W tym roku w żukowskiej gminie Złotych Godów doczekały 24 pary małżeńskie. Z tej okazji otrzymały one medale "Za długoletnie pozycie małżeńskie" przyznawane przez prezydenta RP. Uroczystego wręczenia odznaczeń dokonał w czwartek burmistrz Jerzy Żurawicz. Nie zabrakło kwiatów, gratulacji i życzeń dalszych szczęśliwie spędzonych lat.
Na uroczystość do żukowskiej restauracji Gryf przybyła większość jubilatów. Ze względu na stan zdrowia Waleria i Alojzy Hasse z Miszewa oraz Helena i Paweł Ustarbowscy z Chwaszczyna otrzymają
medale w domu.
Z okazji 50-lecia ślubu oprócz medali jubilaci otrzymali kwiaty, listy gratulacyjne, kwiaty i upominki książkowe oraz mnóstwo serdecznych życzeń, które na ich ręce złożyli burmistrz Jerzy Żurawicz i przewodniczący żukowskiej rady Adam Okrój.
- Celem życia małżonków jest jedność; razem w zdrowiu i chorobie, razem w dobrej i złej doli, raz na wozie, raz pod wozem - takie słowa skierowała do dostojnych jubilatów Jolanta Korab, kierowniczka USC w Żukowie. - Dwoje ludzi stale musi wybierać, odkrywać, przepraszać, szukać kompromisu i porozumienia, by w końcu polubić także swoje wady i słabości.
Tegorocznymi jubilatami są: Małgorzata i Edward Adamscy z Chwaszczyna, Helena i Stanisław Arendtowie z Żukowa, Krystyna i Stefan Bazychowscy z Leźna, Barbara i Stanisław Dunajscy z Żukowa, Helena i Antoni Dunstowie z Chwaszczyna, Klara i Brunon Grothowie z Miszewa, Waleria i Alojzy Hasse z Miszewa, Gertruda i Gerard Heimowscy z Niestępowa, Anna i Kazimierz Karczewscy z Łapina, Janina i Stanisław Krulikowscy z Żukowa, Irena i Stanisław Kwidzinscy z Otomina, Agnieszka i Zygmunt Labudowie z Żukowa, Maria i Andrzej Lidzbarscy z Chwaszczyna, Bronisława i Stanisław Lisowie z Sulmina, Maria i Mieczysław Michniakowie ze Skrzeszewa, Monika i Czesław Piekarscy z Niestępowa, Maria i Leon Romscy z Przyjaźni, Gertruda i Edmund Szrederowie z Banina, Halina i Grzegorz Tuskowscy z Borkowa, Helena i Paweł Ustarbowscy z Chwaszczyna , Małgorzata i Franciszek Wiczlingowie z Rębiechowa, Hildegarda i Stanisław Wojtyłowie z Barniewic, Helena i Franciszek Zawadowie z Pępowa oraz Elżbieta i Kazimierz Ziółkowscy z Żukowa.
Po wręczeniu odznaczeń, był czas na rozmowy i wspomnienia przy uroczystym obiedzie. Nie zabrakło też tradycyjnego "sto lat", symbolicznej lampki szampana i "ognistego" tortu.
Ciekawie i niestandardowo pomyślana była część artystyczna, którą wypełnił występ wokalny Pauliny Milczanowskiej. Zaproszeni goście mogli wysłuchać nie tylko muzycznych przebojów, m. in. z repertuaru Skaldów i Anny Jantar, ale także znanych i lubianych arii operowych oraz operetkowych. Ich motywem przewodnim była oczywiście miłość.
W imieniu przybyłych na uroczystość jubilatów podziękował Stanisław Dunajski. - Myślę, że jestem wyrazicielem wszystkich współbiesiadników, aby podziękować władzom gminy oraz pani kierowniczce USC, która w ciepłych, ujmujących słowach nas przywitała, co nas szczególnie ujęło. Dziękujemy za uświetnienie i uhonorowanie naszego jubileuszu.
Gertruda i Edmund Szrederowie z Banina mają czterech synów i ośmioro wnucząt. Najstarsza wnuczka Edyta ma 25 lat, a najmłodszą latoroślą jest czteroletni Pawełek, który kocha psy i grę w piłkę nożną.
Pan Edmund od dziecka mieszka w Baninie, a jego żona pochodzi z Miszewka. Po ślubie sami wybudowali sobie dom. Pani Gertruda zawodowo nie pracowała, gdyż musiała się opiekować niepełnosprawnym fizycznie synem Leszkiem i robi to do dzisiaj. Jej małżonek do emerytury był maszynistą lokomotywy.
Recepta na długie udane małżeństwo? - W życiu trzeba iść na ustępstwa - stwierdziła pani Gertruda. - Jeżeli coś się nam nie podoba, to warto czasami przemilczeć swoje niezadowolenie. Nie można przecież tylko myśleć o sobie.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
No i jeszcze raz kwiaty :)