Reklama

Żukowo. Zatkana ulica, zapchany parking

Tak od lat wygląda ulica Pożarna w Żukowie, przy której mieszczą się dwie apteki, optyk, lecznica dla zwierząt oraz ośrodek zdrowia. Piesi nie czują się tam bezpiecznie, a zmotoryzowani pacjenci najczęściej klną ile wlezie, bo znalezienie wolnego miejsca na miniparkingu przy przychodni jest nie lada wyczynem.

Wspomniana ulica to krótka, wąska i bez chodników droga. Taką "promenadą" przechodzi tylko do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej codziennie około 300 pacjentów. Do tego dochodzą osoby korzystające z usług lekarzy specjalistów i rehabilitantów. Lekarze tam pracujący również mają kłopoty z zaparkowaniem swoich aut. Do tej listy trzeba jeszcze dopisać pogotowie ratunkowe i mieszkańców tej ulicy, którym zdesperowani kierowcy tarasują wjazdy na posesje.

Od lat wielu mówi się o wypracowaniu takich rozwiązań komunikacyjnych, które udrożniłyby ulicę Pożarną. Iskierką nadziei na przyszłość jest podjęta uchwała na lipcowej sesji w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego tej części miasta. Obejmowałby on odcinek od wiaduktu na ul. Gdyńskiej, teren - wzdłuż tej ulicy, torów kolejowych, ośrodka zdrowia, stawu znajdującego się w jego sąsiedztwie oraz ulice Pożarną i Dworcową.

Co miałoby się znaleźć w przyszłych planach? Przekształcenie ul. Pożarnej w jednokierunkową, a wyjazd tworzyłaby nowa droga łącząca się z ul. Dworcową. To wymaga jednak dogadania się z właścicielami znajdujących się tam posesji, a to oznacza, że rozwiązanie problemu może się ciągnąć kolejne lata.

Zakładając, że to się kiedyś uda, pozostaje sprawa parkingu z prawdziwego zdarzenia. Naprzeciw ośrodka zdrowia znajduje się stawek, który można by zasypać i stworzyć miejsca postojowe dla samochodów.

Do wspominanego stawku odprowadzane są w tej chwili wody opadowe z trzech rejonów miasta. Plan, który ma być opracowany, będzie musiał uwzględnić stworzenie komory zbiorczej łączącej trzy istniejące kolektory deszczowe.

Burmistrz Albin Bychowski zastrzega, że samo stworzenie miejscowego planu może potrwać co najmniej półtora roku. A to tylko pierwszy krok do rozwiązania kwestii komunikacyjnych ul. Pożarnej. Wiele wskazuje więc na to, że całkowite załatwienie sprawy to melodia dalekiej przyszłości.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Leonptak - niezalogowany 2010-09-15 20:30:50

    @Sparrow: Co ma piernik do wiatraka,Sparrow?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kruszynka - niezalogowany 2010-09-15 20:10:10

    Mieszkam przy ul. Pożarnej i wiem coś na temat utrudnień na co dzień. W artykule nie jest istotne słownictwo, lecz problemy związane z poruszaniem się po ulicy. Sądzę, że nie ma innego słownictwa, żeby dobitnie wyrazić niechęć kierowców i mieszkańców, dlatego użycie języka potocznego jest celowe i jak najbardziej uzasadnione!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sparrow - niezalogowany 2010-09-15 09:11:12

    "klną ile wlezie"? co to za język?! Na pewno istnieje odpowiednik tego wyrażenia w języku polskim? Polecam słownik dobrego stylu i poprawnej polszczyzny Pani redaktor...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości