Reklama

Żukowo. Jubileuszowy konkurs "Więcej kwiatów, owoców i warzyw".

Po raz 40. odbył się w żukowskiej gminie konkurs dla członkiń Kół Gospodyń Wiejskich. Aby wygrać rywalizację należało zadbać o estetykę posesji, a w ogrodach powinny królować rodzime gatunki roślin. Liczyła się też różnorodność warzyw i owoców oraz zrobione z nich przetwory. 16 laureatkom tegorocznej edycji w nagrodę wręczono piękne hortensje, które wzbogacą ich przydomowe ogrody. Kwiatami obdarowano także szefowe KGW, które włączyły się w organizację konkursu.

Na piątkową uroczystość panie z poszczególnych kół przygotowały poczęstunek, miejscowy urząd zafundował jubileuszowy tort, a gratulacje złożył burmistrz Wojciech Kankowski. Pieczę nad całością przedsięwzięcia sprawowała Janina Ulenberg, inspektor ds. rolnictwa żukowskim urzędzie.

Laureatkami tegorocznej edycji konkursu są: Małgorzata Lis z Borkowa, Brygida Bychowska z Rutek, Magdalena Dul - Wysocka z Otomina, Grażyna Bach z Niestępowa, Wanda Bizewska z Miszewa, Małgorzata Nowak ze Skrzeszewa, Jadwiga Regiel z Tuchomia, Maria Płotka z Żukowa, Halina Litwin z Przyjaźni, Ewa Madziąg z Chwaszczyna, Małgorzata Rabek z Pępowa, Alicja Tomeczkowska z Widlina, Alicja Sawecka z Łapina, Zofia Hewelt z Glincza, Lidia Goszka z Sulmina i Anna Kołazińska z Małkowa.

- Mam dużo kwiatów jednorocznych i wieloletnich, a tegoroczną nowością na działce jest długo oczekiwana szklarnia, w której mamy ponad 100 sadzonek pomidorów - powiedziała Anna Kołazińska, laureatka z Małkowa. -To nasze oczko w głowie. W tym sezonie rozbudowaliśmy też zielnik, w którym rosną wszystkie możliwe zioła dostępne na rynku, na przykład czosnek niedźwiedzi czy kurdybanek.

Ozdobą ogrodu jest egzotyczna metasekwoja, która najpiękniej wygląda jesienią, bo się przebarwia w złote, czerwone, rude i brązowe kolory. Nie brakuje też drzewek owocowych i kwiatów.

- Nasza koleżanka Ania to mróweczka, pracuś, która na niewielkiej, bo niespełna 700-metrowej działce, ma niemal wszystko - stwierdziła Lucyna Pakura, przewodnicząca KGW w Małkowie. - Chociaż mieszka w naszej wsi od niedawna, wielu z nas mogłoby się od niej uczyć. Ona ciągle coś zmienia i ulepsza. - Tym co ona wyrzuca, bo uważa za zbędne, ja upiększam swój ogród - dodała pół żartem, pół serio. - A ja w zamian dzielę się tym, co mam w swoich zasobach. Dzięki Ani "zaraziłam się" uprawą pomidora Czarny Książę.

L.T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości