Prezydent podpisał ustawę o związku metropolitalnym dla województwa pomorskiego, a to oznacza, że po latach starań projekt wchodzi w decydującą fazę. Przed samorządami zrzeszonymi w Obszarze Metropolitalnym Gdańsk-Gdynia-Sopot nie czas jednak na świętowanie, lecz na realizację kolejnych formalności. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z harmonogramem, metropolia rozpocznie działalność 1 stycznia 2027 roku.
Podczas walnego zebrania członków Obszaru Metropolitalnego Gdańsk-Gdynia-Sopot, które odbyło się w poniedziałek w Sopocie, dominowało przekonanie, że podpis prezydenta zamyka wieloletni etap starań, ale jednocześnie otwiera nowy rozdział.
– Mamy metropolię i powody do radości, a jednocześnie jest to zobowiązanie do wielkiej pracy na rzecz naszych mieszkańców – powiedziała przewodnicząca Rady OMGGS i prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim.
Podkreślała, że sukces był możliwy dzięki współpracy samorządowców, naukowców, przedsiębiorców i organizacji społecznych.
– To nasza siła samorządowców zdecydowała o tym, że możemy się spotkać w takim momencie. Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, kiedy myślę o metropolii i patrzę na Was, to słowo wspólnota. To jest sens naszej codziennej pracy. Możemy jako metropolia i stowarzyszenie być przykładem tego, czego tak bardzo w naszym kraju brakuje: współpracy ponad podziałami, rozmowy merytorycznej i jedności. To, że mówiliśmy jednym głosem, i nie tylko w gronie samorządowym, ale też naukowców i przedsiębiorców i organizacji społecznych, to jest najważniejszy element, który uruchomił tę lawinę zdarzeń do szczęśliwego finału – mówiła.
Przypomniała również, że ustawa zachowała swój pierwotny kształt mimo długiego procesu legislacyjnego.
– Wiedząc czego chcemy i jakie są oczekiwania naszych mieszkańców, potrafiliśmy też merytorycznie rozmawiać z przedstawicielami prezydenta. I jak popatrzymy na cały proces legislacyjny, to pomimo różnych trudnych chwil, ustawa nie zmieniła radykalnie swojego kształtu od projektu do finału. Zyskała akceptację rządu, parlamentu oraz prezydenta. Tak, jak świętej pamięci Paweł Adamowicz marzył o metropolii, tak mi się marzy taka Polska, w której potrafimy tak rozmawiać mimo różnic w poglądach – dodała.
Teraz czas na formalności
Podczas spotkania przedstawiono szczegółowy harmonogram dalszych działań.
Najbliższym krokiem będzie walne zebranie członków OMGGS zaplanowane na 18 sierpnia, podczas którego ma zostać podjęta uchwała o przekształceniu obecnego stowarzyszenia w związek metropolitalny.
Następnie wszystkie rady gmin i powiatów tworzących metropolię będą musiały przyjąć uchwały o przystąpieniu do nowego związku. Termin na podjęcie tych decyzji upływa 24 września.
Po zakończeniu tego etapu Rada Miasta Gdańska złoży formalny wniosek do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o utworzenie związku metropolitalnego. Jeśli ministerstwo nie zgłosi zastrzeżeń, sprawa trafi do Rady Ministrów, która wyda rozporządzenie powołujące metropolię z dniem 1 stycznia 2027 roku.
Do października w każdym z powiatów zaplanowano również spotkania konsultacyjno-informacyjne dla mieszkańców.
Pierwsze wyzwanie? Transport
Choć podczas spotkania nie brakowało gratulacji, niemal wszyscy uczestnicy podkreślali, że największym wyzwaniem będzie teraz stworzenie sprawnie funkcjonującego systemu transportowego.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Jacek Karnowski zwrócił uwagę, że powodzenie pomorskiej metropolii będzie obserwowane w całym kraju.
– Wytrwaliście razem. Nikt się nie wyłamał. Byliście nieugięci. Nie daliście skreślić sobie żadnej kompetencji, bo samorząd jest świętością. Wzbudziliście wielki podziw, kiedy przyjeżdżaliście do Warszawy promując ideę metropolii. Nigdy w Sejmie nie było widać takiej siły – mówił.Reklama
Jednocześnie zaznaczył:
– Cała samorządowa Polska teraz patrzy na Was. Spoczywa na Was wielki obowiązek. W kolejce czekają inne metropolie. Daliśmy olbrzymią nadzieję, że to się uda. Ale, jeśli ta metropolia nie wyjdzie, to nie będzie też innych metropolii. Integracja transportu jest wielkim wyzwaniem. To była nasza plaga i zmora przez lata. To najważniejsze zadanie do wykonania, które będzie widoczne dla mieszkańców.
Podobnie oceniał sytuację marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.
– To był bardzo długi marsz, który zaczął się od Pawła Adamowicza. To jest ogromny sukces, a zarazem kolejny etap wyzwań, które stoją przed Wami. Jeśli udałoby nam się w ciągu najbliższych kilku lat doprowadzić do usprawnienia transportu z rdzeniem metropolii mniejszych miast i gmin, to byłby olbrzymi sukces, bo ludzie, mieszkańcy regionu, tego oczekują. Mam takie przekonanie, że od czasu EURO 2012 nie mielibyśmy tak dobrego okresu rozwoju w kraju i na Pomorzu.Reklama
Samorządowcy liczą na wspólny bilet
Wśród największych oczekiwań samorządowców znajduje się poprawa komunikacji publicznej i ograniczenie wykluczenia transportowego.
– Przed nami kolejny etap pracy, żeby się dalej integrować i przekształcić w formę związku z nowymi zadaniami i konkretnym budżetem. Kluczowa jest integracja w transporcie, żeby nie było wykluczenia komunikacyjnego. To leży w interesie naszych mieszkańców, którzy dzięki temu będą mogli łatwiej dojeżdżać do Trójmiasta. Trzeba znaleźć kompromis i powołać jedno ciało, żeby połączyć różne modele transportowe na terenie każdego samorządu – powiedział burmistrz Władysławowa Roman Kużel.Reklama
Optymistycznie na przyszłość patrzy także burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.
– Nadzieja jest ogromna. Zawsze marzyliśmy o jednej komunikacji, wspólnym bilecie, o tym, że łatwiej będzie można dostać się do Trójmiasta. Wszyscy, niezależnie od miejsca zamieszkania, będą mieli takie same warunki rozwoju. Nie ma możliwości, żebyśmy na tym nie skorzystali. To jest przed nami. I będziemy w stanie temu zadaniu podołać. Już wróciła do nas kolejna linia kolejowa do Lęborka, Łeby, a budowana jest do Kościerzyny i Gdyni.Reklama
Szansa dla całego regionu
Wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz podkreślała, że skutki powstania metropolii mogą okazać się znacznie większe, niż dziś się wydaje.
– Jak się dowiedziałem o decyzji prezydenta o podpisaniu ustawy, to sobie pomyślałam, że my tak naprawdę jeszcze nie wiemy, co to znaczy dla naszego regionu i jak wielki krok milowy możemy dokonać w naszym rozwoju. Metropolia to są trzy nogi. Pierwsza to samorząd. Pokazaliście, że umiecie mówić jednym głosem. Po drugie, mówimy o sobie „Metropolia wiedzy”, bo dziś bez innowacji nie pociągniemy. I trzecia noga, o której mówimy za mało i trochę się boimy, to współpraca z biznesem.Reklama
Z kolei prezes OMGGS Michał Glaser podsumował drogę do uchwalenia ustawy jednym zdaniem:
– Zbudowaliśmy solidarność ponad wszelkimi podziałami politycznymi. To był nasz klucz do sukcesu i przeforsowania tej ustawy.
Jeżeli wszystkie procedury zostaną zakończone zgodnie z planem, od początku 2027 roku nowa metropolia obejmie 61 gmin i powiatów Pomorza. Dla mieszkańców oznaczać ma przede wszystkim lepiej zintegrowany transport publiczny, wspólne planowanie przestrzenne oraz większe możliwości realizacji inwestycji o znaczeniu regionalnym.
info. OMGGS/fot. Konrad Kedzior/OMGGS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze