Zespoły muzyczne i taneczne, licytacja i loteria fantowa, pokazy ratownictwa medycznego oraz pojedynki z olimpijczykiem przy stole pingpongowym - to tylko część atrakcji jakie przygotowali organizatorzy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jurka Owsiaka w Żukowie.
Po szesnastu latach przerwy Żukowo ponownie wzięło udział w akcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Inicjatorką pomysłu, aby żukowianie mieli okazję dołączyć do orkiestry, jest Wiesława Toczyńska, dyrektor miejscowego GOK-u.
Przez ponad sześć godzin hala sportowo - widowiskowa przepełniona była głównie muzyką i tańcem. Wystąpiły m. in. takie zespoły, jak Hotrot, Innervision i Old Town. Nie zabrakło też szkolnych zespołów z Żukowa, Przyjaźni i Banina. Jak zwykle klasą samą dla siebie był zespół taneczny Rapsodia pod kierownictwem Beaty Stoppy, a miłośnicy Melpomeny mogli podziwiać grupę teatralną Czeremuchy. Na scenie wystąpiła również Gminna Orkiestra Dęta GOK Żukowo. Pokaz mody na wesoło zaprezentowali uczniowie żukowskiego SOSW. Dowcipny i pełen humoru komentarz zaprezentowała ich opiekunka Gabriela Noetzel.
Nie zabrakło również akcentu sportowego. Każdy chętny mógł zagrać w ping ponga z mistrzem olimpijskim w zapasach Andrzejem Wrońskim. "Wpisowe" trafiało do puszek wolontariuszy. Swoją cegiełkę do akcji dołożyli także żukowscy policjanci oraz druhowie z Żukowa i Chwaszczyna, którzy przeprowadzili pokaz ratownictwa medycznego.
O podniebienie uczestników imprezy zadbały panie z KGW w Skrzeszewie. - Jesteśmy zaszczycone faktem, że to właśnie nas poproszono o współpracę - wyznała Elżbieta Klinkosz, szefowa koła. - Na te okazję przygotowałyśmy różnorodne ciasta, bigos, chleb ze smalcem i ogórkami, a do tego oferujemy jeszcze kawę. Przez tyle godzin trwania imprezy każdy zechce coś przekąsić, a przy okazji wrzuci jakiś grosz do puszki. To nasz wkład w akcję Owsiaka.
Dużym powodzeniem cieszyła się loteria fantowa, którą prowadziły panie - Krystyna Magrian z Dobrzewina (gm. Szemud) oraz Aneta Bielewicz i Monika Mańkowska z Banina. Można było wygrać m. in. parasole, kubki porcelanowe, koszulki i torby ekologiczne. "Na deser" pozostawiono losowanie nagrody głównej, którą było DVD. Szczęście uśmiechnęło się do Marcina Borowicza, który został właścicielem nagrody.
- Na Orkiestrę Owsiaka przeznaczyliśmy ponad 200 złotych - powiedziała Anna Borowicz, mama Marcina. - Zakupiliśmy około 50 losów. Skorzystaliśmy też ze stoiska pań z KGW. Braliśmy udział w licytacji, ale zabrakło nam pieniędzy na ostateczną wygraną.
Wspomniana licytacja gadżetów WOŚP wywołała spore emocje. Najwięcej, bo 370 złotych, zapłacono za namiot, ale najatrakcyjniej wyglądał kosz z prawie 30-kilogramowym zestawem wędlin, który przekazała na Orkiestrę żukowska GS "SCh". Wylicytowała go Justyna Brzeska.
- Nie ukrywam, że miałam sporą tremę, ale wszystko się udało - wyznała po zakończeniu imprezy dyrektor Wiesława Toczyńska. - Jestem pełna szacunku i podziwu dla zaangażowania oraz hojności mieszkańców. Do godziny 20 wolontariusze z kwesty zebrali około15 tysięcy złotych. To nie wszystko, bo mamy jeszcze obcą walutę i złoty łańcuszek. - Warto było w Żukowie reaktywować Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy - dodała pomysłodawczyni.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Super Sprawa!!! Cudownie Jest Pomagać!!!
Wspaniała rzecz.Szkoda tylko,że 16 lat była przerwa.