Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dziś mamy 10 września, zmian żadnych, robotników nikt nie widział, a na gminie każdemu sąsiadowi mówią co innego. Po dzisiejszym deszczu dojście do domu ledwie możliwe bo wszędzie ogromne bagniste kałuże. Śmieciarka nie dojeżdża, trzeba szarpać się ze śmietnikami przez około 40-50 metrów w błocie aż na gotową część drogi. Idzie zima niema jak dowieść węgla, a wpół odkryte i opadnięte studzienki stwarzają niebezpieczeństwo dla bawiących się tam dzieci z pobliskich domów. Najwidoczniej gmina ma nas gdzieś i nic sobie nie robi z naszych i sąsiadów interwencji.
Dziś mamy 10 września, zmian żadnych, robotników nikt nie widział, a na gminie każdemu sąsiadowi mówią co innego. Po dzisiejszym deszczu dojście do domu ledwie możliwe bo wszędzie ogromne bagniste kałuże. Śmieciarka nie dojeżdża, trzeba szarpać się ze śmietnikami przez około 40-50 metrów w błocie aż na gotową część drogi. Idzie zima niema jak dowieść węgla, a wpół odkryte i opadnięte studzienki stwarzają niebezpieczeństwo dla bawiących się tam dzieci z pobliskich domów. Najwidoczniej gmina ma nas gdzieś i nic sobie nie robi z naszych i sąsiadów interwencji.