W niedzielę, w dniu poprzedzającym 800 rocznicę męczeńskiej śmierci sióstr norbertanek, Żukowo upamiętniło ofiary napadu sprzed ośmiu wieków. Po mszy świętej i złożeniu wieńców w kaplicy św. Jana Nepomucena uczestnicy wysłuchali wykładów o historii żukowskiego klasztoru i słynnego hafciarskiego czepca, a do miasta na jeden dzień wrócił jego oryginał z XVIII wieku, sprowadzony z Muzeum Etnograficznego w Toruniu.
Uroczystości zorganizowały wspólnie Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Żukowie, Muzeum Norbertanek Żukowskich, gmina Żukowo oraz Ośrodek Kultury i Sportu w Żukowie. Rozpoczęły się 11 października o godz. 13.00 mszą świętą w kościele Wniebowzięcia NMP - w przededniu przypadającej 12 października rocznicy wydarzeń sprzed 800 lat, gdy z rąk Prusów zginęły mieszkanki pierwszego żukowskiego klasztoru, a sam kościółek i drewniany klasztor spłonęły doszczętnie.
Msza, procesja i wieńce przy kaplicy
Po mszy świętej uczestnicy przeszli do kaplicy św. Jana Nepomucena - miejsca związanego z męczeńską śmiercią sióstr - gdzie odbyła się ceremonia złożenia wieńców.
Jak przypomniał ks. Robert Jahns, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Żukowie, norbertanki przybyły do miejscowości w 1212 roku, a sama parafia wzmiankowana jest już w dokumentach z 1201 roku. Po tragedii z października 1226 roku klasztor odrodził się jeszcze w tym samym roku, w nowej lokalizacji - tej, którą Żukowo zna dzisiaj - a wspólnota sióstr modliła się i pracowała w mieście przez kolejne sześćset lat.
- Całkowite spalenie kościółka i niewielkiego, drewnianego klasztoru oraz śmierć wszystkich zakonnic było wydarzeniem dramatycznym. Jak to często było w chrześcijaństwie, krew męczenników jest posiewem chrześcijan. Jeszcze w tym samym roku, w nowej lokalizacji - tej, którą znamy dzisiaj - odrodził się klasztor i odrodziło się też życie wokół niego - powiedział ksiądz Jahns
Trzy wykłady i powrót zabytkowego czepca
Z kościoła i kaplicy uroczystości przeniosły się do Centrum Kultury Spichlerz w Żukowie, gdzie zaplanowano trzy wykłady poświęcone historii i rzemiosłu żukowskich norbertanek. Jako pierwsza wystąpiła dr Justyna Słomska-Nowak z Muzeum Etnograficznego w Toruniu z wykładem "Złotogłowie. Czepiec kaszubski z Żukowa ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Toruniu". Po niej głos zabrała mgr Dominika Popiołek, również z toruńskiego muzeum, która opowiedziała o budowie technologicznej, stanie zachowania oraz przebiegu prac konserwatorsko-restauratorskich czepca w wykładzie "Czepiec kaszubski w zbiorach Muzeum Etnograficznego w Toruniu". Spotkanie zamknęła Anna Miszczak, hafciarka i stypendystka Narodowego Instytutu Dziedzictwa i Kultury Wsi, która w wykładzie "Ania, rób krzywo! Czyli jak powstał złoty czepiec" przybliżyła proces powstawania współczesnej kopii zabytku.
Przed wykładami zaprezentowano dwa egzemplarze żukowskiego czepca: oryginał haftowany złotymi nićmi przez same norbertanki w XVIII wieku, sprowadzony na jeden dzień z Muzeum Etnograficznego w Toruniu, oraz jego współczesną kopię, wykonaną przez Annę Miszczak. Kopia zasili zbiory Muzeum Norbertanek Żukowskich.
- Na takie dni jak ten, na taką gwiazdę jak ten czepiec i na taki moment, w którym taka gwiazda trafia do domu, naprawdę czeka się całe muzealne życie - powiedziała dr Justyna Słomska-Nowak, kustosz dyplomowany w Muzeum Etnograficznym w Toruniu.Reklama
Jak dodała, żukowski czepiec należy do liczącej kilka tysięcy obiektów kolekcji historycznych nakryć głowy gromadzonych w toruńskim muzeum, w tym wielu XVIII- i XIX-wiecznych czepców z Pomorza i Warmii.
Burmistrz: pamięć, która łączy pokolenia
Wśród gości byli m.in. poseł na Sejm RP Stanisław Lamczyk, starosta kartuski Bogdan Łapa, przewodnicząca Rady Miejskiej w Żukowie Katarzyna Cichowicz, dyrektor Ośrodka Kultury i Sportu w Żukowie Arkadiusz Krauze oraz prezes Zarządu Głównego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Bożena Ugowska, a także radni powiatowi i gminni, duchowieństwo, przedstawiciele pomorskich instytucji kultury i szkół gminy Żukowo oraz kaszubskie hafciarki.
- To również przypomnienie o sile wiary, odwadze i wierności wyznawanym wartościom, które mimo upływu stuleci pozostają bliskie kolejnym pokoleniom - powiedziała Mariola Zmudzińska, burmistrz Żukowa.
Burmistrz podziękowała też proboszczowi za zaangażowanie w upamiętnianie historii norbertanek i wręczyła mu pamiątkowy obraz przedstawiający siostry, przygotowany przez jedną z mieszkanek gminy Żukowo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze