Od wielu lat na kościelnym dziedzińcu żukowskiego kościoła mariackiego pw. WNMP odbywał się Jarmark Bożonarodzeniowy. W tym roku ze względu na pandemię odbywa się Kiermasz Świąteczny, a to oznacza, że nie będzie koncertów, warsztatów i przeróżnych atrakcji dla dzieci. Nie będzie też rozświetlonej świątecznej choinki. Na placu przy kościele, tradycyjnie już, są stragany, które oferują rękodzieła, które świetnie nadają się na prezenty i świąteczne ozdoby.
Do Żukowa przyjechali ze swoimi ofertami osoby z Wejherowa, Gdańska, Sierakowic, Prokowa, Kawli, Gołubia, Egiertowa, Koleczkowa i Garcza. Są też tubylcy. Większość z nich wielokrotnie brała już udział w żukowskim jarmarku. W tym roku ma on na celu m. in. wsparcie lokalnych twórców i przedsiębiorców.
– Wybrałam się specjalnie na otwarcie kiermaszu, który rozpoczął się wraz z biciem dzwonów na Anioł Pański. Chciałam zobaczyć jaki jest wystawiany asortyment. Są ozdoby choinkowe, świąteczne pocztówki i szkatułki, słodycze, prezenty i upominki, czyli wszystko co łączy się ze świętami Bożego Narodzenia. Moja ostatnia wizyta skoczyła się w punkcie, gdzie jedna z pań sprzedaje ręcznie robione kosmetyki naturalne, a druga z nich suszone owoce, grzyby, warzywa i herbaty, czyli rzeczy zdrowe i ekologiczne. Przy tym stoisku kupiłam prezenty dla wnuków i dla męża, który będzie mógł sobie moczyć nogi w soli magnezowej. Szkoda tylko, że w tym roku ze względu na pandemię, nie mogą brać udziału panie z Kół Gospodyń Wiejskich, w tym nasze żukowskie, którego jestem członkinią – powiedziała Alicja Treder.
Paniami u których zrobiła zakupy nasza rozmówczyni są: Sylwia Piechowska z Gołubia i Elżbieta Puzdrowska ze Sierakowic. Ostatnia z wymienionych pań wyznała, że to babcia nakłoniła ją do zajęcia się ziołami.
Marta Malek wybrała się na spacer ze swoimi dziećmi Basią, Zosią, Tadeuszem i Franciszkiem. Przy tej okazji poszła na „zwiady”, aby zorientować się co można kupić na kiermaszu. Planuje, że w sobotę z całą rodziną wybiorą się na zakupy. Dzieci najbardziej zainteresowane były słodyczami, a zwłaszcza piernikami.
Dużym zainteresowaniem cieszyło się stoisko pełne przeróżnych typowych świątecznych słodkości. Sprzedawczynią jest Monika Browarczyk z Wejherowa.
Co roku na żukowski jarmark przyjeżdża sprzedawać miód pszczelarz Marian Skulski z Gdańska.
Wielokrotną uczestniczką kiermaszu jest także Bożena Kozłowska z Koleczkowa. Oko przykuwały własnoręcznie zrobione szkatułki dla każdego, dla mamy, babci i dzieci oraz świąteczne bombki. Te rękodzieła to bardzo twórcza i inspirująca praca, uważa autorka tych „cudeniek”.
Osoby, które chcą rozświetlić swoje choinki mogą skorzystać z dużego wyboru lampek choinkowych i adwentowników, a nawet grających mikołai. Takie rzeczy oferuje Tadeusz Jakusz, który do Żukowa przyjechał po raz drugi.
Premierowy udział w kiermaszu ma Adrianna Roszkowska z Garcza. Zaprasza do kupna bombek, choinek z piórek i drewnianych, szyszek, spinek drewnianych, szytych tulipanów i wieli innych oryginalnych ozdób.
Kiermasz Świąteczny trwać będzie jeszcze w sobotę i niedzielę od godziny 9 do 19.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze