Modlitwa, duma i radość towarzyszyły nam 11 listopada podczas żukowskich obchodów Święta Niepodległości. Ten dzień, rozpoczęty mszą w kościele WNMP z udziałem chóru Harmonia, był naznaczony spokojem i refleksją.
Uroczysty pochód składający się z pocztów sztandarowych wszystkich szkół gminy Żukowo, władz Gminy Żukowo i Starostwa Powiatowego w Kartuzach, kombatantów i przedstawicieli różnych organizacji poprowadziła Gminna Orkiestra Dęta GOK Żukowo pod pomnik NMP Królowej Korony Polskiej, upamiętniającą poległych w walce o niepodległość w 1920 roku.
- Kaszubi, mimo przeciwności losu, trwali przy Rzeczypospolitej i nigdy się Polski nie wyrzekli, dla niej cierpieli i pracowali - mówił Jerzy Żurawicz. - Długo można by wymieniać nazwiska żołnierzy, księży, działaczy społeczno-gospodarczych, literatów. Byli wśród nich: Antoni Abraham, propagator polskości Pomorza, nazywany "królem Kaszubów", ksiądz Hilary Jastak, Tomasz Rogala, który zasłynął wystąpieniem w obronie Kaszub na konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku i ksiądz pułkownik Józef Wrycza, który całe swoje życie poświęcił walce o wolną Polskę. To legendarna postać, żołnierz z okresu walki o niepodległość w latach 1917-1920. Podczas okupacji hitlerowskiej był regionalnym mężem stanu Polski Podziemnej, prezesem Rady Naczelnej Gryfa Pomorskiego. Przepiękną kartę w historii Polski zapisali także działający w Tajnej Organizacji Wojskowej Gryf Pomorski: porucznik Józef Dambek, Bronisław Brunk, Jan i Józef Gierszewscy oraz Klemens Bronk. Postaciami wiążącymi polskość z kaszubskością pozostały w naszej pamięci Florian Ceynowa, Hieronim Derdowski i Aleksander Majkowski. Uczestnikiem I wojny światowej był ksiądz Bernard Gołomski proboszcz z Żukowa zamordowany przez hitlerowców 25 listopada 1939 r. Właśnie w tym dniu z rąk okupanta zginęło najwięcej księży z powiatu kartuskiego.
Oddając honor tym ludziom, zebrani złożyli kwiaty pod pomnikiem NMP Królowej Korony Polskiej. Potem organizator obchodów - Gminny Ośrodek Kultury w Żukowie - zamknął uroczystość miłą niespodzianką. W myśl przypomnienia księdza Ireneusza Bradtke o wypadającym w tym dniu Święcie Marcina - na zgromadzonych pod pomnikiem czekał poczęstunek - tradycyjny rogalik marcinowy.
Oglądając wiadomości z Warszawy, na ulicach której tego dnia stoczono uliczne walki, podpalano samochody, atakowano policję i mieszkańców - trudno nie wspomnieć słów burmistrza: - Od 22 lat, od pamiętnego 1989 roku, znowu cieszymy się wolną Polską. Jednak w takim dniu jak dzisiejszy rodzi się refleksja, czy potrafimy w III-ej Rzeczypospolitej wykorzystywać wolność wywalczoną przez naszych przodków?
Podsumowując jednak naszą żukowską uroczystość i porównując ją do 11 listopada w stolicy, możemy być dumni z mieszkańców naszego miasteczka i gminy.
nadesłane/Sylwia Kubryńska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze