W czwartek w nocy policja wspólnie ze strażą pożarną prowadziła poszukiwania 28-letniego mężczyzny. Jak udało nam się dowiedzieć z nieoficjalnych źródeł, zaginiony przeżył zawód miłosny i chciał targnąć się na swoje życie. W porę udało się go jednak znaleźć i zapobiec tragedii.
Zgłoszenie dotyczące 28-letniego mieszkańca gm. Żukowo, który chce popełnić samobójstwo funkcjonariusze policji odebrali w czwartek około godz. 22. O pomoc poprosili straż pożarną. Do akcji włączyły się dwa zastępy OSP Żukowo i wkrótce potem natrafiono na niedoszłego samobójcę w Parku nad Jeziorkiem przy ul. Książąt Pomorskich w Żukowie, w jednym z kilku niewielkich masywów leśnych.
- Mężczyzna leżał przy jednym z drzew. Prawdopodobnie zauważył, że coś się dzieje i chciał się w ten sposób ukryć. Gdy podeszliśmy, zaczął uciekać - relacjonuje Dawid Drewa, prezes zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Żukowie.
Na tym działania służb się jednak nie zakończyły. Ruszono w pościg za uciekinierem i w ciągu kolejnych 30 minut 28-latka udało się złapać. Trafił w ręce policji w celu złożenia wyjaśnień.
Co sprawiło, że mężczyzna pomyślał o odebraniu sobie życia? Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że chodziło o zawód miłosny.
Bartek Gruba
Współpraca: Natalia Bobrowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
ojjj słaba psychika. NIGDY NIE POKAZUJ SWOJEJ SŁABOŚCI!!!