Reklama

Kartuzy. Powszechna krytyka "deklaracji śmieciowych" - urząd milczy

Kontrowersyjne deklaracje ws opłat śmieciowych, jakich żądają od swoich mieszkańców władze gminy Kartuzy były tematem czwartkowego magazynu "Tu i teraz" na antenie Radia Gdańsk. Swoimi wątpliwościami i uwagami dzielili się radni, sołtysi i zdezorientowani mieszkańcy. Mimo zaproszenia, w dyskusji nie wziął udziały żaden z przedstawicieli magistratu.

Reporterzy Radia Gdańsk odwiedzili Kartuzy już po raz drugi w ciągu ostatnich kilku dni. Tym razem "na tapetę" wzięte zostały wzory deklaracji, jakie do końca kwietnia wypełnić i przekazać urzędowi muszą mieszkańcy gminy. O licznych wątpliwościach związanych ze zgodnością tych deklaracji z obowiązującymi przepisami, a także nie do końca oczywistych intencjach ich autorów pisaliśmy już w miniony wtorek.

Kontrowersje wokół tego tematu sprowadziły ponownie do stolicy Kaszub Hannę Wilczyńską-Toczko, która postanowiła przyjrzeć się sprawie na antenie magazynu "Tu i teraz". W dyskusji udział wział m.in. przewodniczący Rady Miasta Ryszard Duszyński, radna Ewa Klein, sołtysi Grzybna i Kolonii, a także przedstawiciele lokalnych mediów i mieszkańcy. Mimo zaproszenia, nie pojawił się nikt z przedstawicieli magistratu, uznając najwyraźniej temat za mało istotny.

Innego zdania byli pozostali dyskutanci, zwracając uwagę nie tylko na brak logiki w doborze wymaganych informacji, ale także na zawiłość zapisów i trudności, jakie z wypełnieniem poszczególnych rubryk mają głównie starsi mieszkańcy gminy.

Co więcej, pojawiają się głosy, że wszystkie niejasności wokół nowych zasad odbioru nieczystości doprowadzić mogą do sytuacji, że sporo grupa mieszkańców i tak nie będzie segregować śmieci, a taki był przecież główny zamysł zmian przepisów z tym związanych.

- Z tego co się orientuję to u mnie w sołectwie wiele ludzi nie zdecyduje się na segregację śmieci, bo kogo będzie stać na to by stawiać gdzieś na podwórku pięć pojemników. Nie ma nawet na to miejsca. Wolą zapłacić więcej, a nie mieć z tym tylu problemów - mówi Benedykt Kwidziński, sołtys Kolonii.

Znamienne słowa wypowiedział też przewodniczący rady Ryszard Duszyński, który wyraził zaskoczenie tym, że przyjętej przez kartuskich samorządowców uchwały "śmieciowej" nie uchylił wojewoda. Uderzył się też w pierś tłumacząc, że dyskusja na gremium rady skupiła się bardziej na stawkach, przez co szczegóły związane z regulaminem, w tym wzory deklaracji zeszły na drugi plan. Zapowiedział też jednak, że dopełni wszelkich starań, by w trybie pilnym wprowadzić zmiany w budzących tyle emocji uchwałach.

Całej audycji wysłuchać można na stronie internetowej Radia Gdańsk.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ines_ka - niezalogowany 2013-04-21 22:08:27

    @wacikk: a jak sbie wyobrażasz strajk? Do pracy nie pójdziesz bo bibliotekarka chce wiedzieć czy mieszkasz z meżem czy kochankiem?? :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wacikk - niezalogowany 2013-04-20 22:01:26

    Jak mieszkańcy mogą wszystko przyjąć, powinniśmy zrobić strajk bo chore jest co nasz UM nam narzuca.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości