Niezapomniane wrażenia, ale też szczytny cel towarzyszyły sobotniemu zimowemu spływowi kajakowemu w Kajaczkowie w Kiełpinie. Wzięło w nim udział aż 85 osób, a tym samym do puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy trafiło co najmniej 3.825 zł.
W tym roku finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy będzie przebiega inaczej niż 28. poprzednich edycji. Licytacje przeprowadzane są on-line, a wolontariusze będą kwestować z zachowaniem zaleceń epidemicznych. Nie zmieniło się jednak to, że finał znów jednoczy miliony osób, które grają w największej orkiestrze świata ludzkich serc, pomagając najmłodszym. Podczas tegorocznego finału celem zbiórki jest wyposażenie w sprzęt oddziałów dziecięcej laryngologii, otolaryngologii i diagnostyki głowy.
Ten cel wspomogli także uczestnicy zimowego spływy kajakowego w Kajaczkowie w Kiełpinie.
- Co roku organizowaliśmy zimowy spływ kajakowy. Już w ubiegłym roku pojawił się pomysł, by tegoroczny połączyć z finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pandemia pokrzyżowała nam nieco plany, ale udało się zorganizować spływ, z którego dochód w całości trafił do puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy było warto? Oczywiście. Zawsze jest warto. Zimowy spływ dostarcza niesamowitych emocji i wrażeń, a jeśli w ten sposób można jeszcze wesprzeć szczytny cel, to tym bardziej jest warto - podkreśla Kamil Rzepecki z Kajaczkowa w Kiełpinie.
- Było super. Był to mój drugi spływ, pierwszy zimą i musze przyznać, że zimowy spływ jest bardzo fajny. Polecam. Cieszę się, że mogłam połączyć przyjemne z pożytecznym, a więc przeżyć przygodę i do tego wspomóc szczytny cel, jakim jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - dodaje Marlena z Kiełpina.
W sobotnim zimowym spływie wzięło udział 85 osób, a to oznacza, że do orkiestrowej puszki trafiło co najmniej 3.825 zł. Co najmniej, bo nie brakowało osób, które wrzucały więcej niż ustalił to organizator spływu. Na mecie na każdego uczestnika czekał ciepły posiłek w postaci grochówki, bigosu i kiełbaski z ogniska. Było to możliwe dzięki organizatorom, ale także współpracujących z nimi firm. Jedna z nich zapewniła także transport uczestników na start spływu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawo. Inicjatywa godna pochwały!
Czerwone ścierwa mają gdzieś pandemię, obyście pozdychali albo zrobić wam eutanazję
I po co ta zazdrość Pisiorek.
Janusze odpaliły komputery...
Brawa dla wszystkich ale największe dla Kaji
Brawo dla wszystkich ale największe dla Kaji jesteś wielka
Jak można pogodzić aborcję z ratowaniem dzieci? W tym roku dzieci będą zbierały ma sprzęt do aborcji?
pod Kosciolami zebrza dzieci dla Komucha Owsiaka kase na narzedzia do zabijania dzieci nienarodzonych
Czyli w tym roku zbiórka na aborcję? Brawo Panie Owsiak! Kto by wpadł na to, że można cieszyć się z tego, że na jednym oddziale dzieci się ratuje, a na sąsiednim abortuje? I jeszcze zbierać pieniądze na aborcje rękami dzieci? Owsiak potrafi!
Czemu imprez żadnych nie można organizować na stokach spotykać się nie można a tu nagle jak potrzeba kasy to wszystko mozna
Tak głośno ostatnio o tej całej orkiestrze a ten jeszcze robi w tym imieniu spływ. Stracilam zaufanie do Kajaczkowa płynełam raz i z pewnoscią ostatni.
Każdy ma prawo wierzyć w co chce i pomagać komu chce droga mieszkanko. Ciekawe ile razy skorzystasz lub korzystałas w szpitlu że sprzętu zakupionego przez Wosp, Ale tego się nie pamięta bo po co mieć wyrzuty sumienia :-) Firmą działa dobrych kilka lat A Ty RAZ skorzystałas z ich usług wielka strata dla nich będzie stracić takiego zacnego klienta:-)))
Brawo. Inicjatywa godna pochwały!
Czerwone ścierwa mają gdzieś pandemię, obyście pozdychali albo zrobić wam eutanazję
I po co ta zazdrość Pisiorek.