Respirator, powyginane przez chorobę ciało i życie spędzone na wózku inwalidzkim – tak od lat wygląda moja codzienność. Choroba, z którą przyszło mi żyć, jest bardzo trudna do zniesienia. Mam jednak takie życie, jakie mam, kocham je i chcę żyć jak najdłużej. Proszę o pomoc, ponieważ nie mam wyjścia... Tak pisze o sobie Iza, mieszkanka gminy Stężyca, która od lat walczy z ciężką chorobą i się nie poddaje. Potrzebuje jednak pomocy ludzi o wielkich sercach, by kontynuować rehabilitację i kupić nowy wózek.
Iza Tomaczkowska ma 28 lat mieszka w Danachowie, niewielkiej wsi w gminie Stężyca. Od 23 lat walczy z chorobą - cierpi na neuropatię ruchowo-czuciową i niewydolność oddechową. W wieku pięciu lat zachorowała na grypę i zapalenie płuc. W wyniku komplikacji przestała samodzielnie oddychać. Za Izę oddycha respirator. Porusza się na specjalistycznym wózku inwalidzkim.
- Spędziłam cztery długie lata w szpitalach... W międzyczasie zachorowałam na zapalenie otrzewnej. Po inwazyjnym zabiegu na moim żołądku – przebiciu go sondą – straciłam przytomność. Przestałam mówić, zamknęłam się w sobie. Nie pamiętam tamtego zdarzenia i chyba nie chcę go pamiętać. Przez tę traumę, dopiero po 2 miesiącach zaczęłam mówić. Im byłam starsza, tym więcej sprawności traciłam. Niedowład czterokończynowy, zaniki mięśni całego ciała. Wózek był tylko kwestią czasu. A przecież jeszcze nie tak dawno chodziłam sama...Reklama
Aby choroba nie postępowała i nie wyrządzała Izie jeszcze większych krzywd, konieczna jest ciągła rehabilitacja. Najlepiej jedna godzina dziennie. To, co refunduje NFZ w stanie 28-latki niestety nie wystarcza. Za znaczną część rehabilitacji musi płacić z własnej kieszeni i kieszeni swoich rodziców rodziców...
- Czasem próbuję sobie wyobrazić, że wstaję i idę... Wolna, swobodna, uśmiechnięta, odważnie krok po kroku... Zapewne to już pozostanie w mojej wyobraźni. Godzę się z tym, ale nie oznacza to, że się poddaję. Nadal mogę i chcę godnie żyć! - wyznaje Iza.Reklama
Iza porusza się na specjalistycznym wózku inwalidzkim. Niestety, ten, który posiada już potrzebuje wymiany. Dlatego też prócz wsparcia na rehabilitację, potrzebne są środki na zakup nowego środka lokomocji, dzięki któremu Iza może wychodzić z domu i czerpać z życia więcej.
Choroba, z którą przyszło mi żyć, jest bardzo trudna do zniesienia. Mam jednak takie życie, jakie mam, kocham je i chcę żyć jak najdłużej. Proszę o pomoc, ponieważ nie mam wyjścia. Po tym wszystkim, co przeszłam, nie mogę się poddać i bezczynnie czekać, aż moja choroba mnie zniszczy... Pomożesz sprawić, że będzie mi choć trochę łatwiej? - apeluje Iza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze