Pod takim nieco zagadkowym hasłem odbyły się spotkania, podczas których żukowscy gimnazjaliści uczyli się robótek ręcznych na drutach i szydełku. Nauczycielkami były mistrzynie haftu - Urszula Bladowska i Teresa Komkowska z Pępowa. Efektem zajęć były szaliki, podstawki do szklanek, koszyczki, dywaniki, serwetki - wszystko w wersji mini. Warsztaty odbyły się pod egidą Szkolnego Koła Caritas.
Planowano tylko jedno spotkanie, które odbyło się w ubiegłym tygodniu. Uczestnikom tak bardzo podobało się dzierganie na drutach i szydełkach, że poprosiły o więcej, Dzięki temu w poniedziałkowe popołudnie kontynuowano warsztaty.
- Zaczynamy naukę od najprostszych rzeczy, czyli od szalików, bo do wykonania wystarczą dwa druty - wyjaśniała Urszula Bladowska. - Dziewczęta są bardzo pojętne i chętne do ręcznych robótek. Spotkania z młodzieżą są świetną okazją do wyjścia z czterech ścian swojego domu, a nawet się trochę… odmłodzić.
Teresa Komkowska również zachwycała się umiejętnościami gimnazjalistów. Zwróciła uwagę na robioną z wełny podstawkę do szklanki, która wymagała cierpliwości i dokładnego wykonania. -Zaproszenie nas przez młodzież po raz drugi, najlepiej chyba świadczy o ich zainteresowaniu dzierganiem - powiedziała. - Jest więc nadzieja, że tę umiejętność przejmie nowe pokolenie. I to nas bardzo cieszy.
Pomysłodawczynią przedsięwzięcia była Joanna Wenta, opiekunka Szkolnego Koła Caritas działającego przy Publicznym Gimnazjum w Żukowie. Pieczę nas spotkaniami sprawowały nauczycielki - Joanna Giezek i Aleksandra Łapa.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze