W środę rano służby interweniowały w związku ze zdarzaniem drogowym w Puzdrowie. 18-letni rowerzysta przewrócił się na ścieżce rowerowej. Doznał urazu nogi.
Do zdarzenia doszło w środę około godz. 9 rano w Puzdrowie.
- Początkowo ze zgłoszenia wynikało, że rowerzysta został potrącony przez samochód. Na miejscu jednak nie potwierdzono udziału żadnego pojazdu w tym zdarzeniu - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
18-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego uskarżał się na ból nogi.
AKTUALIZACJA GODZ. 17.30
Około godz. 16 policjanci ustalili prawdopodobny przebieg zdarzenia.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący mazdą 27-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, prawdopodobnie nie ustąpił pierwszeństwa prawidłowo jadącemu rowerzyście. Ten, chcąc uniknąć zderzenia, ostro zahamował i przewrócił się - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Nastolatek z urazem nogi został przetransportowany do szpitala. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnią policjanci w dalszym postępowaniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Powinien zapłacić za przyjazd policji i straży. Już niedługo będą wzywać straż bo im ciężko rower pod górę będzie pchać.
Tak zgadzam się. Kierowca auta powinien zapłacić za interwencję służb, oraz odszkodowanie rowerzyście.
Masakra. A podmuchali żeby nie płakał? Jak ja za młodu się przerwacalem i wracałem z obdartymi kolanami i łokciami do domu to jeszcze rodzice poprawili za to że ciuchy zniszczone. Dobrze że śmigłowiec LPR nie przyleciał.
Miałem kiedyś podobny przypadek, gdzie na przejściu dla pieszych kierowca ,który pędził jak strzała przez Żukowo zderzył się ze mną. Straciłem przytomność ,po chwili się ocknąłem.. i zaczął mnie oskarżać o wypadek i chciał ewidentnie uciec z miejsca zdarzenia (na szczęście byli świadkowie). Miałem miednicę pękniętą, kierowca oskarżał o zniszczenie samochodu (gdzie tylko lusterko przekrzywiło się i na miejscu zrobiłem mu to tak jak powinno być) po czym wsiadł do samochodu i odjechał a ja zostałem sam z zepsutym już rowerem i totalnie poharatany. Tak więc reasumując ludzkie chamstwo i kłamstwo czasem nie zna granic :'-) Być może i rowerzyści są problematyczni dla kierowców ,ale to wciąż ludzie ,którzy poruszają się rowerem z równych przyczyn.. Być może nie mają pieniędzy na samochód lub prowadzą zdrowy tryb życia.. Są różni ludzie i różne sytuacje. Dlatego trzeba być wyrozumiałym co do innych i nie oceniać z góry.
ziomeczku - w odwiecznym sporze rowerzyści vs kierowcy zdecydowanie opowiadam się po stronie rowerzystów ale przejeżdżałeś po przejściu dla pieszych? - bo tak dedukuję z treści - no to halo: twoja wina dla ułatwienia na przyszłość: przejście - jak nazwa wskazuje służy do przechodzenia - tak tłumaczę synom 6 i 8 lat ;)
Owszem, lecz za gówniarza to było, obejrzałem się 3 razy jak mnie uczono i powoli z siatką chipsów przejechałem przez przejście co było oczywiście błędem (nie było widać żadnego samochodu i los kusił by po prostu przejechać). Oboje ponieśliśmy winę, kierowca w zabudowanym leciał jak strzała swoim BMW i podejrzewam, że mnie nie zauważył, jak zjeżdżałem już z przejścia lub po prostu nie był w stanie się zatrzymać przy takiej prędkości. To dłuższa historia.. Chciałem się odnieść do tego, że rowerzysta pomimo iż jest nieznośny dla kierowców to bywają przypadki gdzie są wypadki, gdzie rowerzysta gorzej kończy wypadek a kierowca jeszcze bardziej uprzykrzyć życie chce, zamiast być wyrozumiałym.
Powinien zapłacić za przyjazd policji i straży. Już niedługo będą wzywać straż bo im ciężko rower pod górę będzie pchać.
Tak zgadzam się. Kierowca auta powinien zapłacić za interwencję służb, oraz odszkodowanie rowerzyście.
Masakra. A podmuchali żeby nie płakał? Jak ja za młodu się przerwacalem i wracałem z obdartymi kolanami i łokciami do domu to jeszcze rodzice poprawili za to że ciuchy zniszczone. Dobrze że śmigłowiec LPR nie przyleciał.