Reklama

A. Bystron ws. obwodnicy kwiaciarni: Burmistrz chce zniszczyć działalność państwa Zarembów

Nie milkną echa budowy tzw. obwodnicy kwiaciarni. Mimo iż pomysł burmistrza Mieczysława Gołuńskiego okrzyknięto jako absurdalny i tylko mający na celu zniszczenie działalności bodajże najstarszej w Kartuzach kwiaciarni, samorząd nie zaprzestał działań zmierzających do wybudowania, pod pretekstem dokończenia promenady, ów niepotrzebnej nikomu wielomilionowej inwestycji. Zdaniem Andrzeja Bystrona - kandydata na burmistrza Kartuz - nie trzeba niszczyć wielodekadowej działalności, a jedynie wybudować brakujący odcinek łączący ulicę Wzgórze Wolności z promenadą. - Dla sprawnie działającego burmistrza to błahostka, która jak widać przekracza możliwość naszego obecnego burmistrza. Na rym przykładzie widać dokładnie, że burmistrz nie umie rozwiązywać problemów, a jeden problem próbuje przykrywać innym problemem- podkreślał Andrzej Bystron, kandydat na burmistrza gminy Kartuzy. 

Mimo iż budowa tzw. obwodnicy kwiaciarni spotkała się z głosem sprzeciwu mieszkańców i radnych, którzy podkreślają, że ten pomysł burmistrza Mieczysława Gołuńskiego jest nie tylko absurdalny, a wręcz jak zaznaczają wymyślił to przedsięwzięcie z czystej złośliwości przeciwko państwu Zarembom - właścicieli kwiaciarni - władze gminy nie zaprzestały działań zmierzających do projektowania ów drogi. Dlatego też ten temat stał się powodem sobotniej konferencji Andrzeja Bystrona - kandydata na burmistrza Kartuz, jak również obecnych radnych i kandydatów do Rady Miejskiej w Kartuzach. 

- Zebraliśmy się dzisiaj w tym miejscu, aby przedstawić problem, który dla wielu mieszkańców naszej gminy wydaje się oderwany od rzeczywistości – konkretnie obwodnicy kwiaciarni, która ma powstać w tym miejscu. Z  jednej strony kończymy projekt oczyszczania jezior, na który wydaliśmy ponad 60 mln zł, z drugiej strony burmistrz planuje teraz na brzegu jeziora budować ulicę, którą będą jeździły samochody, a z których smary, oleje będą wpływały z powrotem od oczyszczonego jeziora. Chce budować nikomu niepotrzebną ulicę, a w rzeczywistości to tylko złośliwość mająca na celu zniszczenie przedsiębiorcy, który od 70 lat działa w tym miejscu, prowadząc wielopokoleniową kwiaciarnię. Nie trzeba budować tutaj żadnej ulicy, wydawać trzech-pięciu milionów na jej powstanie. Należy wybudować brakujący odcinek łączący ulicę Wzgórze Wolności z promenadą. Dla sprawnie działającego burmistrza to błahostka, która jak widać przekracza możliwość naszego obecnego burmistrza. Na rym przykładzie widać dokładnie, że burmistrz nie umie rozwiązywać problemów, a jeden problem próbuje przykrywać innym problemem- podkreślał Andrzej Bystron, kandydat na burmistrza gminy Kartuzy. 

Reklama
Andrzej BystronAndrzej Bystron

Wśród obecnych podczas konferencji była także właścicielka kwiaciarni Danuta Zaremba, która podkreślała, że nie dość, że nikt nie rozmawiał z nią o pomyślę budowy drogi prowadzącej przez jej działkę, to o tym przedsięwzięciu dowiedziała się w momencie, kiedy na jej działce pojawili się geodeci dokonujący pomiary ws. projektu tzw. obwodnicy kwiaciarni. 

- Nie jesteśmy przeciwni inwestycjom, które służą rozwojowi Kartuz, elementom rekreacji czy jak w tym przypadku dokończeniu ścieżki pieszo-rowerowej - ale pod warunkiem, że nie naruszają praw mieszkańców. Niestety włodarz Kartuz - ani radnych ani mieszkańców - nie słucha. Burmistrz rozpowszechnia narrację, że to on nie może dokończyć inwestycji bo my się odwołujemy, ale nie mówi, że poprzedni projekt był niezgodny z przepisami i sam go wycofał. Już siedem lat temu wnieśliśmy o służebność dojazdu do naszych działek, ale burmistrz cały czas twierdzi, że to ograniczy "JEGO" prawo własności, a przecież teren jest gminny i czy jakimś ograniczeniem będzie zaakceptowanie drogi w miejscu, gdzie w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego jest droga? W 2018 roku, gdy wybudowano tą drogę z kostki na której stoimy - tylko na zgłoszenie, abyśmy nie byli stroną w sprawie - mimo, że powinno być uzyskane pozwolenie na budowę jak stwierdził Nadzór Budowlany - my odwołaliśmy się.  Po dwóch dniach burmistrz Mieczysław Grzegorz Gołuński złożył donos i wszczęto nam 12 postępowań o legalność obiektów na naszych działkach. Zostały one umorzone. Drogę natomiast zastawił kwietnikami i ławeczkami - podkreślała Danuta Zaremba. 

Reklama
Danuta ZarembaDanuta Zaremba

- W ramach postępowania o służebność dostaliśmy już w 2020 roku zabezpieczenie przejazdu i przechodu z naszych działek do ul. Wzgórze Wolności z nakazem dla gminy o usunięcie wszelkich przeszkód —  burmistrz usunął ławki i kwietniki, ale postawił znaki drogowe, które są przeszkodą w korzystaniu z tego prawa, co stwierdził sąd. Straż Miejska karała naszych klientów nawet mandatami, ale sąd je uchylił. Ale burmistrz twierdzi, że on ma rację nawet łamiąc zasady ustalone przez sąd. Poza tym burmistrz twierdzi, że planowane przez niego inwestycje nie wpłyną negatywnie na naszą działalność — ale ścieżka pieszo- rowerowa odbierała nam dojazd do naszych działek i powodowała ich zalewanie. A obecna zabiera nam prawie połowę stoiska plenerowego, dzieli naszą nieruchomość na trzy części i utrudnia lub wręcz uniemożliwia nam działalność. O czym świadczy mapka. Jesteśmy już zmęczeni tą sytuacją — bo zamiast rozwiązania tych spraw następuje ich eskalacja i nie widać możliwości ich zakończenia z tym burmistrzem. Gdyby to dotyczyło każdego z was też byście zapewne się bronili przed takimi działaniami włodarza. Więc teraz od mieszkańców gminy zależy czy takie rzeczy będą nadal się działy — dlatego prosimy o głos w zbliżających się wyborach, bo jesteśmy głosem mieszkańców i uważam, że nasza gmina to wspólna sprawa - podsumowała. 

Głos zabrała także m.in. radny Mariusz Treder. 

Reklama
- Jak widać Andrzej Bystron bez względu na to, czy świeci słońce czy pada deszcz, czy wieje wiatr, jest blisko ludzi i wsłuchuje się w głos mieszkańców naszej gminy. Wydaje mi się, że to jest priorytetem na najbliższe lata na naszą przyszłość, abyśmy mieli burmistrza, który tych mieszkańców słucha i nie zostawia ich samych w obliczu problemu - tak jak mamy sytuację z p. Danutą Zaremba, którą wspieramy. Andrzej Bystron to kandydat, który będzie słuchał mieszkańców, wsłuchiwał się w ich głos i przede wszystkim będzie dalej - tak jak mówi sama nazwa komitetu "Głos mieszkańców". Postawmy na pana Andrzeja, postawmy na gminę Kartuzy i zmieńmy ją na lepszą przyszłość - mówił radny Mariusz Treder. 
Mariusz TrederMariusz Treder

Co myślisz o budowie tzw. obwodnicy kwiaciarni?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    młynek 2024-02-05 11:41:56

    Jak dotąd nie wiedziałem, że istnieje taki problem na linii burmistrz kontra prywatny przedsiębiorca/ kwiaciarnia/. Kwiaciarnia Zaremba jest znana w całej gminie, wszyscy wiedzą gdzie się mieści. A tu taki, niepotrzebny nikomu konflikt. Padają poważne oskarżenia ze strony pana Bystronia. Jest pan pewny, że pan burmistrz chce naprawdę wykończyć znaną kwiaciarnie ? Wydaje mi się to absurdalnym oskarżeniem, aczkolwiek nigdy nie wiadomo. Panie burmistrzu, zgadza się pan z tak formułowanymi oskarżeniami ? Co pan na to ? Jakie jest pana stanowisko ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości