Dwa szynobusy w godzinach porannych oraz uruchomienie dodatkowych połączeń przyniosły oczekiwane efekty. Liczba pasażerów PKM korzystających z połączeń na trasie Kartuzy-Gdańsk sukcesywnie wzrasta. W październiku padł kolejny rekord - w tym miesiącu z przewozów na tym odcinku skorzystało 104 tys. podróżnych. Październik był najlepszym w historii PKM dla całej linii - na wszystkich trasach przewieziono łącznie 414.100 pasażerów.
Październik 2019 r. to pierwszy miesiąc w historii, w którym liczba pasażerów Pomorskiej Kolei Metropolitalnej przekroczyła 400 tys. W analogicznym okresie rok wcześniej, w październiku 2018, pasażerów było około 372 tys.

– W rekordowym październiku aż 104 tys. osób to podróżni odcinka kartuskiego. To również najwięcej w historii linii – informuje marszałek Mieczysław Struk.
Od uruchomienia PKM minęły już cztery lata. Z każdym rokiem wzrasta liczba pasażerów korzystających z przejazdów. Przez ten okres łącznie z pociągów PKM skorzystało ponad 10 mln pasażerów.
– Dziękujemy wszystkim mieszkańcom, którzy tak chętnie korzystają z linii PKM. Wynik ten, traktujemy nie tylko jako sukces, ale również jako wyzwanie, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu – podkreśla Mieczysław Struk.
Przykładem tego typu działań może być uruchomienie w październiku tego roku dodatkowych kursów z Gdyni do Gdańska oraz do Kartuz. Dodatkowo kurs, który miał największe obłożenie, odjeżdżający ze stolicy Kaszub o godzinie 6.36, obsługiwany jest przed dwa szynobusy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wieksza liczba pasazerow nie idzie w parze z jakoscia przejazdu poniewaz pasazerowie jada jak sledzie w beczce a sklady sie psuja albo wogole nie odbywaja kursu TAKZE NIE MASIE CZYM CHWALIC
Tragedia jest z kursami powrotnymi, np około 16:00 wsiadając na strzyży, pociąg jest napchany ludźmi tak że nawet japońscy upychacze z metra by nie pomogli. Z pkm korzystają dzieciaki z jasienia i kiełpinka bo to najszybszy dojazd do domu ze szkoły przez co pociągi są tak nawalone że ledwo się można wcisnąć.
Ale o opóźnieniach w porannym szycie to już nie łaska informować.
Początkowo jeździłem tym pociągiem praktycznie sam na lotnisko o 4.30h - teraz o tej porze wsiada około 10 osób na raz... Nie do wyobrażenia co się dzieje na dalszych stacjach lub w późniejszych godzinach... Nikt tego nie chciał - PKM miało byż jedną wielką porażką — a jednak ...
Rozjazd powinien być bardziej elastyczny.... około 16.00 powinny kursować dwa pociągi
Zrobicie elektryfikację oraz dołożycie drugi tor, a następnie zwiększycie liczbę kursów. I co? I liczba pasażerów z Kartuz się PODWOI. Czemu? Nie, nie jest to Wasza zasługa. Jest to wyłącznie wina kiepskiej sieci dróg w naszych okolicach. Obecnie do Gdańska samochodem rano jedzie się 2 godziny, dlatego ludzie wybierają 1-godzinny przejazd pociągiem.
A kogo to obchodzi? Co zwykły człowiek z tego ma?
wieksza liczba pasazerow nie idzie w parze z jakoscia przejazdu poniewaz pasazerowie jada jak sledzie w beczce a sklady sie psuja albo wogole nie odbywaja kursu TAKZE NIE MASIE CZYM CHWALIC
Tragedia jest z kursami powrotnymi, np około 16:00 wsiadając na strzyży, pociąg jest napchany ludźmi tak że nawet japońscy upychacze z metra by nie pomogli. Z pkm korzystają dzieciaki z jasienia i kiełpinka bo to najszybszy dojazd do domu ze szkoły przez co pociągi są tak nawalone że ledwo się można wcisnąć.
Ale o opóźnieniach w porannym szycie to już nie łaska informować.