Reklama

Żukowo. Niezwykła figura Św. Anny Samotrzeciej od księdza Franciszka Gruczy

Muzeum Norbertanek Żukowskich skrywa pewną tajemniczą figurę świętej Anny Samotrzeciej. Niewiele osób zna jej półlegendarną historię, w której dwa razy prawie przepadła – najpierw o mały włos pochłonęłyby ją płomienie trwającej w Gdańsku reformacji, później stała się wojennym łupem. Ta piękna rzeźba wiąże się z życiem księdza Franciszka Gruczy – którego w środę wspomina społeczność kaszubska, w 32. rocznicę jego śmierci.

Historię figury świętej Anny Samotrzeciej możemy poznać ze wspomnienia ks. Gruczy, które opublikował pod tytułem “Swiãtô Anna” w dodatku “Witrznjô” do pisma “Tatczëzna” w 1990 roku. Kapłan opisuje w nim dzień, w którym los poprowadził go do chaty pewnej kaszubskiej rodziny, a tam, w mroku małej izby, odnalazł sczerniałą ze starości figurę. Stała na domowym ołtarzyku otoczona ręcznie wykonanymi różami, z aniołkami u stóp i bukietem świeżutkich modraków.

Gospodarz opowiedział księdzu historię, którą jego rodzina przekazywała sobie od pokoleń. Figura miała pochodzić z jakiegoś gdańskiego kościoła – możliwe, że malutkiej świątyni pw. św. Anny przy Świętej Trójcy. W czasach, gdy Luteranie przeprowadzali w Gdańsku swoją rewolucję, figura ta, wraz z wieloma kościelnymi chorągwiami, świętymi obrazami, księgami, rzeźbami, a nawet piszczałkami organów trafiła na stos! Już ją ogień zaczął muskać, kiedy krewny gospodarza o imieniu Marcin (w tamtym czasie służący w Gdańsku przy koniach) ukradkiem figurę wykradł. Ponoć tak mu się żal zrobiło tych dzieciątek wyrzeźbionych, że schował rzeźbę pod pazuchą, a później przywiózł do rodzinnej wsi.

Reklama

Na początku wojny figura zaginęła. Jednak los chciał, że ks. Grucza kilka lat po zakończeniu II Wojny Światowej przywędrował do pracowni kościelnego rzeźbiarza Cichosza. Tam, w salonie, wśród wielu innych nowych i starych rzeźb, oczy księdza Gruczy ponownie odnalazły świętą Annę, Maryję i Dzieciątko.

Rzeźbiarz opowiedział, jak figurę złożono w mieszkaniu księdza Bieszka, które – jak wiele innych księżych mieszkań – zostało przez wojsko splądrowane. Wkrótce pewien niemiecki oficer zgłosił się z figurą z poleceniem, aby ją odnowić - szczególnie nadpalone fragmenty obok stóp świętej. Artysta przyjął rzeźbę do swej pracowni, lecz pracę odwlekał, wiedząc dobrze, że jest własnością księdza. Tak święta Anna przeczekała do chwili, gdy oficer otrzymał wezwanie na front.

Reklama

Odnaleziona figura powróciła do kaszubskiej chaty, w której kolejne pokolenia klękały przed nią do modlitwy. Wkrótce znowu była niesiona w odpustowej procesji, już przez wnuka dawnych gospodarzy.

Nie wiemy dokładnie od kiedy figura stała się własnością księdza Gruczy. Ale wiemy, że ksiądz przekazał ją do Żukowa wraz ze starym kredensem, zabytkowym ornatem i paroma innymi eksponatami… abyśmy dzisiaj mogli je sami oglądać, być może wyczuwając niezwykłość historii, która w nich milczy.

Reklama

Dziś, po 32 latach od śmierci księdza Gruczy, możemy zgłębić historię jego życia – pełnego odwagi, walki i wiary ale też represji i obozowego głodu.

Franciszek Grucza (kasz. Frãcëszk Grëcza, Frãc Grëcza) przyszedł na świat 19 listopada 1911 w Pomieczyńskiej Hucie, a zmarł 23 kwietnia 1993 w Gdyni. Był księdzem, działaczem kaszubskim, pisarzem i tłumaczem. W piśmie “Zrzesz Kaszëbskô” publikował pod pseudonimami: Barnim, Gowit, Klenjocz i Woltóvk. Doprowadził do koronacji figury Matki Boskiej Sianowskiej na Królową Kaszub w roku 1966. Był też prekursorem kaszubskojęzycznych Mszy Świętych.

Reklama

Podczas II Wojny Światowej był kapelanem “Gryfa Kaszubskiego”, choć w pierwsze działania partyzanckie angażował się jeszcze przed powołaniem “Gryfa”. Na jego gowidlińskiej plebanii znajdował się tajny punkt łączności. Później trafił do Stutthofu. Podczas Marszu Śmierci kilka rodzin kaszubskich z narażeniem życia zorganizowało dla niego ucieczkę w Kczewie pod Przodkowem. Wierzył, że przeżył wojnę dzięki Matce Boskiej Sianowskiej.

- Z wdzięczności za ocalenie ks. Grucza ofiarował wotum w postaci siedmiu pozłacanych gwiazd sześcioramiennych z wygrawerowanymi na ich wewnętrznej stronie literami układającymi się w napis: F.GRUCZA. Gwiazdy umocowano nad cudowną figurą Królowej Kaszub – pisze Eugeniusz Pryczkowski w swojej publikacji pt. “Kaszubski Kordecki. Życie i twórczość ks. prałata Franciszka Gruczy”.

Reklama

Zawdzięczamy mu Msze Święte w języku kaszubskim. Już po wojnie jako młody ksiądz wygłaszał kazania w języku kaszubskim. Przetłumaczył też na kaszubski Cztery Ewangelie.

Był poddawany ścisłej inwigilacji przez aparat Służby Bezpieczeństwa. Kiedy w latach 50. SB nachodziło go w jego plebanii z zamiarem aresztowania, kapłan uciekał przez okno, a noce spędzał śpiąc na cmentarzu między grobami.

Angażował się w powołanie Zrzeszenia Kaszubskiego, później przemianowanego na Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. To na jego plebanii odbywały się spotkania organizacyjne i konstruowany był status organizacji.

Reklama

Na plebanii w Sopocie od połowy lat 80. odbywały się też spotkania z młodzieżą kaszubską. Wtedy ks. Grucza będąc już w podeszłym wieku, jako dawny Zrzeszińca, w młodości spotykający się niejednokrotnie z Aleksandrem Majkowskim, po dekadach komunizmu skutecznie cenzurującego tożsamość kaszubską, inspirował młodych członków “Pomeranii” do działania na rzecz rozwoju kaszubskiej kultury, szczególnie języka kaszubskiego.

- Proces językowej emancypacji kaszubszczyzny był w dużym stopniu pochodną kontaktów członków klubu studenckiego “Pomorania” z sędziwym już ks. Gruczą – stwierdza E. Pryczkowski w cytowanej już wcześniej publikacji.

Reklama

Jego życie przyniosło wiele innych, nieraz brawurowych historii. Przeczytamy o nich w książce “Kaszubski Kordecki. Życie i twórczość ks. prałata Franciszka Gruczy”.

Czy Msze Święte w języku kaszubskim są dla Ciebie ważne?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Eugeniusz Pryczkowski “Kaszubski Kordecki. Życie i twórczość ks. prałata Franciszka Gruczy” / Fot. Ks. Grucza podczas Seminarium Kaszubskiego w Łaczyńskiej Hucie Aktualizacja: 26/04/2025 17:19
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości