Zima wciąż nie odpuszcza i mamy już pierwsze tego efekty. Trudne warunki na drogach przyczyniły się do wypadku, w którym udział wzięło aż pięć pojazdów. Zdarzenie miało miejsce po godz. 9 w Żukowie. Na dojazdach do miasta utworzyły się gigantyczne korki.
Bezpośrednią przyczyną wypadku była nadmierna, niedostosowana do warunków panujących na drodze prędkość, z jaką jechał kierowca VW Transportera. Na wysokości stacji benzynowej przy ul. Gdańskiej, na wyjeździe z Żukowa drogą krajową nr 7 w kierunku Lnisk wpadł on w poślizg i zderzył się czołowo jadącym w przeciwnym kierunku hyundaiem.
Następni uczestnicy nie zdołali wyhamować na śliskiej nawierzchni i najechali na wcześniej rozbite przed nimi auta. W zdarzeniu udział brały także: Toyota Avensis, VW Lupo oraz Fiat Panda.
Poszkodowana została w wyniku karambolu jedna osoba - kierująca hyundaiem 36-letnia kobieta. Droga na tym odcinku przed około dwie godziny była całkowicie zablokowana. To z kolei doprowadziło do utworzenia się gigantycznych wręcz korków na wszystkich drogach dojazdowych do Żukowa. Jak wynika z doniesień naszych informatorów, od strony Kartuz stojąca kolumna pojazdów ciągnęła się aż do Borkowa.
Ruch zaczął wracać do normy dopiero koło południa.
Bartek Gruba Współpraca: JM, NB
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze