W sobotę zespół SPR GKS Żukowo rozegrał kolejny mecz o Mistrzostwo I Ligi Piłki Ręcznej, któremu towarzyszyło wiele emocji i walki. Podopieczni Jakuba Bonisławskiego na swoim parkiecie podejmowali beniaminka I ligi - Tytanów Wejherowa. Po emocjonującym pojedynku drużyny zremisowały 29:29, a o zwycięstwie zadecydowały rzuty karne, w których lepsi okazali się gospodarze.
Faworytami sobotniego spotkania byli wyżej notowani żukowianie, i to właśnie oni w pierwszych minutach gry wykazali się lepszą grą w obronie i ataku. W 21 minucie gry prowadzili pięcioma punktami. Przejezdni z Wejherowa tego dnia nie zamierzali się jednak poddać bez walki. Do końca pierwszej połowy udało im się zremisować 15:15.
Po zmianie stron Tytani Wejherowo licznie wspierani przez swoich kibiców, którzy przyjechali do Żukowa, wyszli na prowadzenie. Po serii siedmiu bramek oraz dzięki doskonałej formie Damiana Nowosada w bramce rywali, żukowianie wydawali się być bezradni. Ostatecznie złą passę przerwał Mariusz Czaja, i od tego momentu do końca spotkania żukowianie odrabiali straty i ostatecznie zremisowali z Tytanami 29:29.
O zwycięstwie SPR-u zadecydowały rzuty karne, których oddano 16. Do bramki rywali celnie trafiali Mateusz Pograniczny, Grzegorz Dorsz, Mariusz Czaja i Maciej Papina.
Przebieg spotkania skomentował trener drużyny z Żukowa Jakub Bonisławski, jednocześnie wyjaśniając plany treningowe zespołu.
- My pracując ze swoimi grupami, uczymy pewnych zachowań i funkcjonowania czegoś co nam ma przynosić możliwość zdobywania bramek, później musimy się nauczyć wykorzystywać to cobie sami stwarzamy, a trzecim elementem, który w tej chwili jest dla nas najważniejszy jest to, żebyśmy my sami jako zespół i zawodnicy mieli swój styl gry i swój poziom, który będziemy reprezentować zawsze taki sam. Obecnie jesteśmy na takim etapie gdzie dostrajamy się do poziomu przeciwnika. Jak pojedziemy do mocnego rywala, to gramy z nim podobnie, bo mecze są na styku, tak samo jest grając teoretycznie tak jak dziś ze słabszym rywalem, bo derby jak wiadomo rządzą się swoimi prawami. Pełen szacunek dla rywali z Wejherowa za walkę i wyrwany jeden punkt, bo widać było ich determinację i zaangażowanie. Mamy przed sobą dużo nauki i mentalnej pracy, żebyśmy to my stawiali warunki gry od pierwszej minuty meczu, abyśmy schodząc z boiska nie zawsze zdobywali punkty ale abyśmy zawsze prezentowali taki poziom gry jaki chcemy - zaznaczał trener drużyny z Żukowa, Jakub Bonisławski.
Skład drużyny SPR-u: Mariusz Czaja, Alan Benkowski, Maciej Papina, Grzegorz Dorsz, Mateusz Pograniczny, Maksymilian Linda, Paweł Malinski, Karol Radecki, Kacper Saraczyn, Błażej Dudziak, Oskar Marczewski, Krzysztof Muńko, Bartłomiej Żurawski, Karol Kisiel,Patryk Stelnicki, Korneliusz Wita
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze