8 października swój kolejny mecz ligowy rozegrali piłkarze ręczni SPR GKS Żukowo. Rywalem był zespół MKS Nielba Wągrowiec. Rozgrywka między zawodnikami była bardzo zacięta.
Kolejny raz w tym sezonie, mecz lepiej rozpoczęła drużyna przeciwna. Pierwszą bramkę w meczu, SPR GKS zdobył dopiero w 6 minucie. Jej autorem był najskuteczniejszy w drużynie gospodarzy - Krzysztof Gądek. Kolejne trafienie miało miejsce dopiero za 10 minut. W całej pierwszej połowie Żukowianie wiele razy rzucali w kierunku bramki gości, jednak tam bardzo dobrze bronił Artur Gawlik - doświadczony zawodnik, mające za sobą występy w seniorskiej reprezentacji narodowej.
Gospodarze wzięli się za odrabianie strat dopiero w 26 minucie meczu. Szybko zdobyte 4 kolejne bramki (dwie Grzegorza Dorsza, po jednej Damiana Didyka i Karola Radeckiego) zmniejszyły dystans do 4 bramek (7:11). Jednak końcówka ponownie należała do drużyny z Wągrowca, która dzięki celnym rzutom zakończyła pierwszą połowę wynikiem 7:14.
Całą pierwszą część meczu, goście grali bardzo agresywnie w obronie. Ostra gra skończyła się dwoma groźnie wyglądającymi kontuzjami. Po ostrych atakach przeciwnika, parkiet musieli opuścić dwaj doświadczeni zawodnicy. Jakub Malczewski doznał urazu barku, a Grzegorz Dorsz kontuzji kolana. Takie straty musiały odbić się na formie SPR GKS Żukowo.
Druga połowa to ponownie świetny początek w wykonaniu Nielby (4 kolejne bramki) oraz bezskuteczna pogoń Żukowian. Jeszcze pomiędzy 36 a 43 minutą, dzięki serii celnych rzutów, gospodarzom udało się zmniejszyć różnicę do 6 bramek, ale to było wszystko na co było stać SPR GKS w tym dniu. W 55 minucie przewaga wynosiła już nawet 12 bramek. Dzięki ambitnej postawie zawodników udało się jedynie doprowadzić do końcowego rezultatu 21:30.
Następny mecz SPR GKS Żukowo odbył się 11 października, w ramach rozgrywek o Puchar Polski. Rywalem była II ligowa drużyna KS Tytani Wejherowo.
Szczegółowe informacje o zbliżających się meczach oraz galerię zdjęć z meczu można zobaczyć na profilu drużyny na portalu Facebook (SPR GKS Żukowo).
Komentarze