W sobotni wieczór licznie zgromadzona w sali szkoły w Kamienicy Szlacheckiej publiczność podziwiać mogła najnowszy projekt Eweliny Karczewskiej i Piotra Zatonia. "Żywioły" to cykl pięciu dokumentalnych filmów, opowiadających pięć różnych historii o pasji, tworzeniu i radości życia. Ich bohaterami są artyści mieszkający na Kaszubach.
Pod tytułem "Żywiołów" kryje się pięć inspirujących opowieści o wyjątkowych ludziach, magii tworzenia i pasji do życia. Ewelina Karczewska i Piotr Zatoń z fundacji "Aby chciało się chcieć" stworzyli trzeci świetny projekt. Poznaliśmy ich talent za sprawą dwóch wcześniejszych produkcji - "Ze śmiercią na Ty" i "Na psa urok".
"Żywioły" to kolejny interesujący dokument o Kaszubach. Składa się na niego pięć krótkometrażowych filmów o ludziach, którzy na tej ziemi żyją i tworzą. Każdy z nich odpowiada jednemu z żywiołów z koncepcji Artystotelesa, choć jak podkreślają sami twórcy, w każdym z filmów dostrzec można kilka sił przenikających się wzajemnie, a wszystko tak naprawdę zależy od interpretacji odbiorcy.
Czesław Birr, utalentowany rzeźbiarz to woda. Wojciech Beneda, kompozytor,czarujący dźwiękami i malarz, tworzący bajkowe fraktale to eter. Pełne energii, zawsze uśmiechnięte członkinie stowarzyszenia Kaszubianki to ziemia. Ogień to z kolei Sulisława Borowska, która czaruje w szkle tworząc cudne świeczniki, w których płomień nabiera magicznego blasku. Powietrze to Paweł Nowak - wirtuoz akordeonu, założyciel kościerskiego muzeum akordeonów, organizator i pomysłodawca międzynarodowego festiwalu muzyki akordeonowej w Sulęczynie. Za scenariusz i reżyserię odpowiada Ewelina Karczewska, Piotr Zatoń stworzył piękne, pełne uroku zdjęcia i zmontował całość.
Premierowy wieczór uświetniły występy bohaterów cyklu. Popis umiejętności tanecznych i wokalnych dały zarażające energią i optymizmem Kaszubianki, które jednocześnie pełniły rolę gospodyń wieczoru. Ich słodkie specjały dodatkowo umiliły ten zimowy, pełen wrażeń wieczór. Paweł Nowak, wirtuoz akordeonu zaprezentował się z kolei w krótkim recitalu, po raz kolejny zachwycając swą grą. Przepiękne prace Sulisławy Borowskiej - niezwykłe świeczniki rozświetlały salę swoim magicznym, urokliwym blaskiem.
Publiczność, która przybyła na premierowy seans, nagrodziła twórców gromkimi brawami, nie szczędząc słów uznania dla twórców.
- W czasie oglądania byłam zauroczona zdjęciami. Jestem pod wielkim wrażeniem, że można oglądać taki spektakl tych żywiołów i widzieć tyle piękna. Staram się uczestniczyć we wszystkich premierach waszych filmów, bo wiem, że będzie tam coś niezwykłego. Nie wiem, jak wam dziękować za to,co tworzycie - mówiła po projekcji Wanda Lew-Kiedrowska.
- Gratuluję pomysłu na film i udanej realizacji. Jesteście jednym z tych żywiołów, wkrótce i o was będzie można zrobić film. Robicie coś co wymaga czasu, ale też funduszy. Życzę wam, by samorządy, na obszarach, których tworzycie dostrzegły wasze prace i was wspierały. Robicie znakomitą robotę, utrwalacie te tytułowe "Żywioły", które na początku są płomieniem, małym ogniskiem, a później wielką sobótką i przybliżacie nam tym samym twórców, którzy nie zawsze są nam znani, nie zawsze o nich wiemy. Wspomnieliście, że tych "Żywiołów" wokół jest bardzo dużo, to wielki potencjał - podkreślał Marek Byczkowski z Kaszubskiego Uniwersytetu Ludowego.
Więcej o cyklu "Żywioły" można przeczytać tutaj. Twórcy już zapowiedzieli, że chcieliby kontynuować swój cykl, opowiadając kolejne historie o niezwykłych mieszkańcach regionu. W maju natomiast ma odbyć się premiera kolejnego filmu, opowiadającego o ludziach morza pt. "Historie w sieci zaplątane". Z niecierpliwością oczekujemy kolejnej premiery.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze