W piątkowe popołudnie strażacy interweniowali w Żukowie, gdzie w jednym budynków dwie osoby podtruły się czadem. W ich mieszkaniu miernik tlenku węgla wskazał stężenie w wysokości około 440 ppm tego wysoce trującego gazu. Kobieta i mężczyzna trafili do szpitala. A strażacy ponownie przypominają, co zrobić, by nie stać się ofiarą cichego zabójcy.
Mimo wielu akcji profilaktycznych, które rokrocznie przeprowadza straż pożarna, wciąż niektórzy bagatelizują zagrożenie, jakim jest czad. Jak wskazują satystyki, co czwarty Polak uważa, że jest w stanie wyczuć tlenek węgla. Tymczasem prawda jest inna. Nie bez powodu czad - bezbarwny i bezwonny gaz - określany jest mianem cichego zabójcy.
Co roku kilka tysięcy osób ulega zatruciu tlenkiem węgla, z czego kilkaset ze skutkiem śmiertelnym. Szczęśliwie zupełnie inny finał miała akcja ratunkowa, jaką przeprowadzono w piątkowe popołudnie w Żukowie.
O godzinie 18.22 strażacy otrzymali zgłoszenie o podtruciu tlenkiem węgla dwóch osób w jednym z budynków jednorodzinnych. Kobieta i mężczyzna w wieku ponad 70 lat zostali zabrani przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Byli przytomni. W ich mieszkaniu miernik tlenku węgla wskazał wysokie stężenie czadu w wysokości ponad 440 ppm. Tlenek węgla wydobywał się najpewniej z piecyka opalanego węglem. W akcji ratowniczej wzięli udział strażacy z OSP Żukowo i JRG Kartuzy oraz zespół ratownictwa medycznego.
Gdyby pomoc nie dotarła na czas, zdarzenie mogło to nieść za sobą tragiczne konsekwencje. Dlatego strażacy po raz kolejny przypominają, jak w prosty sposób zapobiec zatruciom czadem.
Należy tylko stosować podstawowe zasady bezpieczeństwa prawidłowego użytkowania urządzeń grzewczych. Należy dokonywać okresowych przeglądów i czyścić przewody kominowe oraz instalację wentylacyjną. W żadnym wypadku nie należy zasłaniać kratek wentylacyjnych i otworów nawiewnych, a przy instalacji urządzeń i systemów grzewczych oraz ich naprawie warto korzystać z usług wykwalifikowanej osoby.
- Użytkujmy tylko sprawnie techniczne urządzenia grzewcze i zapewniajmy odpowiednią wymianę powietrza w pomieszczeniach, w których odbywa się proces spalania - apeluje straż pożarna, która zachęca także do montowania czujników czadu i dymu.
Czujnik ten nie wymaga stosowania żadnej instalacji. Cały jego montaż polega na podwieszeniu go na suficie i zamontowaniu baterii. Czujnik ten w przypadku przekroczenia stężenia substancji, na którą czujnik jest nastawiony, wydaje donośny dźwięk. Jest on wstanie nawet wyrwać nas ze snu, co może uratować nam życie.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze