Po raz dziewiąty zorganizowano wielki bal karnawałowy dla dzieci ze świetlic socjoterapeutycznych działających na terenie żukowskiej gminy. W tym roku na imprezie bawiło się ponad 90 dzieci ze szkół podstawowych. Nad bezpieczną zabawą czuwało 40 wolontariuszy, uczniów Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w Żukowie.
W sali gimnastycznej roiło się od biedronek, pszczółek, bocianów i kwiatów, w które wcielili się uczestnicy balu. Przy muzyce z różnych "epok" przetańczono ponad trzy godziny. Gdy jedni pląsali na parkiecie, inni cierpliwie czekali w kolejce na malowanie twarzy. Wszystkie dzieci otrzymały ciepły poczęstunek, lody, ciastka i słodką paczkę na wynos.
Część artystyczną przygotował ośmioosobowy zespół teatralny Czeremuchy. Spektakl o pyszałkowatym jelonku napisał i wyreżyserował Robert Redlicki, nauczyciel ZSZiO w Żukowie. Szkolni aktorzy za swój występ zebrali gorące oklaski młodych widzów.
- W tym roku motywem przewodnim w dekoracji i ubiorach dzieci jest wiosna - powiedziała Ennata Marchewicz, pomysłodawczyni i organizatorka imprezy. - Brakuje nam słońca i ciepła, może więc nasz bal karnawałowy przyspieszy nadejście wiosny.
- Dla nas ważne jest to, że tę imprezę dla dzieci robimy przy pomocy naszych uczniów - wyznała Gabriela Kowalska, dyrektorka ZSZiO w Żukowie. - Chcemy w ten sposób zaszczepić bakcyla społecznikostwa. Nauczyć tego, by młodzież pomagała innym i robiła coś dla nich. Dzisiejsza impreza to nie jedyna okazja do takich działań. Obserwuję od lat dobre zjawisko, młodzież jest chętna i zaangażowania w udzielanie pomocy. Nigdy nie mamy kłopotów z wolontariuszami. To naprawdę budujące.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze