Edgar Melkumov wyrasta pomału na głównego pretendenta do startu w barwach Polski na Mistrzostwach Świata i Europy juniorów. W miniony weekend zrobił ku temu kolejny krok, zdobywając w Zamościu tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski.
Zawody stały na bardzo wysokim poziomie, a na matach spotkali się najlepsi juniorzy w kraju, a także reprezentacje Ukrainy, Czech, Białorusi, Litwy, Danii i Słowacji. Do rywalizacjo stanęła też między innymi trzyosobowa grupa zapaśników Cartusii Kartuzy. Liderem kaszubskiej delegacji był Edgar Melkumov i to on należał do głównych faworytów zmagań. Spisał się jak zwykle - znakomicie, odnosząc w Zamościu komplet zwycięstw. W swoich pierwszych dwóch walkach pokonał rywali z krajowego podwórka, a następnie już w fazie medalowej uporał się kolejno z reprezentantami Danii i Białorusi. Zwyciężył bezdyskusyjnie, udowadniając po raz kolejny, że nad Wisłą należy do ścisłej czołówki.
- Start miał dać odpowiedź na pytanie, na jakim poziomie są w tej chwili zawodnicy krajowi w porównaniu z zagranicznymi. Była to też kolejna eliminacja do startu w Mistrzostwach Kontynentu i Świata – mówi Andrzej Pryczkowski, trener i kierownik sekcji zapaśniczej klubu Cartusia Kartuzy.
Bez wątpienia z testu tego zadowolony może być Edgar, dla którego po turnieju na Ukrainie był to już drugi międzynarodowy triumf w ostatnim czasie. Nieco gorzej wypadła pozostała "nasza" dwójka – Jakub Serkowski i Grant Grigorian. Obaj uplasowali się w drugiej dziesiątce zawodów. Dla tego pierwszego obecny rok może być zresztą wyjątkowo trudny, jako że zmienił on zarówno kategorię wiekową, jak i wagową. Trenerzy widza w nim jednak duży potencjał i wierzą, że stać go na bardzo wiele.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze