Reklama

Żukowo. "200 lat" dla Barbary Kitowskiej

Życzenia od premiera Donalda Tuska, żukowskich władz samorządowych, księży, przedstawicieli ZUS-u, GOPS-u oraz służby zdrowia. Do tego mnóstwo kwiatów i podarunków otrzymała Barbara Kitowska, która w poniedziałek obchodziła swoje 100-letnie urodziny. Przybyłych na uroczystość gościła najbliższa rodzina jubilatki.

"Dane było Pani przeżyć cały wiek naszej polskiej historii, doświadczyć trudów i radości z nią związanych. Tak długie życie jest skarbnicą doświadczeń dla kilku pokoleń Polaków. Głęboko wierzę, że wielu ludzi korzysta z nich obficie…" - to fragment listu, który skierował wraz życzeniami zdrowia i pogody ducha na kolejne lata premier RP. W jego imieniu przekazała je dostojnej jubilatce przedstawicielka wojewody Bogusława Cierpisz.

Przybyli goście odśpiewali stulatce "200 lat", wręczyli upominki i bukiety kwiatów. Nie zabrakło też smakowitego jubileuszowego tortu z symbolicznymi świeczkami. Dzień wcześniej na specjalnej jubileuszowej imprezie bawiło się ponad 130 osób. Po południu cała rodzina odwiedziła jubilatkę, by złożyć jej urodzinowe życzenia. Mieszkanie pękało w szwach.

Barbara Kitowska całe życie zajmowała się domem i wychowywaniem dzieci. Dopóki sił starczyło uwielbiała uprawiać ogródek.

- Od babci nauczyłam się pogody ducha, że trzeba być otwartym wobec ludzi i mieć wokół siebie rodzinę i przyjaciół - wyznała wnuczka Barbara Zwierucho . - Cenię za to, że nauczyła mnie życzliwości wobec bliźnich i uśmiechu bez względu na sytuacje życiowe. - Pamiętam, jak cieszyła się z tego, że skończyłam studia. Nasz babcia zawsze prowadziła dom otwarty i tę tradycję kontynuuje cała nasza rodzina.

- Od babci dowiedziałam bardzo dużo na temat historii naszej rodziny - oznajmiła wnuczka Teresa Drewing, która przyjechała na setne urodziny z Niemiec wraz z 19-letnią córką Danutą. - Wspominała czasy wojenne czy moment poznania się z dziadkiem. Pokazywała stare zdjęcia. Traktowała nas na "luzaka". Na urodziny babci i dziadka przychodziła cała rodzina. Pomimo, że pokój jest niewielki, nam to nie przeszkadzało, bo ten dom do dzisiaj ma swoją wyjątkową ciepłą atmosferę.

- Jeżeli ktoś chciał sobie poprawić nastój, to szło się do babci, która miała zwyczaj obdarzania wszystkich komplementami, dla niej wszyscy byli ładni, mili i przystojni - dodał wnuk Grzegorz Drewing. - Zawsze znajdowała pozytywy.

Barbarą Kitowską całą dobę opiekuje się najmłodsza córka Maria Kleba. Według niej najbardziej wyróżniającymi się cechami mamy były chęć niesienia pomocy innym, umiejętność pocieszania w trudnych sytuacjach i duże poczucie humoru. Dbała też o zgodę w rodzinie.

Najstarsza córka Zofia Czerwińska uważa, że mama nauczyła ją odwagi, dyplomacji i zdolności rozjemczych. W krytycznych sytuacjach to ona, jak to określiła, wkraczała do akcji. - I to jej zostało do dzisiaj - dorzuciła siostra Maria.

- Pani Barbara jest pod moją opieką medyczną, chociaż częstej opieki ode mnie wcale nie wymaga - stwierdziła lekarka rodzinna Wioletta Leśniewska. - Widziałyśmy się tu wielokrotnie podczas drobnych infekcji, ale tak naprawdę ani przewlekłych chorób, ani pogorszenia stanu zdrowia nie było na tyle, żeby trzeba było się nią intensywnie zajmować. Wygląda na to, że ma znakomity organizm i jest w fantastycznej formie.

Barbara Kitowska wychowała cztery córki i dwóch synów. Doczekała 27 wnuków, 69 prawnuków i 29 praprawnuków.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości