Reklama

Rozdawali nadzieję na lepszą przyszłość - somoniński finał Szlachetnej Paczki

Idea Szlachetnej Paczki jest prosta - przekazywanie bezpośredniej pomocy, by była ona skuteczna, konkretna i sensowna. Pomoc ma być wyrazem wsparcia w dążeniu do zmiany swojego życia - wyzwania, którego podjęła się rodzina. I właśnie taka pomoc, a wraz z nią radość i nadzieja na lepsze życie w miniony weekend dotarła aż do 60 rodzin z rejonu Somonino-Sierakowice.

Kolejna edycja akcji pozwala utwierdzić się w przekonaniu, że na świecie nie brakuje dobrych, wrażliwych na los innych, ludzi. Paczki dla rodzin, których historie sprawiają, że serce się kraje, a łzy same cisną się do oczu, przygotowywało tysiące ludzi w całej Polsce. W powiecie kartuskim utworzono dwie bazy Szlachetnej Paczki - w Kartuzach oraz Somoninie dla rejonu Sierakowice. Dzięki tej drugiej magia świąt Bożego Narodzenia w miniony weekend dotarła aż do 60 rodzin!

Stało się tak dzięki darczyńcom, dla których największym podziękowaniem jest uśmiech osób obdarowanych. A to uzależnia. Wzięcie udziału w tej inicjatywie choć raz, popycha do kolejnych działań.

- Zaczęliśmy trzy lata temu. Podjęliśmy decyzję, że jako dorośli nie będziemy sobie kupować nawzajem prezentów, bo są one nietrafione bądź mało przydatne. Stwierdziliśmy, że zamiast tego zrobimy Szlachetną Paczkę. Dołączyła się do nas rodzina i znajomi. W ubiegłym roku przygotowaliśmy już dwie paczki. W tym roku z naszego grona paczki trafiły już do czterech rodzin. Warto pomagać. Daje to ogromną satysfakcję - zaznacza Kuba z Gdańska.

- Fajnie jest pomagać innym. Jeśli kogoś na to stać, to warto dzielić się z innymi - dodaje jego 12-letni syn, Staś.

- W Szlachetną Paczkę włączam się od czterech lat. Od trzech lat przygotowuję paczkę z koleżanką z pracy. Uważam, że warto. Mam czwórkę dzieci, nie cierpię na nadmiar gotówki, ale wiem, że inne osoby znajdują się w gorszej sytuacji. Wybieramy osoby starsze, samotne, bo one są często pomijane, a przecież też potrzebują pomocy, wsparcia - mówi z kolei Marzena.

Wsparcie dodarło między innymi do pani Karoliny. Radości nie było końca - tak w wielkim skrócie można opisać moment rozpakowywania prezentów przez obdarowaną rodzinę.

- Choruję na nowotwór. Aktualnie przyjmuję chemioterapię paliatywną. Leczenie, dojazdy na chemię są bardzo kosztowne. Ta paczka jest dla mnie odciążeniem finansowym, ale też odwróceniem myśli od choroby. To, że są ludzie, którzy chcą nam pomóc, sprawia mi ogromną radość i daje jeszcze większą motywację do walki. Chciałabym bardzo podziękować naszym darczyńcom za dobre i czułe serce - przyznaje pani Karolina.

Szlachetnej Paczki nie udałoby się zrealizować gdyby nie ogromne zaangażowanie wolontariuszy. To oni odwiedzają rodziny, nadzorują zbiórki i czuwają nad przebiegiem akcji. Pracy jest mnóstwo, ale jak podkreślają, wszystko wynagradza im radość obdarowanych.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lola........ - niezalogowany 2017-12-11 23:04:57

    Podziwiam panią Hanię , jest wspaniałą osobą . Krytykują ci , którzy nic nie robią

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Podziwiający - niezalogowany 2017-12-11 22:40:48

    Myślę, że pani Hania się nie promuje tylko wspomaga rodziny potrzebujące, w trudnej sytuacji a to wielki gest. Można tylko dziękować, że takie osoby są i walczą z biedą i ubóstwem. Podają rękę w trudnej chwili losowej,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wyższy - niezalogowany 2017-12-11 19:27:29

    Dlaczego uciekają z pod władzy nie rozumiem może chodź o inną osobę na zdjęciach ,

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości