Niezapomniane wrażenia, ale też szczytny cel towarzyszyły sobotniemu zimowemu spływowi kajakowemu w Kajaczkowie w Kiełpinie. Wzięło w nim udział aż 56 osób. Do puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy trafiła łączna kwota w wysokości 4.010 zł. A tym samym uczestnicy spływu nie ograniczali się jedynie do wrzucania do orkiestrowych puszek określonej w regulaminie spływu kwoty.
Tegoroczny 30. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy po raz kolejny odbywa się w warunkach pandemicznych Licytacje przeprowadzane są on-line, a wolontariusze będą kwestować z zachowaniem zaleceń epidemicznych. Nie zmieniło się jednak to, że finał znów jednoczy miliony osób, które grają w największej orkiestrze świata ludzkich serc, pomagając najmłodszym.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w tym roku gra dla zapewnienia najwyższych standardów diagnostyki i leczenia wzroku u dzieci. Pieniądze z tegorocznej zbiórki zostaną przeznaczone na zakup sprzętów takich jak m.in. angiograf dwupłaszczyznowy do leczenia siatkówczaka - najczęstszego nowotworu złośliwego gałki ocznej u dzieci, oftalmoskopy do badania dna oka, lampy szczelinowe do diagnostyki przedniego odcinka oka, tonometry do pomiaru ciśnienia śródgałkowego (rogówki i soczewki), synoptofory do pomiaru kąta zeza, urządzenia OCT do bezinwazyjnej diagnostyki schorzeń, tomografia dna oka, mikroskopy oraz stoły operacyjne.
Ten cel wspomogli także uczestnicy zimowego spływy kajakowego w Kajaczkowie w Kiełpinie.
- Co roku organizowaliśmy zimowy spływ kajakowy. Już rok temu udało się go połączyć z finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym roku kontynuujemy to dzieło i staje się to już powoli tradycją. Po raz drugi udało się zorganizować spływ, z którego dochód w całości trafił do puszki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy było warto? Oczywiście. Zawsze jest warto. Zimowy spływ dostarcza niesamowitych emocji i wrażeń, a jeśli w ten sposób można jeszcze wesprzeć szczytny cel, to tym bardziej jest warto. Za rok na pewno również będziemy grać z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy - podkreśla Kamil Rzepecki z Kajaczkowa w Kiełpinie.
W sobotnim zimowym spływie wzięło udział 56 osób, a to oznacza, że do orkiestrowej puszki trafiło co najmniej 2.800 zł. Co najmniej, bo nie brakowało osób, które wrzucały więcej niż ustalił to organizator spływu. Po podliczeniu puszki okazało się, że uczestnicy sobotniego spływu uzbierali łącznie 4.010 zł!
Na mecie na każdego uczestnika czekał ciepły posiłek w postaci grochówki, bigosu i kiełbaski z ogniska. Było to możliwe dzięki organizatorom, ale także współpracujących z nimi firm.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ode mnie owsik może dostać co najwyżej kopa w doopę aż wyleci w kosmos z tym swoim światełkiem. Precz z tęczową ideologią ! ***** owsika !
słodko niekompetentny artykuł o niczym o której się odbył? gdzie start gdzie meta ile kilometrów? zero konkretnych informacji, tylko kopiuj-wklej o tegorocznej wośp ;] suabo
Świetny artykuł, bardzo pozytywny i dopiero z niego dowiedziałem się na co zbiera tym razem WOŚP środki, brawo, oby tak dalej.
Ode mnie owsik może dostać co najwyżej kopa w doopę aż wyleci w kosmos z tym swoim światełkiem. Precz z tęczową ideologią ! ***** owsika !
słodko niekompetentny artykuł o niczym o której się odbył? gdzie start gdzie meta ile kilometrów? zero konkretnych informacji, tylko kopiuj-wklej o tegorocznej wośp ;] suabo
Świetny artykuł, bardzo pozytywny i dopiero z niego dowiedziałem się na co zbiera tym razem WOŚP środki, brawo, oby tak dalej.