Teresa Kożyczkowska z Szopy i Magdalena Lidzbarska z Szopy.

- Przeprowadzone zostały badania potrzeb kobiet ze wsi Szopa oraz Bącka Huta. Główną kwestią było pytanie " Dlaczego kobiety ze wsi Szopa i Bącka Huta nie mają pomysłu na czas wolny?". Główne przyczyny zdaniem kobiet to :"kobiety są zajęte każda w swoim ", "zamykają się z dziećmi w swoich domach ", "bo każdy ma swój świat". I tak powstał pomysł na spotkania z trzema kobietami - Teresą Kożyczkowską z Szopy, Kazimierą Klinkosz z Bąckiej Huty oraz Janiną Kwiecień z Sierakowic - opowiada Grażyna Brzeska.

- Każda z bohaterek otworzyła dla nas swój dom, wspominano, jak kiedyś spędzano wolny czas,jakie były obyczaje, gdzie się spotykano, jakie były ceremonie religijne, jak ważni byli sąsiedzi. Pani Janina Kwiecień wspominała , jak jej grono znajomych organizowało spotkania "śpiewankowe" , żeby " nie gadać o ludziach , śpiewaliśmy" . Opowiadała o pracy, jako nauczycielka w Sierakowicach, o doświadczeniach w relacjach z kaszubskimi rodzinami, o organizowaniu obozów letnich i zimowych dla dzieci z gminy Sierakowice - dodaje.

Po cyklu trzech spotkań zorganizowano finałowe spotkanie integracyjne w Kaszubskim Uniwersytecie Ludowym w Wieżycy "Dziś wieczorem śpiewamy". Spotkanie przy stole biesiadnym było okazją do wspomnień na podstawie przygotowanych zdjęć z archiwum domowego bohaterek, które otworzyły swoje domy dla uczestniczek projektu, rozmów oraz do wspólnego śpiewu i tańców.

Imprezę uatrakcyjniła obecność akordeonistów - Kingi Lideke z Kościerzyny oraz zaprzyjaźnionego Antoniego Kozłowskiego z kolegą Michałem ze Słupska, którzy przygrywali do wspólnego śpiewu.

- To były cudowne spotkania. Mam nadzieję, że to nie koniec dobrych sąsiedzkich odwiedzin - ważne "Żeby domy się otworzyły" - podsumowuje Grażyna Brzeska.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości