Co roku po zakończeniu konkursu "Piękna Wieś" organizowany jest wyjazd dla jego uczestników, członkiń KGW oraz osób zainteresowanych pielęgnacją ogrodów i obejść z terenu żukowskiej gminy. Tym razem zwiedzano gospodarstwa agroturystyczne oraz "pobrano lekcje" w gdańskim centrum szkółkarstwa.
Prawie pięćdziesięcioosobowa grupa gościła w gospodarstwie agroturystycznym Magdaleny i Henryka Kostuchów w Chmielnie. Właściciele brali udział w pilotażowym programie na początku lat 90. Byli pełni obaw, gdyż tego typu działalność była nowością na Kaszubach. Po kilkunastu latach przenieśli się z centrum wsi nad jezioro Kłodno, gdzie mają lepsze warunki na prowadzenie tego typu firmy.
W najbliższym sąsiedztwie znajduje się obiekt Wichrowe Wzgórze. Jego właściciele zaczynali od ogrodnictwa. Rozpoczęty przez nich w latach 90. agroturyzm rozrósł się w kompleks wypoczynkowy. Jak wyznała Maria Kostuch, włożyli w to mnóstwo pracy, sił i energii. Bez ryzyka i determinacji na pewno by się im nie udało.
- Nasz rekonesans ma być okazją do przyjrzenia się m. in. przedsiębiorczości ludzi pracujących na Kaszubach - stwierdziła Janina Ulenberg, inspektor referatu rolnictwa Urzędu Gminy w Żukowie. - Poza tym panie mogą podziwiać ogrody znajdujące się przy kwaterach. Być może dla wielu z nich staną się one inspiracją do upiększania własnych posesji. Takie podpatrywanie na pewno procentuje, gdyż z roku na rok nasza gmina uzyskuje coraz lepsze wyniki w konkursowej rywalizacji.
Druga część wyjazdu poświęcona była szkoleniu w Centrum Szkółkarskim Justyny Kalety. Temat główny - pielęgnacja i urządzanie ogrodów. Większość uczestniczek wycieczki była już tam wielokrotnie, ale i tak trudno byłoby wszystko zobaczyć, gdyż na trzech hektarach rośnie 10 tysięcy odmian krzewów, drzew i kwiatów. Jest tam również "szpital" dla chorych roślin, z którymi właściciele nie chcą się rozstać i proszą o kurację. Trzeba przyznać, że to nietypowa usługa.
Podczas przygotowanego dla gości z żukowskiej gminy poczęstunku Justyna Kaleta opowiadała o satysfakcji płynącej z uprawianego przez nią zawodu, o swoich korzeniach rodzinnych, a także o wyjątkowych korzyściach duchowych wynikających z posiadania i pielęgnacji ogrodów.
- Też mam gospodarstwo agroturystyczne, dlatego chętnie podglądałam, jak inni to prowadzą - powiedziała Elżbieta Sakowiec z Łapina. - Te w Chmielnie są przepiękne. Dobre wzory warto zastosować u siebie. Ciekawym doświadczeniem była lekcja, jaką otrzymaliśmy u Justyny Kalety. Mnóstwo informacji na temat nowych roślin. W tej chwili przede wszystkim przydadzą się nam wiadomości związane z jesienną pielęgnacją kwiatów i drzewek.
Wszystkie panie były zgodne co do tego, że spędziły czas w ciepłej, wręcz rodzinnej atmosferze. Wyjazd miał nie tylko elementy edukacyjne, ale pozwolił na kilka godzin oderwać od codzienności.
Wycieczka odbyła się pod egidą referatu rolnictwa żukowskiego urzędu gminy.
Komentarze