Reklama

Zima szaleje na Kaszubach

Kilkunastostopniowy mróz i intensywne opady śniegu towarzyszą mieszkańcom Kaszub od kilku dni. Pierwszy w tym sezonie atak zimy przyszedł nieco wcześniej niż zwykle, ale drogowcy nie dali się zaskoczyć. - Panujemy nad sytuacją - zapewnia Andrzej Puzdrowski z Zarządu Dróg Powiatowych.

Warunki panujące na drogach są w ostatnim czasie wyjątkowo trudne. Silny, mroźny wiatr w połączeniu z padającym śniegiem znacznie ograniczają widoczność. W wielu miejscach jezdnia pokryta jest lodem. Ślisko jest niemal wszędzie, w związku z czym trzeba zachować szczególną czujność.

Kierowcy szybko dostosowali się do zimy. Samochody jeżdżą wolno i ostrożnie. Kilkakrotnie nie udało się jednak uniknąć drobnych zatorów. Tak było m.in. w czwartek rano na drodze krajowej nr 20, gdzie na wysokości Wieżycy tir stanął w poprzek drogi blokując na jakiś czas przejazd. Niebezpiecznie było też na trasie Sierakowice-Szklana-Kamienica Szlachecka, gdzie silne zamiecie śnieżne usypywały na drodze niemałe miejscami zaspy. Pod Prokowem natomiast wypadł z drogi i dachował samochód osobowy. Kierowcy nic się na szczęście nie stało. Poza tym do żadnych poważniejszych zdarzeń nie doszło.

Uspokajają też drogowcy, zdaniem których choć zima zaatakowała dość niespodziewanie, sytuację szybko udało się opanować.

- Tragedii nie ma. Przejezdne są wszystkie drogi, choć cały czas je monitorujemy. Prognozy pogody przewidują, że opady stracą na sile, co także jest dobrą wiadomością. Niemniej, wciąż jest ślisko i trzeba uważać - mówi Andrzej Puzdrowski, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach.

Zimę jednak już dało się solidnie odczuć. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia zużyto około 800 ton mieszanki żwirowo-solnej, a w terenie niemal bez przerwy działa siedem solaro-piaskarek z pługami. Lada dzień drogowcy przystąpią też do montowania przydrożnych siatek, ograniczających nawiewanie na jezdnie śniegu z pól.

- To tak naprawdę pierwszy atak zimy, ale całkowicie panujemy nad sytuację. Jak dotąd nie otrzymaliśmy nawet jednego zgłoszenia, a w pogotowiu wciąż czeka najcięższy sprzęt. Spodziewamy się, że prawdziwa zima dopiero przed nami - dodaje Andrzej Puzdrowski.

Nieco gorzej sytuacja wygląda na drogach gminnych, ale i tam przejazd jest możliwy. Co więcej, zalegający na jezdni śnieg sukcesywnie jest spychany na pobocza.

Optymistyczne prognozy przedstawiają również synoptycy. Już od jutra opady śniegu powinny być znacznie mniejsze. Podskoczy też nieco temperatura. Warto jednak zachować w tych trudnych warunkach szczególną ostrożność.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 15 - niezalogowany 2010-12-04 17:24:37

    Ale zauważcie też to, że jak pług przejechał to po 15 minutach znowu było nawiane, zaznaczam: "jak przejechał" bo pewnie nikt go tam nie widział

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Potop - niezalogowany 2010-12-04 16:24:46

    drogowcy się chwalą że zima nie zaskoczyła, ale jest zupełnie inaczej. Prosze się przejechać trasą kartuzy-staniszewo...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Potop - niezalogowany 2010-12-04 16:19:32

    Ta jasne panujecie nad sytuacją! Jakoś nikt nie pofatyguje się o odsnieżenie trasy staniszewo-kartuzy. Dodane sob 04 gru 2010 16:23:21 CET : 3 grudnia 2010r. śnieg nie był odśnieżony z kartuzkich ulic chociaż śnieg nie padal a trasa kartuzy-staniszewo nadaje się do jazdy traktorem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości