Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Byłem, widziałem. To jest Ośrodek Kultury i Sportu w ... prywatnym domu. Przecież tam nie ma żadnej sali widowiskowej, w której byłoby chociaż kilkadziesiąt miejsc siedzących. To jest jakiś kuriozalny przerost formy nad treścią. W sali kominkowej będą zajęcia sportowe, a w bilardowej koncert na dwa świerszcze i wiatr w kominie. Uprzejmie proszę Panią Dyrektor OKiS o odpowiedź na kilka, z wielu, nasuwających się pytań: 1. Ile metrów powierzchni (i wysokości) ma największa sala, w której będą organizowane imprezy kulturalno-sportowe? 2. Jak liczna publiczność będzie mogła wziąć udział np. w koncercie, albo spektaklu teatralnym? 3. W otoczeniu tej prywatnej willi (usytuowanej w ciasnej zabudowie) praktycznie nie ma miejsc parkingowych. Gdzie zatem wykonawcy i widzowie będą mogli pozostawić swoje samochody? 4. Ile kosztowało przystosowanie prywatnego domu do potrzeb OKiS i ile trzeba będzie płacić z naszych pieniędzy za jego dzierżawę? Panie Burmistrzu, to jest kolejna bardzo zła decyzja, nie poprawiająca dotychczasowych warunków organizowania imprez kulturalno-sportowych w Żukowie, a generująca, niestety, dodatkowe koszty. To nie jest budynek spełniający potrzeby obiektu użyteczności społecznej, natomiast znakomicie nadaje się na okazjonalne imprezki w określonym gronie. Ale nie o to chyba tutaj chodzi. Mam nadzieję, że oficjalna działalność nowej siedziby nie będzie zainaugurowana Balem Sylwestrowym w gronie pomysłodawców tej niezwykłej przeprowadzki roku. "Niech żyje bal". Piotr Cackowski
Zamienił stryjek siekierkę na kijek. Byłem, widziałem. To jest Ośrodek Kultury i Sportu w ... prywatnym domu. Przecież tam nie ma żadnej sali widowiskowej, w której byłoby chociaż kilkadziesiąt miejsc siedzących. To jest jakiś kuriozalny przerost formy nad treścią. W sali kominkowej będą zajęcia sportowe, a w bilardowej koncert na dwa świerszcze i wiatr w kominie. Uprzejmie proszę Panią Dyrektor OKiS o odpowiedź na kilka, z wielu, nasuwających się pytań: 1. Ile metrów powierzchni (i wysokości) ma największa sala, w której będą organizowane imprezy kulturalno-sportowe? 2. Jak liczna publiczność będzie mogła wziąć udział np. w koncercie, albo spektaklu teatralnym? 3. W otoczeniu tej prywatnej willi (usytuowanej w ciasnej zabudowie) praktycznie nie ma miejsc parkingowych. Gdzie zatem wykonawcy i widzowie będą mogli pozostawić swoje samochody? 4. Ile kosztowało przystosowanie prywatnego domu do potrzeb OKiS i ile trzeba będzie płacić z naszych pieniędzy za jego dzierżawę? Panie Burmistrzu, to jest kolejna bardzo zła decyzja, nie poprawiająca dotychczasowych warunków organizowania imprez kulturalno-sportowych w Żukowie, a generująca, niestety, dodatkowe koszty. To nie jest budynek spełniający potrzeby obiektu użyteczności społecznej, natomiast znakomicie nadaje się na okazjonalne imprezki w określonym gronie. Ale nie o to chyba tutaj chodzi. Mam nadzieję, że oficjalna działalność nowej siedziby nie będzie zainaugurowana Balem Sylwestrowym w gronie pomysłodawców tej niezwykłej przeprowadzki roku. "Niech żyje bal". Piotr Cackowski