Na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy konferencji na temat „ Stanu zachowania i antropogenicznych przemian Jezior Raduńskich”, która odbyła się 9 października w Urzędzie Gminy w Kartuzach. Jak się okazało, według naukowców i profesorów, kartuskie jeziora nie są w najlepszym stanie...
„Dzisiejsza konferencja nie odbywa się przypadkowo w Kartuzach. Jest to już druga, ale jeszcze dotąd nie gościliśmy tylu profesorów, docentów i naukowców. Zagrożenie i degradacja jezior powoduje, że stajemy przed dylematem „co dalej?”. Nie może się tu rozwijać turystyka ani nic innego, a na co mamy na Kaszubach liczyć? W rozmowie z profesorami niejednokrotnie poruszaliśmy temat zagrożenia tutejszych wód i ich obecnego stanu. Postanowiliśmy zacząć mówić o tym głośno, żeby szukać rozwiązań i to jest jeden z dwóch elementów tego co po tej konferencji będziemy chcieli osiągnąć. Ma tu zapaść decyzja i wyłonienie grupy komitetu, który będzie się starał przeciwdziałać temu co dzieje się w degradacji naszego środowiska, szczególnie w naszych jeziorach. Nie tylko to, żeby pokazać co musimy zrobić, bo to wszyscy wiemy. Podstawą jest odcięcie wszystkich ścieków komunalnych, detergentów, nawozów. Nawet z naszych dróg wszystkie wody opadowe spadają do rzek i jezior. Brak jest odstojników, separatorów. To powoduje tworzenie się stref beztlenowych, a tym samym tworzenie się sinic, które też powodują alergie i zagrożenia dla tych którzy korzystają z tych jezior. Myślę, że jako samorządowcy musimy stanąć równolegle z fachowcami w tej dziedzinie. To oni są ludźmi, którzy mają wiedzę w tej dziedzinie i jej wykorzystanie jest dla nas podstawą, abyśmy mogli głośno o tym mówić. Kiedy będziemy informować, że nie należy robić tych i tych rzeczy. Teraz dalszym elementem ma być to, co zrobić, żebyśmy zaczęli poprawiać to co zniszczyliśmy jako ludzie i ile nas to jeszcze czasu będzie kosztowało i skąd wziąć na to środki, żeby nasze jeziora przywrócić do takiego stanu, w jakim stworzył je Bóg” – powiedział burmistrz gminy Kartuzy, Mieczysław Grzegorz Gołuński.
O stanie kartuskich jezior wypowiadali się znani naukowcy i profesorowie, czyli m.in.dr Bogusław Nedoszytko, pracownik Katedry i Kliniki Dermatologii, Alergologii i Wenerologii AM w Gdańsku, prof. dr hab. Władysław Lange z Katedry Limnologii UG, dr Hanna Mazur – Marzec z Zakładu Biologii i Ekologii Morza UG, dr Aleksandra Siedlewicz z Katedry i Kliniki Dermatologii, Alergologii i Wenerologii AM w Gdańsku.
„Zastanawialiśmy się wspólnie z zaproszonymi naukowcami jaki jest stan Jezior Raduńskich. Okazało się, że jest bardzo zły. Od 4-5 metra nie ma tlenu, jest siarkowodór. Nie mogą się rozmnażać i bytować ryby oraz inne organizmy. Problemem zasadniczym, który pojawił się na tych jeziorach to pojawianie się sinic. Są one bakteriami produkującymi tlen, który fotosyntetyzują, ale oprócz tych dobrych rzeczy, produkują złe np. toksyny, które działają szkodliwie na mózg, wątrobę, powodują powstawanie nowotworów. Toksyny uwalniają się wtedy kiedy bakterie się rozłożą. Gdybyście w tej chwili Państwo poszli nad jeziora kartuskie zobaczylibyście zwały sinicowego zakwitu, które wygląda jakby pokryto go seledynową farbą. Co gorsza te jeziora nie są oznakowane – ludzie tam łowią ryby, dzieci się kąpią, zwierzęta mogą pić wodę z tego zbiornika itd. Jest więc zagrożenie, że zostaną one zatrute toksynami. Celem naszej konferencji jest zastanowienie się jak uniknąć zakwitu sinic, jak naprawić Jeziora Raduńskie, przecież jest to woda, którą piją ludzie w Gdańsku. Nie chciałbym niepokoić, ale myślę, że przyszedł czas na dokładne zbadanie czy są toksyny, co się z nimi dzieje i czy ulegają degradacji” – powiedział dr Bogusław Nedoszytko z Katedry i Kliniki Dermatologii, Alergologii i Wenerologii AM w Gdańsku.
W materiałach konferencyjnych dr Nedoszytko pisze: „Liczymy na zainteresowanie i zwracamy się z apelem do środowiska akademickiego Gdańska, do ludzi nauki, do Studenckich Kół Naukowych o zbadanie stanu Jezior Raduńskich. Gorzka lekcja degradacji jezior kartuskich: Klasztornego i Karczemnego, winna być ostrzeżeniem przed kolejną katastrofą ekologiczną.”
Zainteresowanych czytelników zapraszamy do lektury poprzednich artykułów na ten temat:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Redaktor,<br /> dziękuję za tekst jednak proszę o drobne korekty.<br /> 1 ...zwały sinicowego zakwitu pokrytego seledynową farbą.."<br /> powinno być ...wyglądającego jakby jezioro pokryto seledynową farbą.."<br /> 2. "...gorzka lekcja degradacji ... powinno być ... gorzka lekcja degradacji jezior kartuskich Klasztornego i Karczemnego..." Pozdrawiam Dodano przez Bogusłąw Nedoszytko <[email protected]> w 2004-13-10 08:23 z [153.19.102.13]
Pani Redaktor,<br /> dziękuję za tekst jednak proszę o drobne korekty.<br /> 1 ...zwały sinicowego zakwitu pokrytego seledynową farbą.."<br /> powinno być ...wyglądającego jakby jezioro pokryto seledynową farbą.."<br /> 2. "...gorzka lekcja degradacji ... powinno być ... gorzka lekcja degradacji jezior kartuskich Klasztornego i Karczemnego..." Pozdrawiam Dodano przez Bogusłąw Nedoszytko <[email protected]> w 2004-13-10 08:23 z [153.19.102.13]