To było dla Sokoła Kartuzy jedno z najważniejszych spotkań w tym sezonie. Nasi koszykarze pokonali na wyjeździe ŻTS OFKI Nowy Dwór Gdański, a więc wicelidera tabeli i jedyny zespół w lidze, który miał jeszcze szanse zrównać się z nami punktami. Wygraliśmy 83:77, zapewniając już sobie ostateczny triumf w grupie B III ligi!
Już pierwsza kwarta pokazała, że podopiecznych Tomasz Sikory czeka ciężki mecz. Gospodarze bez respektu podeszli do walki z niepokonanym dotąd Sokołem i nie pozwalali przyjezdnym złapać właściwego rytmu gry. Kłopoty sprawiali nam w tym fragmencie przede wszystkim Żurawski i Kordalski, czterokrotnie trafiając zza linii 6,25m. Mimo to, to Sokół był stroną dominującą, a zdobywanie punktów solidarnie wzięli na siebie Pawlak, Redek i Szmelter. Pierwszą kwartę zakończyliśmy prowadząc 24:20.
Druga odsłona to szarpana gra po obu stronach boiska. Żaden z zespołów nie potrafił właściwie uporządkować gry i kibice oglądali kilka skromnych serii punktowych w wykonaniu obu ekip. Najpierw odskakiwał Sokół, po czym ŻTS odrabiał część strat. Sytuacja ta powtórzyła się w tej partii trzykrotnie, ale ostatnie słowo należało na szczęście od kartuzian, którzy po koszach Pawlaka i Kryszewskiego schodzili na przerwę przy prowadzeniu 39:33.
Druga połowa meczu zaczęła się znakomicie dla gospodarzy. Trzy kolejne rzuty trafił Kordalski i miejscowi wyszli na prowadzenie. Sokół natychmiast odpowiedział trójką Pawlaka. Ten fragment był zresztą prawdziwym strzeleckim pojedynkiem pomiędzy Kordalskim i Jakubowem po stronie ŻTS-u, a Pawlakiem i Kryszewskim w szeregach Sokoła. Wynik przez cały czas oscylował jednak wokół remisu. W końcówce dwiema indywidualnymi akcjami popisał się Kruszyński i przed ostatnią kwartą goście prowadzili 60:57.
Po upływie kolejnych trzech minut ostatniej partii przewaga miejscowych wzrosła już nawet do 10 punktów i wydawało się, że zwycięstwo, jak i miano niepokonanych wymyka się kartuskim koszkarzom z rąk. Strzlecką niemoc dopiero na 6 minut przed końcem spotkania przełamał spod kosza Redek. Jak się wkrótce okazało był to początek fantastycznej pogoni w wykonaniu zawodników Tomasza Sikory. Po upływie kolejnych czterech minut na tablicy wyników znów był remis, tym razem 72:72, w czym główna zasługa wspomnianego już Redka. Dzielnie wspierali go także Szmelter oraz pojedynczymi akcjami Regliński i Kryszewski. Na bohatera wyrósł jednak Maciej Birn, który zdobył 11 z ostatnich 13 punktów dla Sokoła! Od stanu 77:77 punktował już tylko on, zapewniając ekipie z Kartuz jedenastą wygraną w sezonie i tym samym pewny już triumf w grupie B.
ŻTS Nowy Dwór Gdański – KSS Sokół Kartuzy 77:83 (20:24,13:15,27:18,17:26)
Komentarze