Szlachetna Paczka to jeden z najbardziej rozpoznawalnych programów pomocowych w Polsce – co roku łączy potrzebujących z ludźmi gotowymi pomagać. Jednak w powiecie kartuskim wciąż wiele rodzin nie znalazło swojego Darczyńcy. Mimo że wolontariusze z całego regionu pracują pełną parą, by dotrzeć do najbardziej potrzebujących, kilkanaście rodzin z rejonu Kartuzy nadal czeka na wsparcie.
W powiecie kartuskim działają cztery magazyny Szlachetnej Paczki: Kartuzy, Sulęczyno, Banino/Żukowo oraz Sierakowice. To właśnie tam w finałowy weekend trafiają paczki tworzone przez Darczyńców – często całe rodziny, szkoły, instytucje czy grupy przyjaciół. W samym rejonie Kartuzy jest ponad 30 rodzin, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej. Kilkanaście z nich wciąż nie ma swojego Darczyńcy. A każda z tych rodzin ma swoją historię – często pełną cierpienia, ale też nadziei i ogromnej determinacji.
Poniższe osoby – jak setki innych w całej Polsce – znalazły się w bazie Szlachetnej Paczki dzięki pracy wolontariuszy, którzy odwiedzili ich domy, poznali potrzeby i upewnili się, że pomoc trafi w odpowiednie miejsce. To ludzie, którzy nie proszą o luksusy. Proszą o godne życie.
Pani Halina została sama z trójką dzieci po tym, jak ich ojciec porzucił rodzinę. Zabrał sprzęt rolniczy, pozostawił długi i ogromne problemy formalne, które dziś ciągną się w sądzie. Sama pani Halina jest osobą schorowaną – wymaga stałej opieki psychologa, reumatologa i ortopedy, dlatego nie jest w stanie podjąć pracy. Jej syn, młody Robert, pracuje fizycznie na budowie, by pomóc rodzinie przetrwać. W domu mieszka z nimi również jego dziewczyna, która uczy się weekendowo i marzy o pracy we fryzjerstwie. Najmłodszy Michał uwielbia klocki Lego – jak każde dziecko chciałby po prostu się bawić i rozwijać swoje pasje. Choć przychód rodziny wydaje się wysoki, długi i koszty leczenia sprawiają, że na jedną osobę pozostaje zaledwie 1177 zł. Zbyt mało, by spokojnie żyć, a co dopiero odbudowywać bezpieczeństwo po życiowym kryzysie. Rodzina marzy o wspólnym wyjeździe i chwili normalności.
Pani Martyna samotnie wychowuje czworo dzieci. W zeszłym roku wpadła w nałóg, który niemal zniszczył rodzinę. Z ogromną determinacją wyszła jednak z kryzysu, zmieniła otoczenie, podjęła terapię i dziś – wspierana przez partnera, pana Bartka – stara się odbudować stabilne życie dla dzieci. Partner niedawno znalazł stałą pracę jako lakiernik. To dla rodziny ogromna nadzieja na normalność. Jednak koszty życia wciąż przewyższają możliwości budżetu – mimo łącznego przychodu ok. 8028 zł, po odliczeniu stałych wydatków na życie zostaje im ok. 900 zł na osobę. W weekendy rodzina cieszy się zwykłymi chwilami: układaniem klocków, spacerem czy wyjściem do kina. Największym marzeniem pani Martyny jest udowodnić – sobie, instytucjom i dzieciom – że potrafi zapewnić im lepszą przyszłość.
Trzy lata temu życie pana Sylwestra zmieniło się w jednej sekundzie. Podczas pobytu w Szwecji poślizgnął się nad wodą i doznał poważnego uszkodzenia kręgosłupa. Dziś nie chodzi, a każdy ruch wymaga wysiłku, rehabilitacji i pomocy bliskich. Po powrocie do Polski zderzył się z dramatyczną rzeczywistością: dostęp do lekarzy jest skrajnie trudny, sprzęt rehabilitacyjny drogi, a decyzji ZUS-u wciąż nie ma. Na życie pozostaje mu… 301 zł miesięcznie. Najwierniejszą opiekunką pana Sylwestra jest pani Dorota – jego przyjaciółka, która zamieszkała razem z nim i jego mamą, by pomagać w codziennych czynnościach. Mimo wszystkiego pan Sylwester nie poddaje się. Ćwiczy ręce, próbuje grać w tenisa stołowego, marzy o tym, by kiedyś zrobić sobie samodzielnie kanapkę albo prowadzić samochód. Myśli też o stworzeniu drużyny rugby na wózkach. To człowiek z ogromną siłą ducha. Ale siła ducha nie wystarczy, by przeżyć zimę.
Bo każda z tych historii mogłaby wydarzyć się obok nas – u sąsiada, w rodzinie, wśród znajomych. Bo czasem wystarczy jedna choroba, jeden wypadek, jedno załamanie, by życie runęło. Szlachetna Paczka to nie jest zwykła pomoc materialna. To wyciągnięcie ręki do osób, które próbują stanąć na nogi. Darczyńca nie pomaga „biednym”. Darczyńca pomaga konkretnym rodzinom, z ich imionami, marzeniami i walką o lepsze jutro.
Wejdź na stronę Szlachetnej Paczki i wybierz rodzinę z rejonu Kartuzy, Sulęczyno, Banino/Żukowo lub Sierakowice. Stwórz paczkę samemu, z bliskimi, z firmą, szkołą lub klasą. Przekaż dalej informację – być może ktoś z Twoich znajomych może zostać Darczyńcą.
Finał Szlachetnej Paczki to jeden z najpiękniejszych weekendów w roku. I wiedzą o tym nie tylko obdarowani, do których docierają paczki, ale też darczyńcy i wolontariusze, którzy nie wyobrażają sobie bez niej świąt. Tegoroczny weekend cudów, a więc czas, kiedy do rodzin dotrą paczki, zaplanowano na 13 i 14 grudnia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze