W czwartek Rada Nadzorcza Powiatowego Centrum Zdrowia w Kartuzach zdecydowała o ponownym zatrudnieniu na stanowisku prezesa Karola Góralskiego. Tym samym nowy-stary szef lokalnej lecznicy wraca do Kartuz po blisko dwóch miesiącach "przymusowego urlopu". - Dla nas i dla załogi szpitala to bardzo dobra wiadomość - podsumowuje starosta Janina Kwiecień.
Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia jako pierwsi poinformowaliśmy o nagłej zmianie na czele Powiatowego Centrum Zdrowia. Jak wyjaśniała wówczas starosta Janina Kwiecień, Karol Góralski zwolniony musiał zostać w trybie natychmiastowym ze względu na posiadanych ponad 10 procent udziałów w innej spółce, czego zabraniają mu obowiązujące przepisy. Znaczenia nie miał tu nawet fakt, iż prezes nie wiedział, że wciąż jest w ich posiadaniu, a ich wartość oscylowała w granicach zaledwie 1.500 zł. Stanowisko Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które przesłało do starosty pismo w tej sprawie było jednoznaczne - Karol Góralski niezwłocznie musi zostać odwołany.
Tak też się stało.
- Przyznam, że to dla nas bardzo bolesne i ogromnie nam żal pana prezesa. Jasno i wyraźnie chcę zaznaczyć, że nie chodzi o sposób zarządzania, żadne malwersacje czy inne nadużycia, a zwykłe niedopatrzenie formalne, niedopełnienie pewnych procedur przy zbyciu tych udziałów. Karol Góralski bardzo dobrze zarządzał kartuskim szpitalem, był świetnym prezesem. Niestety przepisy są nieubłagane i rada nadzorcza, choć z ciężkim sercem, musiała zrobić to, co zrobiła - mówiła wówczas starosta Janina Kwiecień.
W sobotę, w czasie festynu dla pielęgniarek i położnych w Kartuzach przekazała o wiele radośniejszą informację w tej sprawie, potwierdzając krążące już od jakiegoś czasu doniesienia o rychłym powrocie dawnego prezesa.
- Tak, to prawda. Rada Nadzorcza przyjęła w czwartek uchwałę w sprawie ponownego powołania na stanowisku prezesa Karola Góralskiego. Dla nas i dla załogi szpitala to bardzo dobra wiadomość. Trochę to trwało, ale najważniejsze, że wszystko wraca do normy - przyznała Janina Kwiecień.
Przeszkody formalne, które stały się podstawą do odwołania prezesa w kwietniu zostały już uregulowane, ale powrót Karola Góralskiego do Kartuz nie był wcale taki pewny.
- Każdy z nas byłby w takiej sytuacji przygnębiony i niełatwo było go przekonać do powrotu. Kluczowa okazała się tu siła przekonywania pracowników szpitala, którzy udzielili mu ogromnego wsparcia w tych trudnych chwilach - dodała szefowa powiatu.
Karol Góralski wróci do swojego dawnego gabinetu już w najbliższy poniedziałek. Zastępujący go do tej pory dr Marek Tybor został już odwołany i skupi się na pracy medycznej.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze