Reklama

„Ścieki Kaszub”

04/11/2004 16:42
3 listopada odbyła się kolejna sesja Rady Gminy w Kartuzach. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych punktów dotyczył Analizy Wieloletniego Planu Inwestycyjnego Gminy Kartuzy, do którego radni mogli składać wnioski. Radny Jacek Wesołowski nazwał ten plan „listą pobożnych życzeń”...

PAŁAC CZY TWIERDZA...?
„Nie było mnie 4 miesiące. Kiedy chciałam zapłacić podatek następnego dnia to byłam w szoku jak zobaczyłam, ten urząd. Wielu ludzi jest także zszokowanych np. mieszkańcy Borowa, Dzierżążna i innych miejscowości nie mają pieniędzy. Są rodziny, gdzie ludzie są bezrobotni i mają dużo dzieci, a pan, panie burmistrzu – ja nie wiem, czy to jest twierdza, czy pałac... Po długim czasie, będąc w Kartuzach rozmawiałam z obcymi ludźmi. Wszyscy są zdziwieni tym co Pan wyprawia. To szczera prawda” – powiedziała radna Arleta Lewańczyk.

„Uważam to za chlubę, że Rada zgodziła się na modernizację Urzędu, bo czas na to był. Rozumiem, że nie było Pani dłuższy okres czasu, ale prosiłbym, żeby nie chodzić i rozpowiadać po mieście, bo potem też mówią ludzie, a po co mają mówić” – powiedział burmistrz M.G. Gołuński.

Na wszelkie pytania radnej Lewańczyk dotyczące m.in. kosztów remontu UG w Kartuzach, listy firm zwolnionych z podatku od nieruchomości oraz przetargów na obsługę prawną w urzędzie, pan burmistrz zobowiązał się odpowiedzieć na piśmie.


SAMOCHÓD DLA BURMISTRZA
„Bzdurą jest zakup samochodu dla pana burmistrza, na co przeznaczono 110 tys. zł. Mógłby on być nie za taką kwotę tylko za 50 tys. zł.” – stwierdził radny Jerzy Pobłocki.

„Używanie słów - samochód dla burmistrza... To nie jest samochód dla burmistrza tylko dla urzędu. Jeżeli ktoś z Państwa chce się ze mną zamienić to proszę bardzo. Oddam to 150 zł miesięcznego uposażenia na samochód. Tyle otrzymuję. W przeciągu jednego roku wykonałem moim samochodem prywatnym, za który spłacam kredyt, 45 tysięcy km. Nie stać mnie na to, żebym w tym momencie dobijał swoją rodzinę i ten samochód, bo za rok to będzie 100 tysięcy. Natomiast ja pełnię obowiązki służbowe – nie swoje, tylko dla tego miasta i jego mieszkańców wyjeżdżając w różnych dniach, o różnych porach, w różnych warunkach. Niestety nie mam już najlepszego wzroku, widocznie się starzeję będzie trzeba spojrzeć w stronę Bilowa. Odpowiadam za tą gminę i chciałbym wypoczęty przyjechać na jedną chociaż konferencję. Wsiadam w samochód o godzinie 4.00 rano i jadę na drugi koniec Polski, żeby brać udział w ważnym spotkaniu i kiedyś coś się nie daj Boże zdarzy...Chyba, że Państwu zależy na tym, żeby burmistrz pozbył się w ten sposób pracy. Nie wiem, czy samochód za 50 tys. zł, będzie bezpieczny. Chyba, że rzeczywiście chcecie mnie Państwo wysłać na Bilowo” – powiedział burmistrz gminy Kartuzy.


”ŚCIEKI KASZUB”
„Wygłosił Pan burmistrz zdanie, że trzeba coś zrobić dla naszych kartuskich jezior. Trzeba by się przychylić do Pana sugestii i zamknąć dopływy ścieków. Gmina Kartuzy swego czasu włożyła duże pieniądze na kanalizę do jezior. Zostały ulice: Kasińskiego, Chmieleńska, Chmieleńska. To są sprawy, które powinny się znaleźć w palnie inwestycyjnym gminy. Jeżeli jedną rzecz rozpoczęliśmy powinniśmy ją konsekwentnie dokończyć. Mija się z celem włożenie ileś milionów złotych po to, żeby nie zrobić ostatniego przyłączenia. Mówimy wszyscy o perle Kaszub, o sercu Kaszub. Nie wiem, ale na razie to są ścieki Kaszub (...) Mówimy cały czas o atrakcyjności, chcemy stworzyć w Kartuzach super Rynek, nie wiadomo co... Jedynymi miejscami, gdzie przyjeżdżają wycieczki, turyści z Polski i zagranicy to jest Muzeum Kaszubskie i kolegiata. Towarzystwo Miłośników Kartuz i pan burmistrz wykupili Ławkę Asesora. To było 300 tys. zł, duże pieniądze. Powiem, szczerze, że poza drobnymi pijaczkami, którzy tam piją piwo i leży tam stos butelek, nie ma tam turystów” – poinformował radny Andrzej Pryczkowski.

„Ławka Asesora jest w planie inwestycyjnym na przyszły rok. Chcemy to miejsce zagospodarować, żeby nie było tak jak Pan mówił, że siedzi kilku pijaków. Może ewentualnie potem też będą siedzieć, tylko, że w kulturalnych warunkach” – odpowiedział burmistrz M.G. Gołuński.


NIE MA DROGI, BĘDZIE STACJA...
W imieniu mieszkańców Kiełpina wypowiedziała się radna Regina Olszewska, która poinformowała, że ulica Kolejowa jest w bardzo złym stanie „Jest to ulica polna, a w czasie deszczu tworzą się ogromne kałuże. Nie można tamtędy ani przejechać, ani przejść. Dlaczego modernizacji tej ulicy w końcu tak długo istniejącej nie ujęto w Planie Wieloletnim?”

„Wiem, że są takie problemy. Jest to nie jedna ulica, nie jedna miejscowość, która ma takie drogi. Proszę spojrzeć na Wieloletni Plan Inwestycyjny. Stacja uzdatniania wody jest ważniejsza niż kawałek drogi. Myślę, że jej poprawienie może być w gestii sołtysa i mieszkańców. Dla tej miejscowości podstawową rzeczą jest w tej chwili stacja uzdatniania wody. Tam od roku stan wody się pogorszył” – tłumaczył burmistrz.


Radni pytali także, czemu gmina Kartuzy nie pozyskuje środków zewnętrznych, tak jak gmina Somonino. M.G. Gołuński powiedział, że fundusze pozyskane przez gminę Somonino były w poprzedniej kadencji. Jak się okazało, radny Pobłocki po konsultacji z przewodniczącym Rady Gminy w Somoninie, poinformował, że większość środków w gminie Somonino została zdobyta w tej kadencji i jest to kwota prawie 6 mln zł.

Burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński poinformował, że w Urzędzie Gminy przeprowadzane są dwie kontrole. Pierwsza przez Urząd Skarbowy, w celu sprawdzenia, czy gminie należy się zwrot podatku VAT do 5 lat wstecz. Burmistrz z tego tytułu wystąpił o zwrot kwoty 1 mln 200 tys. zł. Druga kontrola jest przeprowadzana przez Urząd Skarbowy w Gdańsku, który analizuje zasadność wydawania środków pieniężnych za rok 2002.

Komentarz pozostawiam Państwu.

Ewelina Karczewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:57

    Ludzie niestety chyba powiniśmy zostawić pannę Ja w spokoju. Może po prostu brakuje jest seksu, i probuje sie wyzyc w bardzo dziwny sposb w komentarzach. I pytanie do Ja. Po co wogle zostawiasz komentarze, idz sie leczyc, albo chlopa sobie znajdz. pozdrawiam Dodano przez no name <> w 2004-24-11 13:32 z [80.48.139.74]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:57

    ZGADZAM SIE-TO OCZYWISTE ZE OD INNYCH MOZNA SIE WIELE NAUCZYĆ-BYLE TYLKO NIE PRZEJMOWAĆ ZLYCH CECH ,NAWYKÓW CZY PRZEKONAŃ...może nie do końca precyzyjnie sie wyrazilam Dodano przez ja <[email protected]> w 2004-08-11 09:23 z [83.25.205.180]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:57

    Nie uważa Panna, że to jak Panna kształtuje swoją osobowość wpływa na tych, z którymi ma Panna jakiś kontakt i na relacje z nimi? Kształtowanie własnej osobowości jest ogromnie ważne, ale od innych też można się czegoś nauczyć.<br /> <br /> Cenię ludzi podchodzących z pokorą i dystansem do życia, zaś nie toleruję kiedy ktoś narzuca innym własne "Ja" i nie widzi nic poza tym. To nie jest aluzja do Panny, tylko do niektórych osób, z którymi mam niestety do czynienia. Dodano przez obserwator <> w 2004-07-11 16:12 z [80.48.139.167]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości