Reklama

Zmiany są czymś naturalnym. Marek Wójcik o restrukturyzacji kartuskiego szpitala

14/11/2007 21:19
Kartuskie starostwo robi wszystko, aby przekonać personel szpitala do zmian. Czy restrukturyzacja to tylko powód do obaw, czy też konieczność? Na te pytania próbował odpowiedzieć na dzisiejszym spotkaniu w starostwie Marek Wójcik, przedstawiciel Związku Powiatów Polskich.

Zdaniem zaproszonego gościa kartuski szpital w takim kształcie, jak do tej pory, nie będzie długo funkcjonował. Innymi słowy - zmiany są koniecznością.

- Nikt przecież nie zamierza żyć w ciągłym stresie z tego powodu, że jutro może stracić pracę - stwierdził Marek Wójcik. - A tak będzie, jeżeli czegoś nie zrobicie, by zniwelować dług, który się ciągle powiększa. Ponadto musi być taka struktura placówki, aby zapewniała ona odpowiednią jakość usług, a to przyciągałoby klientów.

Według niego wszyscy lekarze powinni zaangażować się w restrukturyzację szpitala. Szczególną uwagę zwracał na wspólne rozmowy, przekazywanie informacji, na podstawie których można by zaproponować zmiany dotyczące szpitala.

- Tak naprawdę dopiero po trzech latach zmiany będą zauważalne i dopiero wówczas będzie można stwierdzić, czy sytuacja placówki się ustabilizowała - stwierdził Marek Wójcik. - Zmiany są czymś naturalnym i nie ma w nich niczego złego. Uważam, że należałoby dokonać korekt w aktualnej strukturze szpitala i wyjść z taką propozycją, która będzie spełniać oczekiwania mieszkańców. Może to dotyczyć na przykład poszerzania zakresu usług o zakład opiekuńczo-leczniczy, fizykoterapię czy psychiatrię.

Podczas dzisiejszego spotkania okazało się, że pracownicy nadal nie przekazują sobie informacji dotyczących planów związanych z restrukturyzacją szpitala. Starosta Janina Kwiecień przyznała, że sytuacja ta ją szokuje.

- Jest obawa, że przekształcenia nie przyniosą spodziewanego efektu - oznajmiła Ewa Chwiałkowska, naczelny lekarz szpitala. - Chcielibyśmy poznać biznesplan, jak również sposób funkcjonowania przyszłej spółki.

Janina Kwiecień, starosta kartuski, podkreślała, że takie rozmowy były już wielokrotnie prowadzone z dyrekcją. W trakcie dyskusji wyszło na jaw, że szpital nie przygotował jeszcze... planu finansowego na przyszły rok.

- Taki plan powinien być przygotowany co najmniej dwa miesiące przed końcem roku - stwierdził mocno zaskoczony Marek Wójcik. - Dziwi mnie również to, że pracownicy szpitala nie wiedzą, jak miałoby wyglądać funkcjonowanie przyszłej spółki. Nie może być tak, że z propozycjami wychodzi tylko i wyłącznie dyrekcja szpitala. To jest przecież wasz wspólny interes i w związku z tym z inicjatywami powinien wychodzi cały personel kartuskiej placówki.

Marek Wójcik próbował uświadomić zebranym, że najlepszym "lekarstwem" dla szpitala jest powstanie spółki.

- Nie oszukujmy się, nie będzie żadnych dodatkowych środków publicznych na restrukturyzację szpitala - stwierdził przedstawiciel Związku Powiatów Polskich. - Natomiast jeżeli dokonacie zmiany wewnątrzstrukturalnej waszej placówki, to jest szansa na dobre funkcjonowanie szpitala z korzyścią dla całego personelu jak i pacjentów. Uważam, że jeżeli ma być dobrze, to nie macie już dużo czasu na zastanawianie się.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości