Do rytuału należą comiesięczne spotkania. Rozpoczynają je życzenia i wręczanie prezentu jubilatce, która w tym miesiącu obchodzi urodziny. Jest czas, aby w kobiecym gronie przy kawie porozmawiać, pożartować, pośpiewać, a czasami i trochę się pożalić. Słuchają też wierszy napisanych przez jedną z członkiń. Panie z żukowskiego KGW, bo o nich mowa, powoli przygotowują się do kolejnego turnieju, który odbędzie się w listopadzie.
Sierpniową jubilatką jest Irena Cyperska. To dla niej odśpiewano tradycyjne "Sto lat". Jak każe tradycja koła, osoba obchodząca swoje święto, przynosi ciasto i inne smakołyki. Tak było i tym razem. Jak wyznała pani Irena, na każde spotkanie czeka z utęsknieniem.
Jedną z 16 członkiń jest Alicja Treder. - Ściągnięto mnie w zeszłym roku, abym pomogła w nauczeniu i wykonaniu piosenki "Zgnieły jak wrek", którą panie miały zaśpiewać na gminnym turnieju KGW w Żukowie - wspomina. - Wystąpiłam razem z koleżankami i tak zostałam członkinią. Zdobyłyśmy wtedy I miejsce. Przynależność do koła bardzo mi się podoba, bo to świetny sposób na spędzanie wolnego czasu w dobrym towarzystwie i świetnej atmosferze. Nie bez znaczenia jest fakt, iż jesteśmy niemal w tym samym wieku. Zawsze byłam społecznikiem, więc kiedy przewodnicząca mnie zaprosiła, nie wypadało się wycofać.
Krystyna Formela ma najkrótszy staż w kole. Skorzystała z zaproszenia przez przewodniczącą na kawę i już została w tym gronie.
- Być może znalazłyby się jeszcze panie, które chciałyby wstąpić do naszego koła, ale w lokum, którego użycza nam OKiS, więcej osób się nie zmieści - twierdził Maria Szlachecka, która od stycznia ubiegłego roku jest przewodniczącą KGW w Żukowie. - W tej chwili zajmujemy się omawianiem spraw związanych z kolejnym turniejem. W tym roku byliśmy w Kołobrzegu. Zamierzamy też pojechać do Warszawy, aby zwiedzić gmach Sejmu.
Gertruda Skierka przez 20 lat przewodniczyła żukowskiemu kołu, jak również Gminnej Radzie KGW. Może poszczycić się odznaką "Za zasługi dla kółek rolniczych", a na jednym z turniejów wręczono jej Order Serca Matkom Wsi.
Jak sama przyznała, przez wiele lat najbardziej przeżywała udział w turniejach. To są duże emocje i trochę tremy też. Na koncie koło ma kilka pucharów. I miejsce w kategorii fryzura, którą zdobyto dzięki talentowi fryzjerskiemu nieżyjącej już Marii Hirsz. Do tego jeszcze pierwsze miejsce za haft i piosenkę. Nie udało się jeszcze zdobyć Grand Prix.
- Marzy nam się takie trofeum, ale by je zdobyć, trzeba dużo ciężkiej pracy - uważa Maria Płotka. - Należy też brać pod uwagę, że nie jesteśmy już najmłodsze. Wiek odgrywa duża rolę, na przykład kiedy trzeba zatańczyć, a był już w programie nawet kankan.
Elżbieta Hinc na każde spotkanie pisze dwa nowe wiersze związane albo z porą roku, albo dotyczą one jakiegoś wydarzenia. Wyznała, że najczęściej - gdy przyjedzie wena - tworzy je nocą. Jej poetyckie "prezenty" są głośno czytane podczas spotkań.
KGW w Żukowie powstało w 1968 roku. Bierze udział w turniejach, konkursach i wycieczkach. Zdobyło wiele pucharów, nagród, wyróżnień i dyplomów. Pod koniec roku będzie obchodzić 45-lecie swojej działalności.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze