Reklama

55 lat minęło - Turniej Miast Kartuzy-Kościerzyna

01/04/2024 08:12

Turniej Miast Kartuzy-Kościerzyna 1969-2024 przeszedł do kartuskiej historii, zapamiętany nie tylko przez licznych bezpośrednich uczestników turnieju, ale także tych którzy oglądali przed telewizorami. Po zakończeniu komentowano go bardzo szeroko, a do dziś w starszym pokoleniu mieszkańców obydwu miast i okolicy ożywają emocje na temat tej rywalizacji.

Miasto Kartuzy w 1968 roku liczyło 9.830 mieszkańców. Przełom lat 60 i 70-tych to okres dalszego rozwoju miasta, zaszło szereg pozytywnych zmian, między innymi wymiana oświetlenia ulicznego, powstało od podstaw wiele nowych ulic, urządzono deptak, wybudowano żłobek miejski, utworzono park przy ulicy Aleksandra Majkowskiego, powstało szereg parkingów i placów zabaw. Następnie dalszy rozwój przestrzenny Kartuz poprzez budowę nowych osiedli, zakończono budowę osiedl im. XX-lecia PRL, osiedla im. A. Zawadzkiego [po 1989 r. imienia generała Władysława Sikorskiego], rozpoczęto budowę osiedla Henryka Derdowskiego.

W 1969 r. rozpoczęła działalność Szkoła Podstawowa nr 2 przy ulicy Chmielińskiej, natomiast przy obecnej ulicy Mściwoja II powstał ZSzM im. F. Ceynowy. Natomiast na Wzgórzu Wolności powstaje technikum ekonomiczne. Trzeba zaznaczyć, miasto w tym okresie uczestniczyło w licznych konkursach, na uwagę zasługuje zdobycie dwukrotnie pierwszego i drugiego miejsca w ogólnopolskim konkursie „Mistrza Gospodarności”. Trudno w tym miejscu nie wspomnieć szerzej o telewizyjnym turnieju Kartuzy – Kościerzyna z maja 1969 r.

Reklama

Koncepcja zorganizowania cyklicznych widowisk plenerowi – telewizyjnych o swojskiej nazwie "Turniej miast" powstała w drugiej połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.  Głównym celem było rozładowanie nastrojów niezadowolenia spowodowanych pogarszająca się sytuacją gospodarcza kraju. Turniej miast Kartuzy – Kościerzyna, jak pisano „święta wojna”, odbył się na Złotej Górze koło Brodnicy Górnej na skrzyżowaniu „Drogi Kaszubskiej” . Miejsce zostało wybrane z racji pięknego kaszubskiego krajobrazu – jeziora, morenowe, wzgórza, lasy, Wieżyca. Obydwa miasta – jego włodarze i mieszkańcy potraktowali turniej niebywale ambicjonalnie. Powtarzano, że auto w tej rywalizacji rozstrzygnie się odwieczna kwestia, które z tych miast jest „stolicą Kaszub. R. Ciemiński – kartuzjanin, dziennikarz w obszernym reportażu pod wymownym tytułem „Święta wojna” opisał ówczesny klimat i okoliczności rywalizacji, ale również co najważniejsze jak dokonywano ocen jakich dopuszczono się nieczystych zagrań. "W niedzielę pamiętnego dnia jak pisze R. Ciemiński machina ruszyła. Nadszedł czas. Czas walki. Po obu stronach zebrał się test mózgów. Szybko przestano liczyć się z budżetem. Nie pora na żadne skrupuły”.

Przygotowania do telewizyjnego turnieju w obu miastach trwały z górą trzy miesiące. Rywalizacja zapowiadała się ostro. Pamiętam – jako bezpośredni uczestnik wydarzeń jak zespoły poszczególnych konkursów doskonalili swoje umiejętności przed nadchodzącym bojem.

Reklama

Konkursów było w programie kilka między innymi: „w ubijaniu masła” – kobiety. „Masła więcej ubiły Kartuzy. Cienia wątpliwości. Powodów do waśni żadnych. Nie darmo waga jest symbolem sprawiedliwości”. „ W ucieraniu tabaki” - mężczyźni „tabaki więcej utarła Kościerzyna-zasłużenie. Występy ludowe – regionalnych zespołów pieśni i tańca – wielki aplauz i podziw zdobył występ naszego zespołu „Kaszuby” pod przewodnictwem M. Bystroń”. W łowieniu ryb – „Franciszek Beeger był sędzią kontrolnym wydelegowany przez Kartuzy dla oceny przebiegu konkursu rybackiego.. Jak się okazało już w trakcie konkursu – szwindle były. Ryby złowione wcześniej pozostały w tych samych mieszkach, do których teraz wrzucony ryby konkursowe. Kwestionowałem te ryby u sędziego międzynarodowego. Dopiero jak odkryłem u jednego z zawodników Kościerzyny szczupaka za cholewą ustąpił. Tym razem zdecydowali inni”. Konkurs z garnkami regionalnymi – o zwycięstwie Kościerzyny przesądził werdykt Waldorffa. „ Tak w sztuce jak w literaturze, w polityce jestem za oszczędnością środków wyrazu. Jednym zdaniem oburzali się ci z Kartuz – załatwił ludowych artystów – Necla, Kazimierczaka i całą kaszubską tradycję ludowego wzornictwa”. Więc kolejny punkt dla Kościerzyny. Konkurs rodów Kaszubskich – wystąpiły dwie znane na Kaszubach rodziny: Kartuzy reprezentował ród Borzestowskich - herbu Socha, korzeniami sięgającymi XVI w. Kościerzynę reprezentował rude Borzyszkowskich. Konkurencja zakończyła się remisem, chociaż moja rodzina – wspomina uczestnik Andrzej- wówczas student historii: „chociaż przedstawiliśmy wszystkie najważniejsze dokumenty z heraldyki i zapisów metrykalnych". M. Kopicka - pracownik kartuskiej "Cepeli" powiedziała - "to każdy może się posłużyć. Operować zaś dokładnymi datami z wyszczególnieniem roku, miesiąca i dnia, nie każdy. Walenty II Borzyszkowskich około 1637 roku, Walenty I około 1600 roku. Tak nie można... Nasi zaś Borzestowscy to zgoła co innego - konkretne daty". 

Kulminacją konkursu było wędzenie węgorzy. To wtedy Waldorff miał ostatecznie przesądzić o zwycięstwie Kościerzyny. Węgorzy próbowali wszyscy członkowie komisji, ale sam Waldorff zdecydował: "Przymknął oczy, mlasnął językiem i rozmarzonym głosem powiedział - fantastyczne, fantastyczne.". Słyszała to cała Polska. Kartuzy miały ostateczny dowód pisku. I winowajcę - Waldorffa. 

Reklama

Wygrana Kościerzyny prze całe lata była w Kartuzach odbierana jako wynik niesprawiedliwy. Wspomniany już R. Ciemiński po zakończeniu turnieju przedstawił w sposób barwny i udramatyzowany manifestację jaka odbyła się na kartuskim rynku we wtorek 26 maja. "Podobno tłumy były wielkie, a na transparentach widniały i takie hasła "Waldorffie - Waldorffie, nie przyjeżdżaj do Kartuz, bo utopimy cię w torfie". Waldorff zdecydowanie faworyzował Kościerzynę. 

R. Ciemiński przytacza też w zwrotkę okolicznościowego poematu "Na Złotej Górze koło pomnika, Spotkał się Suzin i jego klika. Najpierw oblali, potem śpiewali i Kościerzynie punkty dawali". Suzin - ówczesny telewizyjny prezenter. 

Reklama

W podsumowaniu - jeden z głównych organizatorów turnieju zapytany o poturniejowe impresje powiedział wprost: "Już teraz wiem, najtrudniej przeprowadzić teleturnieje na Podhali i na Kaszubach. Cóż za krewscy ludzie". 

Pomimo, że upłynęło już 55 lat od tych wspaniałych i gorszych dni rywalizacji dwóch pięknych miast Kartuz i Kościerzyny pamięć o doznanej "krzywdzie" żyje do dziś, również piszący ten artykuł - pamiętam i wspominam.

opracował: Andrzej Borzestowski - historyk, bibliofil

foto. Dzieje Kartuz/tom II

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/04/2024 11:31
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Piotr Kąkol 2024-04-01 23:01:06

    Kartuzy zawsze mówiły o niesprawiedliwości i przegranej jednym punktem. Prawda była inna po pierwsze Kartuzy przegrały trzema punktami, jak można przeczytać w tym tekście zawody odbyły się w Brodnicy i w czasie występu zespołów pieśni i tańca wygrały Kartuzy bo widownia była w większości z Kartuzy i Brodnicy, a oceniono aplauz. To Kartuzy rozszerzyły rywalizację o stolicę Kaszub jako dowód tylko na plakatach Kartuskich była o tym wzmianka są filmy na których to widać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr Kąkol 2024-04-02 20:37:13

    Tu gazeta po turnieju

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości