Reklama

Afrykański pomór świń może zagrażać powiatowi kartuskiemu

Afrykański pomór świń, jest chorobą wirusową dotykającą dziki i świnie. Wirus coraz szybciej rozprzestrzenia się na terenie Polski. Istnieje duże ryzyko, że pojawi się również w województwie pomorskim i trafi na teren powiatu kartuskiego. Powiatowy Lekarz Weterynarii apeluje o szczególną ostrożność i sprawdzanie każdej sztuki trzody sprowadzanej na gospodarstwo.

Choroba pojawiła się już na terenie województw mazowieckiego, podlaskiego i lubelskiego. 10 września stwierdzono już dwudzieste ognisko choroby ASF u świń. Jak podkreśla Powiatowy Lekarz Weterynarii, istnieje wysokie ryzyko przeniesienia tej choroby na teren powiatu kartuskiego.

- Większość ognisk, które wykryto w lipcu i sierpniu tego roku, spowodowane było wprowadzeniem do gospodarstw zwierząt o nieznanym pochodzeniu, świń, które nie były oznakowane, nie miały świadectw potwierdzających ich status zdrowotny i obawiamy się, że ta choroba właśnie w ten sposób może trafić do naszych gospodarstw. Rolnicy prowadzący duże hodowle nie będą ryzykować wprowadzaniem do stada stada zwierząt o nieznanym statusie. Proceder ten dotyczy przede wszystkim małych gospodarstw, które posiadają do pięciu świń - informuje Iwona Marcińska-Koszałka, Powiatowy Lekarz Weterynarii.

Państwowa Inspekcja Weterynaryjna nawiązała współpracę z urzędami gmin i policją. Służby kontrolują, czy w danym miejscu mogą odbywać nielegalne spotkania rolników bądź nielegalny obrót.

- Mieszkańcy naszego powiatu nie uświadamiają sobie tego, że jeżeli ta choroba wystąpi u nas, to małe gospodarstwa znikną. Tak się dzieje teraz w województwie podlaskim. Tam wszystkie gospodarstwa do 5 sztuk świń zostaną zlikwidowane, a rolnicy otrzymają rekompensaty, by przez kolejne 3 lata nie utrzymywali w swoich gospodarstwach świń. Naszym rzeźniom i zakładom przetwórstwa może nawet grozić bankructwo - przestrzega powiatowy lekarz weterynarii.

Jak dodaje, jeśli choroba pojawi się w naszym regionie, to usunięcie jej skutków pochłonie ogromne pieniądze.

- W zwalczanie tej choroby będzie zaangażowana nie tylko inspekcja weterynaryjna, ale też wszystkie służby, starostwo, urzędy gmin, wszystkie służby wojewody, straż pożarna, policja. Warto więc mówić o tej chorobie, uświadamiać mieszkańców, bo jeśli wystąpi na naszym terenie poniesiemy wysokie konsekwencje - podkreśla szefowa Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej.

W gospodarstwie, w którym pojawi się podejrzenie zachorowania na ASF, pobrane zostaną próbek do badań. Te trafią do działającego całą dobę Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach. Po uzyskaniu wyników gospodarstwo traktowane jest jako ognisko choroby. Wszystkie znajdujące się w nim świnie muszą zostać zabite, a ich zwłoki trafią do utylizacji. W gospodarstwie przeprowadzana jest dezynfekcja.

W promieniu trzech kilometrów od ogniska choroby wyznacza się tzw. obszar zapowietrzenia, a w promieniu do 10 km od ogniska tzw. obszar zagrożony. W obszarze zapowietrzonym wszystkie świnie są wybijane, a w obszarze zagrożonym (od 3 do 10 km od ogniska) zwierzęta są badane, tak by szybko wyeliminować kolejne ewentualne ogniska.

Afrykański pomór świń to choroba wirusowa, na którą podatne są świnie domowe oraz dziki. Ludzie nie są wrażliwi na zakażenie wirusem, więc nie stwarza on zagrożenia dla ich zdrowia i życia.

- To przede wszystkim choroba ekonomiczna, ponieważ jej wystąpienie wiąże się z dużymi stratami, które poniosą przedsiębiorcy i hodowcy - podkreśla Iwona Marcińska-Koszałka.

Państwowa Inspekcja Weterynaryjna prowadzi szeroko zakrojoną akcję informacyjną - wysyła informacje do parafii, urzędów, właścicieli rzeźni, podmiotów, które skupują świnie. Wkrótce planuje zorganizować cykl spotkań z rolnikami.

- Staramy się zrobić wszystko, by uświadomić ludzi, bo tylko od tego zależy, w jakim szybkim czasie wirus może do nas dotrzeć - zaznacza Powiatowy Lekarz Weterynarii.

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    aries - niezalogowany 2016-09-20 14:22:39

    Dlaczego do tej pory Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kartuzach nie wydał ostrzeżenia dla pszczelarzy, że w okolicy pojawiło się ognisko zgnilca amerykańskiego pszczół?! Zaraźliwa i bardzo groźna choroba pszczół, zwalczana z urzędu, z obowiązkiem wyznaczenia strefy zapowietrzonej! Dlaczego o takim niebezpieczeństwie jeszcze nie poinformowano, skoro już końcem sierpnia z tego powodu spalono kilka uli z pszczołami?! Prośba do redaktorów Kartuzy.info o podjecie tematu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości